Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 65 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Zderzenia z UE arrow Neomarksizm i zaprowadzanie nowego porządku świata - krótka bardzo analiza stanu rzeczy
Monday 26 August 2019 10:18:53.27.
W Y S Z U K I W A R K A
Neomarksizm i zaprowadzanie nowego porządku świata - krótka bardzo analiza stanu rzeczy Drukuj Email
Wpisał: Jan Rybski   
11.11.2018.

Neomarksizm i zaprowadzanie nowego porządku świata - krótka bardzo analiza stanu rzeczy

Świadomość tworzy byt….

Jan Rybski.


Czy to, co ma wszystkie cechy nowej rewolucji komunistycznej, nie jest po prostu zaprowadzaniem nowego porządku świata i czy on już nastąpił?


Celem strategicznym triady oddziałującej bezpośrednio na naszą świadomość, na którą składają się: publiczny system edukacyjny, mas media i przemysł rozrywkowy, jest doprowadzenie do kompletnego zidiocenia społeczeństw, w myśl odwróconej na ten użytek zasady marksistowskiej: świadomość tworzy byt. Zasadę tą odwrócono, gdyż w oparciu o jej pierwotny porządek, że to jakoby byt kształtuje świadomość, rewolucja komunistyczna na wzór bolszewicki, sfinansowana pieniędzmi dużego kapitału żydowskiego, i której rękoma dokładnie 101 lat temu miał być zaprowadzony nowy porządek świata, okazała się na koniec nieefektywna, doprowadzając w swych skutkach do klęski całego systemu i jego sponsorów, i to pomimo całkowitego pozbawienia społeczeństw kapitału na drodze jego początkowej grabieży i brutalnego zawłaszczenie oraz terroru, który w niektórych sowieckich krajach (Rosji, NRD, Rumunii) z biegiem czasu został doprowadzony do perfekcji.

Jednak na koniec okazała się, że niewystarczająco skupiono się nad trzecim aspektem udanej rewolucji: świadomością, pozwalając systemowi na utratę kontroli na tym obszarze, co po części spowodowane było także postępem technicznym i technologicznym (coraz silniejsze nadajniki radiowe, wprowadzenie urządzeń masowego powielania materiałów piśmiennych, telewizja satelitarna itp.). I dzisiaj błąd ten naprawia się a celem jest ostateczne zaprowadzenie nowego porządku świata.

Tak więc, odbywająca się na naszych oczach bezkrwawa, tym razem, a więc niewidoczna i przez to podstępna, rewolucja komunistyczna za swe podstawowe zadanie wyznaczyła zawładnięcie umysłami ludzkimi.

Powszechny obowiązek edukacyjny w szkołach o ujednoliconych programach nauczania, zatwierdzanych odgórnie przez instytucje państwa totalitarnego (w ramach zw. urawniłowki) to zawłaszczanie dzieci przez aparat państwowy i zawładanie ich umysłami praktycznie aż do ukończenia 19 roku życia, gdyż posiadanie co najmniej średniego tzw. wykształcenia, a praktycznie zunifikowanego pakietu informacji (na drodze przekazywania jedynie obowiązujących kanonów tzw. „wiedzy”) oraz takowegoż, a- a właściwie antychrześcijańskiego światopoglądu stało się obowiązującym standardem.

Na naszych oczach odbywa się też, permanentnie i powszechnie (vide Facebook, Google, Istagram) globalny proces dobrowolnego poddawania się trendom i modom, tym samym wyrzekania się wolnej woli, co doprowadzi do sowietyzacji nie tylko poszczególnych społeczeństwa w poszczególnych krajach naszego globu, ale całej ludzkości. Wolna wola to głównie prawo do dokonywania i, co dalece istotniejsze, dokonywanie wolnych wyborów. Aby pozbawione wolnej woli jednostki, w swej masie zwane społeczeństwem, mogły w ogóle funkcjonować, potrzebują one odpowiedniego środowiska. I takie środowisko im się tworzy w postaci opiekuńczego państwa totalitarnego, czyli takiego, które toleruje wyłącznie własną władzę – i to obojętnie, jak wielopartyjny system jej sprawowania by nie był, co i tak nie ma znaczenia przy zachowaniu i powszechności zasady reprezentatywności pośredniej (obywatele głosują nie na swoich reprezentantów tylko reprezentantów danej partii), ograniczającej skutecznie bezpośredni dostęp reprezentantów ogółu do organu ustawodawczego, m. in. na drodze wprowadzenia progów wyborczych.

Współczesne państwa totalitarne likwidują dzisiaj władze konkurencyjne, tj. władzę rodzicielską nad dziećmi (vide działania administracyjne osławionych Jugendamt'ów w Niemczech, czy też ich odpowiedników w Norwegii, UK, etc., pozbawiających rodziców praw rodzicielskich, czy też wprowadzanie w życie kodeksów praw dziecka, pozbawiających de facto rodziców prawa do decydowania o losie własnego dziecka); władzę religijną na drodze podkopywania autorytetu Kościoła, co prowadzi do odchodzenia społeczeństw od Kościoła (vide największa swego czasu córa Kościoła, Francja, z pustymi dzisiaj kościołami wystawionymi, jako nieruchomości komercyjne, do sprzedaży) i dalej do ich ateizacji i laicyzacji, zastępując wiarę chrześcijańską konsumpcjonizmem; pozbawiają właściciela władzy nad rzeczą na skutek rosnących ponad miarę danin dla państwa z tytułu jej posiadania, co powoduje tych rzeczy przymuszoną przepisami prawa sprzedaż lub zabór przez organa państwa - i co ma miejsce także w przypadku danin podatkowych wszelkiego rodzaju, gdzie, w przypadku niewywiązywania się z ich łożenia, państwo i jego organy sięgają w pierwszej kolejności po własność (zabór domu, mieszkania, samochodu, łodzi, wszelakich ruchomości) oraz dokonując zaboru kapitału, chociażby na drodze sztucznie utrzymywanej deflacji, powodującej ujemne oprocentowanie aktywów w banku przy jednoczesnej likwidacji obiegu gotówkowego pieniądza i wprowadzenie powszechnego przymusu posiadania rachunku bankowego w bankach, lub, w przypadku pojawiającej się tu i ówdzie inflacji, ustawianie stóp procentowych znacznie poniżej realnego wskaźnika inflacji, przy sztucznym manipulowaniu nim, z czym mamy szczególnie do czynienia dzisiaj, gdzie oficjalne statystyki mówią o deflacji a konsument za te same pieniądze kupuje coraz mniej.


Tym samym pierwszy warunek udanej rewolucji, powszechny zabór mienia i kapitału, który odbywa się na naszych oczach, gdzie własność staje się imitacją samej siebie, gdyż de facto jej przeniesienie odbywa się bez woli i zgody jej właściciela, zostaje spełniony.

Ta strategia wprowadzania współczesnej rewolucji komunistycznej, nadając priorytet procesowi zawładnięcia umysłami (świadomością) społeczeństwa, przy jednoczesnym wprowadzaniu skutecznych mechanizmów pozbawiania go własności i majątku w wyniku państwowego terroryzmu prawnego, skrytego za zawaluowującym cele parawanem demokracji, jest wyjątkowo podstępna i perfidna. Wykorzystuje się do tego nie tylko instytucje własnego państwa, ale także, a może przede wszystkim, instytucje zewnętrzne, takie jak instytucje Unii Europejskiej, legitymizując działania zniewalające i sowietyzujące własne społeczeństwo nieuchronnym jakoby przymusem praw i regulacji tych instytucji. Tym samym instytucjonalny i prawny terror współczesnego państwa staje się jakoby tylko wypadkową takowegoż instytucjonalnego terroru bardziej ogólnego. Terror ten w obu przypadkach ma na celu zniszczenie organicznych więzi społecznych i atomizację społeczeństwa; świadom dokładnie tego, że pozbawiona i wyalienowana ze społeczeństwa jednostka wobec potęgi aparatu państwowego staje się i jest niczym. O czym wieszczył już piewca komunizmu sowieckiego, Majakowski.

Takie wyalienowane jednostkowo i zatomizowane społeczeństwa, zwane coraz rzadziej narodem (gdyż takie określenie w miarę homogennej zbiorowości staje się współcześnie coraz bardziej naganne – na skutek opisywanego niniejszym procesu sowietyzacji społeczeństwa, ułatwionej jego atomizacją), stają się bezbronne i zdecydowanie łatwiej jest poddać je procesowi bezwzględnej eksploatacji, zwanym wyzyskiem.

Zatrważająca głupota obecnych władców w Polsce (która symulowana - ma może po prostu przykryć tylko ich cynizm i zaprzaństwo) polega na tym, że w imieniu dobra ogólnego stają oni w szranki konkurencyjne z prawnym terroryzmem unijnym i próbują terror własnego państwa stwarzać jeszcze potężniejszym, co doprowadzi do całkowitej alienacji i zatomizowania narodu polskiego, i co z kolei ułatwi proces jego totalnego wyzysku przez skoncentrowany już (i przez to już niezmiernie silny) i koncentrujący się coraz bardziej kapitał zewnętrzny (vide ilość globalnie operujących, w większości poza jakąkolwiek kontrolą instytucji państwa, funduszy inwestycyjnych dysponujących kapitałem minimum 1 biliona dolarów, czy też giełdowa kapitalizacja również globalnie operujących koncernów technologicznych, zbliżająca się w poszczególnych przypadkach, vide Facebook czy Google, do 1 biliona dolarów).

Taka jest niestety dzisiejsza prawda o świecie i Polsce oraz jej wrażych dla narodu polskiego rządach.

Zmieniony ( 11.11.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.