Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 16 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow Rosja arrow Jedna z przyczyn śmiertelnej choroby szefa GRU? Rosyjski gang Olsena
Tuesday 21 September 2021 03:26:51.40.
migawki

Niedawno Minister Pandemii zapowiadał czwartą falę - na przełom sierpnia i września. A według najnowszych wyliczeńma ona nas "zalać" w połowie listopada, gdy będą, jak co roku, słoty, przeziębienia,chrypki i grypki...

===============
 
W Y S Z U K I W A R K A
Jedna z przyczyn śmiertelnej choroby szefa GRU? Rosyjski gang Olsena Drukuj Email
Wpisał: Igor Korobow (63 l.)   
23.11.2018.

Jedna z przyczyn śmiertelnej choroby szefa GRU?

Rosyjski gang Olsena w pagonach

https://warszawskagazeta.pl/swiat/item/6042-tylko-u-nas-megawpadka-gru-rosyjski-gang-olsena-w-pagonach



W piątek 13 kwietnia kilku mężczyzn podeszło do stojącego koło recepcji menedżera hotelu Marriott w Hadze Vincenta Pahlplatza. Jeden z nich okazał dyskretnie odznakę. – Chcemy porozmawiać z gośćmi waszego hotelu. Chodzi o Rosjan.

W tym momencie otworzyły się drzwi windy i do hotelowego hallu wyszło czterech mężczyzn. O, to właśnie ci panowiewskazał Pahlplatz. Policjanci w cywilu sprawnie otoczyli Rosjan. Proszę pójść z namipowiedział szef policyjnej ekipy i oni poszli. Nie było tu nic z filmów o Jamesie Bondzieopowiadał Pahlplatz reporterom.

Nikt z gości stojących przy recepcji nie zwrócił uwagi na to, co się stało. Dopiero na ulicy jeden Rosjanin podjął żałosną próbę zniszczenia swojej komórki, rzucając ją na chodnik i waląc w nią obcasem. Okazała się jednak solidna.

Kilkudniowa wyprawa Rosjan do Hagi miała więcej z opowieści o gangu Olsena niż z przygód superagenta 007. Cała czwórka została uznana za mocno podejrzaną o powiązania z rosyjskimi służbami zaraz po wylądowaniu 10 kwietnia na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Wszyscy mieli paszporty dyplomatyczne, tyle tylko że dwóch, Jewgienij Michajłowicz Sieriebriakow i Aleksiej Siergiejewicz Moreniec, miało paszporty tej samej serii, wydane tego samego dnia, 17 kwietnia 2017 r., o kolejnych numerach 0135555 oraz 0135556. Co więcej, czekał na nich rosyjski dyplomata uważany przez holenderską służbę wywiadu i kontrwywiadu wojskowego MIVD za funkcjonariusza Zarządu Głównego Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej, znanego bardziej pod dawnym skrótem GRU. W rezultacie zanim Rosjanie wyszli z budynku terminala, mieli już holenderski „ogon”.

Z lotniska pojechali do Hagi, gdzie zatrzymali się w hotelu Marriott w dzielnicy Statenkwartier, nieopodal siedziby Organizacji do spraw Zakazu Broni Chemicznej (OPCW). Na prośbę władz brytyjskich specjaliści tej organizacji prowadzili właśnie intensywne dochodzenie w sprawie próby otrucia byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki. Skripal przeszedł swego czasu na stronę wywiadu brytyjskiego, a teraz walczył z córką o życie w brytyjskim szpitalu zatruty nieustaloną jeszcze substancją. Brytyjczycy zidentyfikowali truciznę jako produkowany w Rosji chemiczny środek bojowy o nazwie „nowiczok”, ale chcieli mieć niezależne potwierdzenie.

Następnego dnia Rosjanie wynajęli samochód Citroen C3, a potem, cały czas pod dyskretną obserwacją, pojechali na rekonesans pod siedzibę OPCW. Cel ich przyjazdu stał się jasny. Holendrzy zaalarmowali Brytyjczyków i czwórka „dyplomatów” znalazła się pod okiem mieszanego zespołu funkcjonariuszy obserwacji MIVD oraz brytyjskiego MI6. W czwartek, 12 kwietnia, Rosjanie odbyli kolejny rekonesans i w piątek zaparkowali citroena tuż koło siedziby OPCW. Jednak ledwie się roztasowali, pojawiły się samochody obserwacji i funkcjonariusze MIVD i MI6 zaczęli demonstracyjnie ich fotografować. Nie było rady – operacja była spalona i należało się szybko wycofać. Ewakuacja zakończyła się raptownie przy wyjściu z hotelowej windy.

Dyplomatyczne paszporty chroniły Rosjan przed aresztem, ale nie przed kontrolą dokumentów i przeszukaniem. Immunitet nie obejmował też wynajętego samochodu. Przy zatrzymanych znaleziono w sumie 20 tys. euro i 20 tys. dolarów w gotówce, kolekcję telefonów komórkowych i laptopy. Natomiast w bagażniku samochodu kierunkową antenę, kolejny laptop, urządzenia zasilania umożliwiające wielogodzinną pracę komputerów i aparatury, a także foliową torbę z supermarketu Aldi pełną puszek po piwie, butelek po napojach i plastikowych opakowań po szynce w plastrach. Instrukcje operacyjne przewidują, że funkcjonariusze GRU nie zostawiają śladów i śmiecie z hotelu zabrano, ale w samochodzie znaleziono datowany 10 kwietnia i wystawiony na nazwisko Moreniec rachunek moskiewskiej taksówki za kurs na trasie Nieswiżenskij Piereułok (obok siedziby GRU) – terminal F lotniska Szeremietiewo. No cóż, z delegacji należy się rozliczać rachunkami, a 842 ruble piechotą nie chodzą. Inny z czwórki, jak się z geolokacji okazało, aktywował kartę swej komórki na schodach moskiewskiego gmachu GRU.

Zawartość twardych dysków laptopów była prawdziwym skarbcem informacji wywiadowczych. Najpilniejszymi były ślady wyszukiwania i drukowania planów Berna oraz tras dojazdu do pobliskiego laboratorium w Spiez, czyli do Federalnego Instytutu Ochrony przed Broniami Masowego Rażenia, instytucji wchodzącej w skład Federalnego Biura Obrony Cywilnej Szwajcarii. Chemicy tego instytutu również badali próbki zebrane na drzwiach domu Siergieja Skripala, zaś czwórka Rosjan wybierała się do Berna 17 kwietnia. Taka data widniała na śladach rezerwacji biletów kolejowych.

Wśród odzyskanych z dysków materiałów znajdowały się m.in. dowody, że jeden z laptopów używany był w stolicy Malezji Kuala Lumpur w operacjach hackerskich wymierzonych w różne instytucje rządowe, w tym w biuro prokuratora generalnego oraz centralę Policji Królewskiej. Operacje prowadzono krótko po zestrzelenia nad Ukrainą samolotu pasażerskiego Malezyjskich Linii Lotniczych lot MH17, w wyniku którego zginęło 298 osób.

Czwórka zatrzymanych w hotelu Marriott, a chronionych immunitetem „dyplomatów” została po krótkim przesłuchaniu deportowana do Rosji. Minęło kilka miesięcy i 4 października, podczas bezprecedensowej wspólnej konferencji prasowej holenderskiego MIVD oraz brytyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości ujawniono ich personalia, fotokopie ich paszportów, liczne zdjęcia zrobione podczas zatrzymania oraz znalezione w pamięci ich laptopów. Byli to: Oleg Michajłowicz Sotnikow (lat 46), Aleksiej Walerewicz Minin (również lat 46) oraz wspomniani: Jewgienij Michajłowicz Sieriebriakow (lat 37) i Aleksiej Siergiejewicz Moreniec (lat 41).

Materiały te opublikowano w sieci i zabrali się do nich dziennikarze śledczy portalu Bellingcat. Wraz z rosyjskimi współpracownikami z portalu The Insider zaczęli „czesać” internet. Dane z paszportów porównywano z różnymi bazami danych z lat 2002–2014. Szybko ustalono, że nazwiska czwórki są autentyczne. Odrobinę więcej czasu zajęło uzyskanie potwierdzenia ich powiązań z GRU. Aleksiej Minin w 2011 r. podał jako miejsce zameldowania ulicę Narodnowo Opołczenia 50 w Moskwie, czyli adres Akademii Wojskowej Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, popularnie zwanej konserwatorium GRU. Jewgienij Sieriebriakow, znany w internecie pod nickiem Żenia, jako adres zameldowania podał Grizodubowoj 3, czyli adres dowództwa GRU. Oleg Sotnikow, który w Holandii osłaniał hackerów, poszukiwany jest przez FBI za pranie pieniędzy. Na laptopie Sieriebriakowa jest jego zdjęcie na tle dworca w Hadze, gdzie „dyplomaci” kupowali bilety do Berna.

Swoistym bohaterem internetowego dochodzenia okazał się Aleksiej Moreniec. To, że na portalu MyLove.ru poszukiwał partnerki w wieku od 21 do 30 lat i zamieścił swoje zdjęcie wykonane dosłownie o rzut beretem od siedziby GRU, to pestka. Okazało się, że w 2011 r. Moreniec miał ładę o numerze rejestracyjnym O509OA97. W dostępnej w sieci kartotece dowodów rejestracyjnych widnieje jako adres parkowania: Komsomolskij Prospekt 20, a tam mieści się Uniwersytet Wojskowy Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej oraz – co istotniejsze – Federalna Instytucja Publiczna Jednostka Wojskowa 26165. Zgodnie z internetową bazą danych rusprofile.ru jej dowódcą jest Michajłow Dmitrij Aleksandrowicz, a zajmuje się ona „działalnością związaną z zapewnieniem bezpieczeństwa wojskowego”. Według holenderskiego kontrwywiadu wojskowego, a także FBI, jest to główny ośrodek cyber-wojny GRU.

Internetowi detektywi Bellingcat zadali w bazie dowodów rejestracyjnych pytanie, jakie jeszcze samochody są zarejestrowane pod adresem Komsomolskij Prospekt 20 jako pojazdy związane z Jednostką Wojskową 26165. Tak powstała lista 305 właścicieli pojazdów. Imiona, nazwiska, daty urodzenia, numery rosyjskich paszportów wewnętrznych, czyli odpowiedników polskich dowodów osobistych, numery telefonów oraz oczywiście dokładne dane pojazdów.



Konkluzja raportu specjalnego Bellingcat podkreśla, że jeśli nie mamy do czynienia z zamierzoną dezinformacją i w ogólnodostępnej kartotece internetowej samochodów rzeczywiście odnotowano pojazdy funkcjonariuszy i pracowników Jednostki Wojskowej 26165, to jest to największe naruszenie tajemnicy kadrowego personelu we współczesnej historii służb wywiadowczych. Również zachodnim ekspertom z ośrodków cyber-obrony trudno uwierzyć w tak gigantyczną nieostrożność, bowiem taka meganiedyskrecja praktycznie neutralizuje elitarną jednostkę wojny informatycznej rosyjskiego sztabu generalnego. Złośliwi zwracają natomiast uwagę, że rewelacje o serii kompromitujących wpadek GRU podano równocześnie w Holandii, Wielkiej Brytanii i USA w przededniu urodzin Władimira Putina.

==========================

A tak się przekomarzają dezy: 

"[Editor’s note: The Bellingcat website is a well known disinfo operation, so this ‘identification’ of a GRU officer must be taken with a huge pinch of salt. Bellingcat has previously published fraudulent information about events such as MH370/MH17 and the Syrian conflict, including entirely fabricated material. Back in 2016 I exposed their systematic lying in the MH17 case:

https://www.veteranstoday.com/2016/09/14/leaked-report-blows-lid-off-bellingcats-systematic-lying-in-mh17-investigation/

Bellingcat functions as an appendage of the intelligence services that passes out detailed false information, similar in function to Wikileaks; perhaps we will see Bellingcat being utilised more often in future as Assange’s Wikileaks looses ever more credibility in the public eye. Ian"

 



Zmieniony ( 24.11.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.