Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 16 gości
S T A R T arrow Kościół arrow postępy postępu 18 arrow "Awans" ks. Daniela Wachowiaka [prześladowanie] a "Lawendowa mafia".
Tuesday 19 January 2021 03:01:01.31.
migawki
 

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!  

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
"Awans" ks. Daniela Wachowiaka [prześladowanie] a "Lawendowa mafia". Drukuj Email
Wpisał: kokos26   
30.11.2018.

"Awans" ks. Daniela Wachowiaka a "Lawendowa mafia".

kokos26 - 27 Listopada, 2018 -


W różnych instytucjach, partiach politycznych, a nawet w mediach mamy często do czynienia z sytuacjami, w których osoby zasłużone lub choćby tylko popularne, które z różnych powodów stały się nagle niewygodne trzeba usunąć w cień. Przerzucane są one wtedy na niższe i mniej eksponowane stanowiska. Takie osoby trzymane są często na tych niższych szczeblach drabiny z zachowaniem wcześniejszych wysokich zarobków. Nie zwalnia się ich tylko dlatego, żeby nie wywoływać skandalu uderzającego w wizerunek danej instytucji, partii politycznej, rządu bądź medium. Jednak szczytem cynizmu, perfidii i obłudy jest pozbywanie się takich osób przy jednoczesnym przedstawianiu decyzji, jako wielkiego awansu i nominacji na wyższe stanowisko.

 

Ks. Daniel Wachowiak, wikariusz parafii pw. Św. Aniołów Stróżów w Poznaniu przed zapowiadaną Paradą Równości, kiedy w jego mieście aż 180 tramwajów jeździło przystrojonych flagami LGBT napisał na Twitterze: „Nawet, jeśli nie jesteś związany z Poznaniem, a chciałbyś pomóc temu coraz bardziej duchowo pogubionemu Miastu, pokornie proszę, byś w tych dniach zmówił choć krótką modlitwę w jego intencji. Dziękuję”.

Po ostatnich wyborach, gdy prezydentem Poznania ponownie został Jacek Jaśkowiak, ks. Wachowiak napisał: „Poznaniu. Poznaniu, żal mi Ciebie. Żal, że w wyborach Twoi mieszkańcy nie biorą pod uwagę, jak traktuje Ewangelię włodarz miasta. I dodając:

Mimo to, Prezydencie, życzę abyś w tej kadencji pokochał Słowo Boże. Niech Bóg błogosławi Tobie i Poznaniowi”. Już po wyborach, ks. Daniel Wachowiak odprawił Mszę Św. w intencji wybranego na kolejną kadencję tęczowego Jaśkowiaka.

 

Dzisiaj okazuje się, że Dekretem Nominacyjnym z dnia 8 listopada 2018 r., pod którym podpisał się metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki, ks. Daniel Wachowiak został „awansowany” na proboszcza w parafii pw. NMP Wniebowziętej w Piłce. Szukam tej Piłki i okazuje się, że jest to wieś położona w gminie Drawsko, która w 2011 roku liczyła 556 mieszkańców.

Nie tak dawno temu w zamieszczonym na łamach naszego tygodnika [Warszawska gazeta md] artykule „Lawendowa mafia w Kościele” tak pisałem o błyskotliwej karierze pederasty w sutannie, byłego już księdza, Krzysztofa Olafa Charamsy: „Jak to się stało, że wstępujący w 1991 roku do seminarium w Pelplinie Charamsa już w 1993 roku studiował w szwajcarskim Lugano a w 2002 roku obronił doktorat na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie? Jakimi dodatkowymi atutami dysponował ten przystojny ksiądz, którego koledzy seminarzyści z roku w większości żyją dzisiaj rozsiani gdzieś po prowincjonalnych parafiach?”

Domyślam się, że ks. Daniel Wachowiak tak wielkich i niezaprzeczalnych atutów jak Charamsa jednak nie posiadał i wylądował dzisiaj tam gdzie wylądował.

  Nie wiem czy abp Stanisław Gądecki oglądał film Sylwestra Chęcińskiego z 1991 r. „Rozmowy kontrolowane”. Jedna z ostatnich scen przedstawia bal sylwestrowy w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, w którym udział biorą komunistyczni notable. Przy jednym ze stolików siedzi grany przez Leona Niemczyka towarzysz sekretarz PZPR oraz gen. SB, mgr doc. Zenon Zambik, w którego postać wcielił się Marian Opania. Towarzyszy im jeszcze żona generała. Gen. Zambik wyczuwa, że został wystawiony na odstrzał, a rozmowa, którą szczególnie polecam abp Gądeckiemu przebiega następująco    

Towarzysz sekretarz: - Wy towarzyszu interesujecie się sztuką?

Gen. Zambik: Trochę dla relaksu…korzenioplastyka, tkanina artystyczna…

Towarzysz sekretarz: Muszę pojutrze na posiedzeniu przedstawić opinie resortu… kogoś na stanowisko attache kulturalnego w Ułan Bator. Rozmawiałem o tym z premierem i towarzyszem ministrem. Nie ma przeszkód.

Żona Zambika: przecież to Mongolia

Towarzysz sekretarz: Zakochacie się w tym kraju, ludziach.

================

Jedynym więc pocieszeniem dla ks. Daniela Wachowiaka jest to, że zakocha się z wzajemnością w Piłce i żyjących tam ludziach, którzy, nie ma co ukrywać, są wyjątkowymi szczęściarzami. Liczę również, że abp Gądecki w wolnej chwili obejrzy sobie opisaną przeze mnie scenę z towarzyszem sekretarzem i dojdzie do wniosku, że jednak prochu nie wymyślił i co najwyżej stał się jedynie naśladowcą starych dobrych i wypróbowanych wzorców.

 

Felieton ukazał się  na łamach „Warszawskiej Gazety”

Zmieniony ( 30.11.2018. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.