Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 57 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow O WSI i PO wsi 18/19 arrow Tusk nie jest zdrajcą. To wielki patriota.
Friday 18 January 2019 17:57:54.26.
W Y S Z U K I W A R K A
Tusk nie jest zdrajcą. To wielki patriota. Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Kokoszkiewicz   
06.01.2019.



Tusk nie jest zdrajcą. To wielki patriota.

Nie można przecież niemieckiego polityka służącego wiernie własnej ojczyźnie nazywać zdrajcą Polski ...

Mirosław Kokoszkiewicz https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/18546-tusk-nie-jest-zdrajca-nie-mozna-przeciez-niemieckiego-polityka-sluzacego-wiernie-wlasnej-ojczyznie-nazywac-zdrajca-polski




Nie można przecież niemieckiego polityka służącego wiernie własnej ojczyźnie nazywać zdrajcą Polski. Podobnie nie można Platformy Obywatelskiej nazywać zdradziecką formacją sprzedawczyków, skoro od zarania swojego istnienia jeszcze za czasów KLD jej członkowie finansowani byli z pieniędzy niemieckiego CDU i wiernie swojej partii matce i niemieckiej ojczyźnie służą do dziś.



Obawiam się, że im bliżej wyborów do Parlamentu Europejskiego, tym coraz bardziej narastała będzie ostra, toporna propaganda TVP wymierzona w Donalda Tuska. Jak wiemy, będzie on swoim nazwiskiem firmował listę kandydatów PO do europarlamentu. Z premedytacją nie wymieniam już .Nowoczesnej i tak zwanej Koalicji Obywatelskiej, ponieważ o spożytych i dokładnie przetrawionych już przystawkach, kolokwialnie mówiąc, szkoda gadać.

Dlaczego obawiam się tej prymitywnej propagandy? Wszyscy pamiętamy jeszcze ostatnie wyniki wyborów samorządowych i ogromne poparcie dla tych kandydatów w dużych miastach, na których telewizja Kurskiego najbardziej prostacko zagięła parol.

Dlatego proponuję przedstawiać Tuska jako wielkiego patriotę, od wielu już lat w swojej działalności wiernie oddanemu swojej ojczyźnie i jej interesom. Broń Boże i pod żadnym pozorem nie można Tuska nazywać zdrajcą, bo on tym zdrajcą nie jest i nigdy nim nie był. Mało tego, trzeba w bardzo przemyślany sposób pokazywać jego zasługi dla ojczyzny.

Teraz przechodzę do sedna. Otóż nie można Tuska nazywać zdrajcą i jednocześnie sugerować, że jest on od początku swojej politycznej działalności de facto niemieckim politykiem, bo w ten sposób sami propagujemy jakąś wielką sprzeczność i utrwalamy wśród Polaków niewłaściwą metodę rozumowania. Jest to tak zwane błędne koło. Nie można przecież niemieckiego polityka służącego wiernie własnej ojczyźnie nazywać zdrajcą Polski. Podobnie nie można Platformy Obywatelskiej nazywać zdradziecką formacją sprzedawczyków, skoro od zarania swojego istnienia jeszcze za czasów KLD jej członkowie finansowani byli z pieniędzy niemieckiego CDU i wiernie swojej partii matce i niemieckiej ojczyźnie służą do dziś.

Trzeba za wszelką cenę propagować i podkreślać patriotyczne zasługi Tuska dla swojej ojczyzny [Heimat md] .

Jako przykład podam tylko bohaterską i pełną zaangażowania akcję likwidacji polskich stoczni przeprowadzoną w interesie stoczni niemieckich. Trzeba zawsze pamiętać, że Tusk na rozkaz kanclerz Angeli Merkel bez wahania porzucił stanowisko szefa polskiego rządu, dodatkowo mszcząc się na Polakach. Tą zemstą było powierzenie steru rządu smoleńskiej kłamczyni, Ewie Kopaczynie, osobie nienadającej się nawet do kierowania knajpą GS-u.

Pamiętajmy, że Donald Tusk w zwycięskiej dla Platformy Obywatelskiej kampanii wyborczej w 2007 r. nie kłamał, propagując słynne hasło: „Ten, kto nie kocha, nie ma prawa rządzić”. Oczywiście nie mógł przecież od razu się zdemaskować, dodając, że Polską nie ma prawa rządzić ten, kto nie kocha Niemiec.

Nie ma co się dziwić, że potężna zainstalowana w Polsce niemiecka machina medialna „wyprodukowała” ze swojego polityka Tuska charyzmatycznego męża opatrznościowego polskiej polityki. To za Tuska zaprzestano tak naprawdę prawdziwej nauki historii, a z listy lektur zniknęły dzieła polskiej klasyki. To za jego panowania Niemcy już definitywnie przekształcili się w nazistów, a „polskie obozy zagłady” i „polskie obozy koncentracyjne” obrodziły jak grzyby po deszczu. To w końcu dzięki niemieckiemu politykowi Donaldowi Tuskowi udało się na tak wielką skalę zburzyć naszą jedność narodową i podzielić Polaków na dwa zwaśnione i nienawidzące się obozy. Tego Niemcy swojemu ziomkowi nigdy nie zapomną i zapewne za to obwieszali go orderami niczym Kreml sowieckich generałów.

I na koniec jeszcze kilka słów do pamiętnej licealistki Marii Sokołowskiej z Gorzowa Wielkopolskiego, która 22 maja 2014 r. publicznie skierowała do Tuska pytanie: „Dlaczego udaje pan patriotę, gdy jest zdrajcą Polski?”.

Pani Mario, od zadania tamtego głośnego pytania minęło już cztery i pół roku. Mam nadzieję, że dzisiaj zrozumiała już pani, że Tusk żadnym zdrajcą nie jest, a tym bardziej zdrajcą Polski.

On jest przykładnym niemieckim patriotą i politykiem wiernie służącym Berlinowi.

=======================

Komentarz:

Iiiiiiiiiiiiiii…………. Janusz Z-ski:

Co najwyżej jest ,niebezpieczna "wtyką" niemieckich służb specjalnych.



Zmieniony ( 06.01.2019. )
 
następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.