Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 106 gości
S T A R T arrow Kościół arrow o Antychryście i jego szefie 19+ arrow Toruń: Krucjata na czasy trudne: Agresji przerażonego szatana.
Monday 06 April 2020 09:50:25.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
==================
youtube czy gugle od Prima Aprilis uniemożliwiło mi komentowanie pod filmikami, nawet moimi. Proszę o kontakt każdego, kto potrafi to ominąć. 
 
W Y S Z U K I W A R K A
Toruń: Krucjata na czasy trudne: Agresji przerażonego szatana. Drukuj Email
Wpisał: Maksymilian Zamm   
09.03.2019.

Toruń: Krucjata na czasy trudne

 

Maksymilian Zamm http://tradycjajestwtoruniu.pl./



Już z pewnej odległości od toruńskiego Centrum Sztuki Współczesnej migocące niebieskie światła sygnalizowały wydarzenie wymagające służb porządkowych. Kilka wozów policyjnych i staży miejskiej obstawiało ekspiacyjny różaniec odmawiany 8 marca w związku z bluźnierczą imprezą satanistki Mariny Abramović.

Jako bezpośredni uczestnik, kreślę na gorąco kilka luźnych spostrzeżeń:

W zgromadzeniu wzięło udział dużo ponad 100 osób, może nawet blisko 200 (nie mam wprawnego oka policjanta…). W sumie, były nawet dwie grupy modlitewne, oficjalna pod transparentem Krucjaty za Ojczyznę i kilkuosobowa odmawiająca nowoczesny różaniec przed samym wejściem do CSW.

Wśród modlących odnotowałem obecność kilku sióstr zakonnych, jednego kapłana z tradycji, kilku tradycyjnych katolików oraz kilkunastu „chrystusowców”.

Zdaje się nie przybył ksiądz Krucjaty i różaniec prowadził jeden ze świeckich organizatorów.

Tradycyjne formy modlitw wprowadzały niekiedy zamieszanie, bowiem uczestnicy w większości to wierni przyzwyczajeni do zmodyfikowanych i uładzonych tekstów, które mają nikogo nie urażać.

Mundurowi, początkowo akcentujący swoją obecność, wkrótce dyskretnie zniknęli. Trudno powiedzieć, czy wobec spokojnego przebiegiem zgromadzenia, czy w związku z zamknięciem drzwi po wejściu ostatniego konsumenta „sztuki”. O obecności służb świadczyły jedynie migające światła na radiowozach. Nie było interwencji porządkowych nawet, gdy modlący zaczęli ustawiać się na chodniku. Ze skuteczną prośbą o „uwolnienie” przejścia dla pieszych zwrócił się prowadzący.

Warto odnotować drobny incydent, świadczący o stanie umysłu niektórych nowoczesnych parafian:

Otóż prowadzący, zresztą pod koniec różańca, dostrzegł x Wesołka z Bractwa św. Piusa i poprosił go o prowadzenie modlitwy. Po odmówieniu „dziesiątka” najwyraźniej z protestem zwróciła się jedna z uczestniczek. Przynajmniej tak się można domyślać z powodu reprymendy, jaka padła przez głośnik: „Proszę nie przeszkadzać. Każdy ochrzczony i katolik ma prawo się modlić różańcem. Są tu wierni z różnych diecezji i kościołów. Jeśli to pani nie odpowiada, proszę się modlić w samotności” – jakoś tak (cytuję z pamięci).

Obecna była spora liczba młodzieży dziennikarskiej, uwijającej się z mikrofonami. Kilkunastu filmujących trzymających dystans od grupy. I jeden reporter z kamerą przemieszczający się między modlącymi, ale przezornie w biało-czerwonym szaliku kibicowskim i różańcem w ręce trzymającej kamerę.

Wokół krucjaty krążył jakiś młody człowiek z półtorametrowym napisem „POPULIZM”, cokolwiek to miało znaczyć. Zresztą wzbudzał największe zainteresowanie młodych reporterów.

Natomiast sama krucjata pobudzała zainteresowanie uczestników „kultury”. Za przeszklonymi oknami CSW stały grupki z telefonami i filmowały zgromadzenie.

Najwyraźniej było to bardziej interesujące niż uczta duchowa przygotowana przez Okultystkę.

I na koniec luźna refleksja, niebieska migająca poświata, choć nie w kolorze Nieba, staje się coraz częściej otoczką decyzji włodarzy różnego szczebla.

Ano, takie czasy…

M.Z.

Zmieniony ( 09.03.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.