Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 7 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Sejm i to drugie arrow Nie tyle klęczymy, co leżymy plackiem przed Izraelem. A PiS zdejm. ustawę a-447 z porz. obrad Sejmu.
Monday 20 May 2019 05:02:04.27.
migawki

 

 

    Ostatnie parę wieków satanizmu, magii i zboczeń u władzy.

Regina Poloniae, Mater Gratiarum, ora pro nobis

 
W Y S Z U K I W A R K A
Nie tyle klęczymy, co leżymy plackiem przed Izraelem. A PiS zdejm. ustawę a-447 z porz. obrad Sejmu. Drukuj Email
Wpisał: Sejm PiS-u   
15.05.2019.

Nie tyle klęczymy, co leżymy plackiem przed Izraelem

Polski ambasador zaatakowany w Izraelu. W odpowiedzi PiS zdejmuje ustawę anty 447 z porządku obrad Sejmu

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polski-ambasador-zaatakowany-w-izraelu-w-odpowiedzi-pis-zdejmuje-ustawe-anty-447-z


Antypolonizm w Izraelu osiągnął już takie rozmiary, że we wtorek pobito polskiego ambasadora Marka Magierowskiego. Polski dyplomata został zaatakowany fizycznie i słownie, przed polską ambasadą w Tel Awiwie. Na szczęście zdołał sfotografować napastnika i auto, którym odjechał po ataku.

  Dzięki tym fotografiom udało się ustalić tożsamość mężczyzny. Izraelska policja zatrzymała go chwilę potem. Prawnik napastnika twierdzi, że jego klient był zdenerwowany, ponieważ udał się do ambasady w sprawie restytucji bezspadkowego mienia żydowskiego. Gdy strażnicy wyprosili go, zaczaił się na ambasadora i zaatakował go napluł mu w twarz ubliżając jemu i narodowi polskiemu.

  Pan Magierowski, który robił co mógł, żeby Żydzi go pokochali, nawet organizując dziwaczne akcje ze śpioszkami Polin dla małych Żydków, boleśnie przekonał się co ta nacja o nas sądzi. Antypolonizm w Izraelu i wśród środowisk żydowskich na świecie jest wprost niewyobrażalny.

  Wczoraj nie tylko pobito polskiego ambasadora w Izraelu.

Popis dała też pani baronowa Ruth Deech z brytyjskiej Izby Lordów. Stwierdziła ona, że Polska jest bandyckim krajem pasącym się na majątku żydowskim, oraz, że nielegalnie zajmuje własność trzech milionów zabitych w Holokauście Żydów.

O tym, że mamy do czynienia z kolejną akcją dyfamacyjną wymierzoną Polskę świadczą liczne antypolskie artykuły w prasie izraelskiej i światowej, uzależnionej kapitałowo od środowisk żydowskich. Skoordynowana akcja ma za zadanie implementację światowej opinii publicznej, że jesteśmy krajem bagatelizującym swój udział w nazistowskich zbrodniach, a skoro jesteśmy jak naziści to musimy zapłacić, co ma moralnie usprawiedliwiać to planowane spektakularne okradzenie Polski.

  A co na to odpowiada polskojęzyczny rząd warszawski? Najpierw jego propagandowe szczekaczki udawały, że temat ustawy 447 i bezspadkowych roszczeń żydowskich nie istnieje. Gdy już się nie dało i na ulice Warszawy wyszło ponad 20 tysięcy protestujących, usiłowali przemilczeć demonstrację. Gdy i to nie pomogło zaczęli udawać w Wiadomościach TVP, że to oni a nie Konfederacja, zorganizowali manifestację i rzekomo przemawiał na niej premier Morawiecki.

  Dodatkowo liczni aparatczycy PiS wygrażali bliżej nieokreślonym 'onym", którym nic nie zapłacą. Potem okazało się, że Tel Awiw ma jednak inne zdanie i wysyła do Polin, jak mawia prezydent Duda, swoją delegację, która ma wytłumaczyć warszawskim politykom co ma byś zrobione w zakresie zwrotu plemiennych roszczeń żydowskich. MSZ rzekomo odwołał tą wizytę pół godziny przed północą w zeszłą niedzielę, ale okazało się, że żydowska delegacja i tak przyleciała i odbyła szereg spotkań w tej sprawie.

  Dodatkowo izraelskie media poinformowały, że kwestia plemiennej restytucji mienia żydowskiego jest dyskutowana z warszawskim rządem już od czterech lat! To co obserwujemy teraz to tylko konkluzja ustaleń, które były prowadzone w czasie gdy wszyscy podniecaliśmy się zręcznie podrzucanymi tematami zastępczymi. 

  Polska skapitulowała przed środowiskami żydowskimi. Najlepiej świadczy o tym fakt, że dzisiaj, gdy Polacy są oburzeni atakiem na ambasadora Polski w Izraelu marka Magierowskiego, pani marszałek Beata Mazurek z PiS poinformowała, że projekt ustawy klubu Kukiz'15 w związku z ustawą 447 został zdjęty z obrad Sejmu.

  Trudno o lepszy dowód na to, że nie tyle klęczymy, co leżymy plackiem przed Izraelem. Nie szanujemy się jako kraj i staliśmy się zakładnikiem bezalternatywnej polityki zagranicznej PiS, która dopuszcza nawet pobicie ambasadora byle tylko podtrzymać wrażenie o wielkim sojuszu polsko-amerykańsko-żydowskim, który jest oczywistym złudzeniem.

Zmieniony ( 15.05.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.