Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 49 gości
S T A R T arrow Kościół arrow postępy postępu 19 arrow ks. prof. Michał Czajkowski i inni: Ku rehabilitacji mariawitów?
Friday 19 July 2019 22:34:27.27.
migawki

W młodzieżowych mistrzostwach … Europy - biegł Murzyn, Hassan, jako reprezentant kraiku azjatyckiego. Pewnie również wiek ma sfałszowany, ale to można by poznać po zębach, jak u konia.

                  21.07.19 Poznań, Zamość – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

21.07.19 Białystok – Pokutny Marsz Różańcowy „Marsz w obronie rodziny”

 
W Y S Z U K I W A R K A
ks. prof. Michał Czajkowski i inni: Ku rehabilitacji mariawitów? Drukuj Email
Wpisał: ks. prof. Michał Czajkowski i inni   
02.07.2019.

ks. prof. Michał Czajkowski i inni: Ku rehabilitacji mariawitów?

 

Styczeń 2006  ks. prof. Michał Czajkowski i inni.....

[por.; Nagroda dla TW "Jankowski" [Czajkowski]! W ramach dezubekizacji ? Lista "świątobliwych, którzy nie donosili, nic o swym donoszeniu nie wiedzieli i nie brali za to]

=========================================================

https://ekumenizm.wiara.pl/doc/478798.Mariawityzm-Sto-lat-po-rozlamie

 

Przed stu laty, 1 lutego 1906 roku, doszło do rozłamu w Kościele katolickim w Polsce. Grupa księży pozostających pod wpływem s. Marii Franciszki Kozłowskiej, zwanej powszechnie Mateczką, wypowiedziała posłuszeństwo swoim biskupom. Powstał w ten sposób Kościół mariawitów.

Dziś podzielony na dwa, Starokatolicki Kościół Mariawitów i Kościół Katolicki Mariawitów (ten drugi bardzo dziś nieliczny) mariawityzm jest jedynym wyznaniem chrześcijańskim oryginalnie polskim.

Po rozdarciu czas zszywania
Kohelet pisał: Jest (…) czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,(…) czas rzucania kamieni i czas ich zbierania. Tak jest i w tym wypadku. Po okresie ostrych reakcji, które doprowadziły do rozłamu, nadszedł czas na bardziej wyważone gesty.
Pierwsze próby pojednania między katolikami i mariawitami miały miejsce jeszcze w okresie międzywojennym. Od października 1929 do lutego 1930 r. , a więc jeszcze przed rozłamem w łonie mariawityzmu, biskupi mariawiccy korespondowali w tej sprawie z biskupami rzymskokatolickimi. Na zbliżenie między obu wyznaniami trzeba było jednak poczekać niemal pół wieku.
W 50. rocznicę śmierci Mateczki, Komisja Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu wystosowała 19 sierpnia 1971 r. list "Do Braci mariawitów" z
prośbą o przebaczenie win, jakie wobec nich popełnili katolicy. Dokument podpisany przez przewodniczącego Komisji bp. Władysława Miziołka podkreślał, że katolików i mariawitów łączy wspólna wiara. Głosił, że Kościół w Polsce chce odnieść się do mariawitów "jako do ludzi bardzo mu bliskich", odwracając się "od metod i sposobów ich traktowania w czasach przeszłych. Także lud swój pragnie wychować do poczucia tej więzi i braterstwa z mariawitami". Wyliczał "wartości religijne i moralne" mariawitów, m.in. "gorliwą i nieustanną" adorację Najświętszego Sakramentu "w dzień i w nocy", wielką frekwencję wiernych przystępujących do Komunii św., wielką cześć dla Matki Bożej i wzorowanie swego życia na jej życiu, pracowitość i bezinteresowność duchownych. "Gdyby nie tragiczne rozłączenie niemalże w początkach, mógłby dziś ten ruch stanowić potężną siłę duchową wewnątrz Kościoła i w narodzie" - głosił list Komisji Episkopatu. Pismo wyjaśniało też, że winę za rozłam, w wyniku którego doszło do wyodrębnienia Kościoła mariawitów, ponoszą obie strony.
W tym samym roku podczas wizytacji parafii Mrozy, na której terytorium mieszka wielu mariawitów, bp Miziołek zaprosił na uroczyste nabożeństwo duchownych i wiernych tego Kościoła. Na zakończenie udzielił zgromadzonym błogosławieństwa wspólnie z biskupem mariawickim, co było wówczas rzeczą bez precedensu.
W latach 70. zostały podjęte rozmowy między obu Kościołami nt. uznawania udzielanego w nich chrztu. Zakończyły się one w 1979 r. Jednak uroczyste podpisanie "Deklaracji o wzajemnym uznaniu ważności chrztu" przez Kościół katolicki, Kościół Starokatolicki Mariawitów i pięć innych Kościołów należących do Polskiej Rady Ekumenicznej nastąpiło dopiero w 2000 r. Obecnie trwają rozmowy nt. małżeństw mieszanych.
Zasłużony dla pojednania z mariawitami bp Miziołek był pierwszym rzymskokatolickim hierarchą, który po latach antagonizmów między obu wyznaniami przekroczył w 1986 r. próg mariawickiego kościoła w Warszawie. 11 lat później wziął udział w pogrzebie biskupa naczelnego Starokatolickiego Kościoła Mariawitów Stanisława Marii Tymoteusza Kowalskiego, który - jak sam mówił w 1996 r. w wypowiedzi dla KAI - głęboko wierzył, że "z drogi pojednania nie ma odwrotu".
Do kolejnego historycznego wydarzenia w stosunkach katolicko-mariawickich doszło 24 stycznia 1999 r. Podczas Mszy św. sprawowanej archikatedrze warszawskiej przez bp. Miziołka, w ramach Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan, zwierzchnik Kościoła Starokatolickiego Mariawitów bp Zdzisław Maria Włodzimierz Jaworski w imieniu swojej wspólnoty przeprosił rzymskich katolików za winy popełnione wobec nich. Przypomniał list z 1971 r. i
dwie wypowiedzi ks. prof. Michała Czajkowskiego - z 1979 r. i z 1999 r. - który w stołecznej świątyni mariawitów przepraszał ich za grzechy popełniane w przeszłości i zdarzającą się jeszcze dzisiaj pogardę demonstrowaną wobec nich. "Zdajemy sobie sprawę z tego, że również i my nie jesteśmy bez winy. Broniąc się, odpierając niekiedy fałszywe zarzuty i oskarżenia, używaliśmy także twardych słów, które mogły ranić. Przyjmując przeproszenie przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego, ja również w imieniu Kościoła Starokatolickiego Mariawitów przepraszam naszych braci rzymskokatolików" - wyznał bp Jaworski. Przypomniał, że jeszcze niedawno przeżywaliśmy czas nienawiści i pogardy dla inaczej wierzących. Teraz jednak nadszedł "czas gojenia zadanych sobie ran, czas uświadamiania sobie, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga i że mamy jednego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa".

Ku rehabilitacji mariawitów?
Od 1997 r. działa Komisja Mieszana ds. Dialogu Teologicznego, której współprzewodniczą biskup katolicki i mariawicki. W skład powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski Zespołu ds. rozmów bilateralnych ze Starokatolickim Kościołem Mariawitów weszli: ówczesny biskup włocławski Bronisław Dembowski i dwaj teologowie z Płocka, znający dobrze to wyznanie - ks. prof. Henryk Seweryniak i ks. prof. Ireneusz Mroczkowski. Kościół mariawitów wydelegował do rozmów bp. Michała Ludwika Marię Jabłońskiego, ordynariusza diecezji śląsko-łódzkiej, ks. Witolda Tadeusza Marię Szymańskiego z Mińska Mazowieckiego i ks. prof. Konrada Pawła Marię Rudnickiego.

Orędownikiem dialogu z mariawitami był sługa Boży Jan Paweł II, który zezwolił ks. prof. Rudnickiemu na odprawienie mariawickiej Mszy św. w rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo.
Mariawici mają nadzieję, że za słowami pojednania wypowiedzianymi przez obie strony pójdą czyny. Oczekują od Kościoła rzymskokatolickiego rehabilitacji mariawityzmu i zdjęcia ekskomuniki ciążącej na jego Założycielce. Na razie jednak - jak ujawnił niedawno w wywiadzie dla kwartalnika «Mariawita» (nr 10-12/2005) bp Jabłoński - "głównym celem rozmów w ramach dialogu jest próba dojścia do przyczyn, które uniemożliwiły zatwierdzenie Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów i uznanie Objawień św. M. Franciszki". Zastanawiał się także, "czy fakt prowadzenia dialogu pozytywnie wpłynie na wzajemne relacje, nie tylko na poziomie Komisji". Jego zdaniem, trzeba "dużo dobrej woli, czasu i pokory osób odpowiedzialnych za formację duchownych, katechetów oraz ludzi pracujących w mediach kościelnych, aby mógł się dokonać głębszy proces pozytywnych zmian". Bp Jabłoński wyjaśnił zarazem, że dialog katolicko-mariawicki "ma dać odpowiedź na pytania interesujące obie strony" i że "podczas niemal każdego spotkania sygnalizowane są aktualne, czasem trudne kwestie dotyczące wzajemnych stosunków". Dialog ten nie ma natomiast na celu "prowadzenia rozmów dotyczących jedności".

Zmieniony ( 02.07.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.