Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 50 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Ewa Działa-Szczepańczyk arrow NIEWOLNICTWO - czy czeka nas replay?
Friday 06 December 2019 07:29:21.28.
W Y S Z U K I W A R K A
NIEWOLNICTWO - czy czeka nas replay? Drukuj Email
Wpisał: Ewa Działa-Szczepańczyk   
04.08.2019.
NIEWOLNICTWO – czy czeka nas replay?

Ewa Działa-Szczepańczyk

We wczesnych wiekach, gdy Polacy nie dołączyli jeszcze do rodziny narodów chrześcijańskich, ale również w czasach gdy już do tej rodziny należeli, byli często nękani, podobnie jak inni Słowianie, najazdami połączonymi z pozyskiwaniem niewolników. Choć ten proceder dotykał w tym czasie i inne nacje starego kontynentu, to jednak w wielu językach europejskich słowo „Słowianin” stało się synonimem niewolnika. Z tego faktu można wywieść wniosek, że ta część Europy była istną „kopalnią” materiału ludzkiego przeznaczonego docelowo do niewolniczej pracy. Handlem tym materiałem, jak donoszą źródła historyczne, zajmowali się głównie Żydzi (patrz - Drzwi Gnieźnieńskie - przedstawiające m.in. scenę: gdy Święty Wojciech oskarża Żydów o handel niewolnikami chrześcijańskimi przed księciem Bolesławem II Pobożnym). Transferowali oni Słowian gównie do krajów położonych w zachodniej części kontynentu europejskiego, ale nie tylko. I tak np. około 1000 lat temu władca jednego z królestw usytuowanych na terenie dzisiejszego Maroka zakupił taką transzę słowiańskich niewolników, by mu służyli jako przyboczna gwardia. Wojownicy ci po latach zbuntowali się jednak i opuścili to państewko budując warowną osadę z dala od wpływów tego władcy. Z faktu dopuszczenia się owego buntu, niektórzy historycy wywodzą hipotezę, że byli to zapewne Polacy. Dzisiaj, polskie ekspedycje naukowe z determinacją poszukują na terenie Maroka ruin tej zaginionej słowiańskiej osady.

To niegdysiejsze pozyskiwanie niewolników i obserwacja współczesnych polskich realiów polityczno-ekonomicznych, nieodparcie nasuwa skojarzenie – czy aby obecnie nie jesteśmy świadkami i udziałowcami tego samego scenariusza, który rozegrał się przed wiekami, tylko „przerabiamy” go w nieco innej odsłonie? Czy aby nie wracamy do korzeni? A i sprawcy i pośrednicy w sprawianiu, że stajemy się niewolnikami też jakby ci sami. Jednak historia lubi czasami zataczać koło. Patrząc co się dzieje z państwami Europy Zachodniej, które zamieniają się w jeden totalitarny korporacyjno-komunistyczny twór, można mieć nadzieję, że koło znów obróci się na naszą korzyść. Nadzieję tę można mieć pod jednym wszakże warunkiem, że nie pójdziemy tą samą drogą, co owe państwa. Jeżeli jednak to uczynimy, to nie tylko będziemy rabami na wygnaniu, ale i we własnym kraju.


Zmieniony ( 04.08.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.