Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 30 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Warszawa 19+ arrow "Czajkę" kończono w pośpiechu, "na rympał". Naprawa uszkodzonego tunelu może zająć lata
Saturday 21 September 2019 15:27:23.27.
W Y S Z U K I W A R K A
"Czajkę" kończono w pośpiechu, "na rympał". Naprawa uszkodzonego tunelu może zająć lata Drukuj Email
Wpisał: tvp.info   
08.09.2019.

"Czajkę" kończono w pośpiechu, "na rympał".

Naprawa uszkodzonego tunelu może zająć lata

================

Władze Warszawy [Bufetowa&Co md] oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji [Bufetowa md] spieszyły się z inwestycją, by uzyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej

mk, to 8.09.2019

https://www.tvp.info/44302046/czajke-konczono-w-pospiechu-naprawa-uszkodzonego-tunelu-moze-zajac-lata

                      Całość modernizacji „Czajki” kosztowała w sumie ok. 3,7 mld zł. Władze Warszawy oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji spieszyły się z inwestycją, by uzyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej. Warunkiem otrzymania miliarda złotych z unijnych funduszy było ukończenie budowy przed końcem 2012 roku. Odbiory techniczne rozpoczęły się dopiero 11 dni przed ostatecznym terminem – 20 grudnia 2012 roku.


„Oczyszczalnia pracuje trochę na wariackich papierach, bo ścieki płyną do niej tunelem, który formalnie wciąż jeszcze jest placem budowy” – pisała w lutym 2013 roku stołeczna „Gazeta Wyborcza”.
Okazuje się, że naprawa uszkodzonego tunelu może potrwać miesiące, a nawet lata.

Jak stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info ekspert ds. ochrony środowiska i gospodarki wodnej inż. Janusz Waś, „może zająć to pół roku, może rok – w każdym razie nie tydzień, miesiąc, ani dwa”.
– Z tego co widziałem, tam jest cała masa betonu, który trzeba pokruszyć i wywieźć, bo nie wiem czy w takim stanie w jakim jest obiekt, da się to wywieźć w całości –
ocenił ekspert.
– To jest jakiś beton spieniony, co mnie jeszcze bardziej dziwi, że zastosowano taką technologię w środowisku wilgotnym. Wiadomo, że nic nie jest zupełnie szczelne i wiadomo było, że są tam przecieki.
Beton spieniony jest bardzo nasiąkliwy, chłonący wodę – stwierdził inż. Waś.

Jak dodał, to wszystko zostało następnie przykryte betonowymi płytami.

– Jeśli obie nitki tego rurociągu puściły, to oznacza, że technologia, którą przyjęto do wykonania, była niewłaściwa. Trzeba cały ten rurociąg usunąć i wykonać go z czegoś innego, co gwarantuje większą wytrzymałość, jak choćby stal – dodał ekspert. W jego opinii to „potworna robota, której nie da się zrobić szybko”.
Inż. Waś zaznaczył jednak, że do końca nie wiadomo co tam jest, ponieważ „nikogo tam nie wpuszczono”.

Miasto nie chce pomocy
Zapytaliśmy rzecznika PGW Wody Polskie, czy warszawskie MPWiK dopuściło przedstawicieli przedsiębiorstwa do wykonania oględzin wewnątrz uszkodzonego tunelu. Sergiusz Kieruzel przyznał, że Wody Polskie nie naciskały na to, jednak zaoferowały swoją pomoc – z tej jednak nie skorzystano.
Jak wskazują także internauci, miasto próbuje teraz „skierować winę na wykonawcę, którego już nie ma” (spółka upadła – przyp. red.). „Tak łatwiej zrzucić z siebie odpowiedzialność” – dodaje jeden z nich.

Budowa na ostatnią chwilę
Rozbudowa „Czajki” rozpoczęła się w 2009 roku i miała zakończyć jeszcze przed końcem 2010 roku
– chodzi o główny element kompleksu, czyli samą oczyszczalnię ścieków, której rozruch (po serii opóźnień) rozpoczął się dopiero latem 2012. Oprócz oczyszczalni inwestycja obejmowała również spalarnię osadów – której powstanie także opóźniło się ponad rok i ta ostatecznie wystartowała w grudniu 2012 – oraz ośmiokilometrowy rurociąg, transportujący ścieki z lewobrzeżnej Warszawy na drugi brzeg. Jego elementem jest właśnie tunel pod dnem Wisły, który pod koniec sierpnia uległ uszkodzeniu.
Uszkodzenia wystąpiły na takich odcinkach przewodów (rurociągów), które ze względu na zastosowane rozwiązania techniczne (umieszczenie w otulinie betonowej), były niewidoczne, bowiem na stałe zamieszczono je w osłonie betonowej wyłączającej możliwość bieżącego do nich dostępu. Jedynie na etapie procesu budowlanego przed wprowadzeniem otuliny, można było zobaczyć te części rurociągów” – podano w komunikacie warszawskiej spółki wodociągowej, informującym o przyczynach awarii.


Po kilku dniach od awarii, 30 sierpnia, rozpoczęły się prace związane z usuwaniem – a właściwie rozbiórką – uszkodzonych elementów. Mają one zostać „odtworzone z uwzględnieniem wniosków wynikających z awarii.
MPWiK oświadczyło również, że dotychczas ujawnione uszkodzenia „mogą świadczyć o niezgodnościach prowadzonych w 2011 i 2012 r. robót budowlanych”.

Zmieniony ( 08.09.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.