Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 66 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow Wojny globalistów 19 arrow Jak USA wystawiły Kurdów na rzeź. Skoro dziś zdradzili Kurdów, to kiedy zdradzą Polaków?
Sunday 20 October 2019 16:51:02.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. Hermeneutyka ciągłości ?
===============================
 
W Y S Z U K I W A R K A
Jak USA wystawiły Kurdów na rzeź. Skoro dziś zdradzili Kurdów, to kiedy zdradzą Polaków? Drukuj Email
Wpisał: niewygodne   
09.10.2019.

Jak USA wystawiły Kurdów na rzeź, czyli nigdy nie polegaj tylko na jednym sojuszniku!

Skoro dziś zdradzili Kurdów, to czy kiedyś zdradzą Polaków?

9.10.2019 r. http://niewygodne.info.pl/artykul9/Jak-USA-wystawily-Kurdow-do-wiatru.htm


              Kurdowie pomagali USA w walce z ISIS. Dziesiątki tysięcy kurdyjskich wojowników - w tym tysiące kobiet - walczyło w Syrii pod dowództwem Amerykanów w ramach koalicji anty-ISIS. Kiedy Państwo Islamskie zostało ostatecznie pokonane, to nagle Kurdowie przestali być USA potrzebni. W poniedziałek rano dowódca sił kurdyjskich w Syrii został poinformowany, że amerykańskie wojska nie będą już bronić Kurdów przed atakami nienawidzących ich Turków, zaś sam Trump stwierdził, że wspieranie sił kurdyjskich jest "zbyt kosztowne".

Skoro dziś zdradzili Kurdów, to czy kiedyś zdradzą Polaków?

Wczoraj na łamach tego bloga wspominałem o tekście Marcina Kędzierskiego opublikowanego na KlubJagiellonski.pl. Ten badacz i komentator polityczny poczynił ciekawą uwagę w kontekście podmiotowości naszego państwa i powiązał ją z sytuacją międzynarodową: - "Czy Polska jako kraj półperyferyjny, leżący w strefie oddziaływania Federacji Rosyjskiej, uzależniony od amerykańskich gwarancji wojskowych i jednocześnie będący członkiem UE, który na dodatek odzyskał formalną suwerenność dopiero 30 lat temu, jest dziś w ogóle w stanie zbudować podmiotowe państwo? Wydaje się to możliwe tylko pod jednym warunkiem – utrzymania PaxAmericana, w ramach którego wszystkie podmioty są w jednakowy sposób zależne od globalnego hegemona i nie mają zdolności uzyskania statusu niezależnego mocarstwa regionalnego".

---------------------------

Z punktu widzenia powyższego stanowiska bacznie powinniśmy się przyglądać temu, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Kilka dni temu prezydent USA Donald Trump zapowiedział wycofanie wojsk amerykańskich z sektorów przy granicy tureckiej w północnej Syrii. Dlaczego to takie istotne? Otóż obecność wspomnianych wojsk de facto konstytuowała quasi-państwo kurdyjskie (Rożawę) na terenach północnej Syrii. Stan ten nie podobał się Turcji, która Kurdów uważa za śmiertelne zagrożenie i najchętniej rozprawiłaby się z nimi siłowo. 
Decyzja amerykańskich władz, że nie będą już dłużej bronić Kurdów przed atakami nienawidzących ich Turków oraz użycie przez Trumpa słów, że wspieranie sił kurdyjskich jest "zbyt kosztowne", pokazuje aż nazbyt dosadnie
jak USA traktują swoich sojuszników, gdy ci przestają im być potrzebni. Dziesiątki tysięcy kurdyjskich wojowników - w tym tysiące kobiet w ramach Kobiecych Jednostek Ochrony (fenomen w skali świata) - walczyło w Syrii pod dowództwem Amerykanów w ramach koalicji anty-ISIS. Po pokonaniu barbarzyńców z Państwa Islamskiego okazało się jednak, że Kurdowie mogą być przedmiotem jakiegoś niejasnego targu. Amerykanie z jakiegoś powodu zdecydowali, aby oddać Kurdów na łaskę (a raczej niełaskę) Turków. A to oznacza "zielone światło" nie tylko na walkę zbrojną z Kurdami, ale również na długofalowe zmiany etniczne na zdominowanym obecnie przez nich terytorium (Rożawa). Wszak, jak twierdzi Jerzy Haszczyński, bliskowschodni ekspert i znawca tamtejszych konfliktów - jeśli Turcy wygrają bezpośrednie starcie z Kurdami w północnej Syrii (co jeste niemal pewne), to przesiedlą tam wielu Arabów, uchodźców syryjskich, których do tej pory gościli u siebie.Naftali Bennett - izraelski polityk, minister, major izraelskiej armii - na wieść o decyzji USA w/s Kurdów napisał na Twitterze: - "W tej chwili my, Izraelczycy, modlimy się za Kurdów, którzy są brutalnie atakowani przez Turków. Z tej historii lekcja jest prosta: Izrael ZAWSZE będzie się bronił sam. Państwo żydowskie nigdy nie przekaże swojego losu w ręce innych, w tym naszego wielkiego przyjaciela, USA". 
Dobrze by było, aby polscy politycy również wyciągnęli wnioski z tego co Amerykanie zrobili z Kurdami.
Nigdy nie powinniśmy liczyć tylko na jednego, znacznie silniejszego od nas sojusznika, z którym łączą nas jedynie ograniczone interesy. Tym bardziej, że sytuacja międzynarodowa jest dynamiczna i utrzymanie "PaxAmericana" w perspektywie kilku kolejnych lat może być niemożliwe. A stąd już krótka piłka do tego, abyśmy zostali "przehandlowani" jak Kurdowie...

Źródła informacji:
>
Trump zdradził Kurdów. Zdradzi i Polskę? (Rp.pl)
> Naftali Bennett (Twitter.com)
> Biały Dom: z północy Syrii przeniesiemy od 50 do 100 naszych żołnierzy (Stooq.pl)



Zmieniony ( 12.10.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.