Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 65 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow Wojny globalistów 19 arrow Dyskretny urok czerwonej marchewki
Friday 23 October 2020 23:22:16.30.
migawki
 

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Dyskretny urok czerwonej marchewki Drukuj Email
Wpisał: Ewa Działa-Szczepańczyk   
04.11.2019.

Dyskretny urok czerwonej marchewki

Ewa Działa-Szczepańczyk

 

Nie da się ukryć, że społeczeństwa tzw. Zachodu, żyją bogato i beztrosko w porównani z milionami ludzi zamieszkującymi różne zakątki naszego globu. Taki stan wiecznego dobrobytu, co oczywista, mocno rozleniwia nie tylko fizycznie ale przede wszystkim, umysłowo, czego symptomy obserwujemy już od dawna w tych społeczeństwach.

Przy dzielnym wsparciu medialno-edukacyjno-propagandowej ofensywy przypuszczonej w ich kierunku ze strony tych co to „wiedzą lepiej”, a chcą nimi zarządzać, społeczeństwa te najwyraźniej weszły na ścieżkę dekadencji. Łatwość jaką tego wyczynu dokonały, wynika zapewne z faktu, że nigdy nie posmakowały „równości” w wydaniu sowieckim.

Dlatego serwowaną im współcześnie „równość” z wyraźnym przegięciem w lewą stronę (cóż za słowny paradoks?), uważają za przejaw postępowości i marszu ludzkości w dobrym kierunku. To ich przekonanie jest nieustająco utrwalane i potwierdzane, przez różne „autorytety” (intelektualistów, artystów wszelkiej maści, osoby publiczne), ale jak im nie wierzyć „przecież oni tacy wielcy, mądrzy, to na pewno wiedzą, co mówią i robią”.

I tak te społeczeństwa żyją sobie w tej sztucznie skonstruowanej dla nich rzeczywistości niczym króliki doświadczalne trzymane na luksusowym wybiegu i niczego nieświadome chrupią sobie z zapałem tą podaną im czerwoną marchewkę.

Ale długo ten stan nie potrwa. Zgodnie z zasadą entropii, która faworyzuje o wiele bardziej układy nieuporządkowane niż uporządkowane (a ten neomarksistowski sztuczny świat niewątpliwie takim układem jest), ten marchewkowy dobrobyt z pewnością się rozpadnie.



Zmieniony ( 04.11.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.