Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 8 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Konsolidacja arrow W przededniu Święta Niepodległości
Thursday 14 November 2019 03:11:35.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
W przededniu Święta Niepodległości Drukuj Email
Wpisał: Ewa Działa-Szczepańczyk   
09.11.2019.

W przededniu Święta Niepodległości

Ewa Działa-Szczepańczyk

Mamy w swoim najnowszym dorobku historycznym doświadczenie 173 lat niewoli (123 + 6 + 44).

I dzisiejsza nasza niepodległość wydaje się coraz bardziej wątpliwa. Niemniej, formalnie państwo jeszcze posiadamy i dbajmy o te resztki niezależności, bo szkoda zmarnować spuściznę naszych przodków, którzy w znoju wskrzeszali Polskę, tym bardziej, że patrząc wstecz możemy być dumni. Przecież, niejeden naród po takich przejściach by się załamał (a nie były to przejścia zwyczajne – to była „momentami” eksterminacja narodu, nie wspominając o totalnych zniszczeniach materialnych, a przede wszystkim, niszczenie przez kolejnych okupantów ducha naszego narodu) i wtopił „z powodzeniem” w rodzinę różnych nacji świata.

A my, na przekór traumatycznych dla nas wydarzeń, ciągle tkwimy w tym miejscu Europy, rzucani wichrem historii to bardziej na wschód, to bardziej na zachód. Zapewne, to trwanie zawdzięczamy naszym przodkom, wypracowanej przez wieki kulturze, potencjałowi demograficznemu i wreszcie, najważniejsze, duchowi – czyli świadomości tego kim jesteśmy.

Ta ostatnia i najistotniejsza właściwość naszej narodowej „osobowości” jest obecnie najbardziej narażona na zniszczenie. Ci, którzy nam życzą wszystkiego najlepszego na drodze narodowej destrukcji – właśnie na nią przypuszczają atak. Duch narodu to właściwość „mocno eteryczna” , jest bardzo delikatna i odpowiednimi metodami można ją łatwo zniszczyć. W związku z tym, że obecnie w świecie białego człowieka (świecie owładniętemu neomarksistowskim ideologicznym bełkotem), mamy do czynienia z prymatem materii nad duchem, to i my mamy mocno pod górkę. W zasadzie, dzisiaj materia nie tylko góruje na duchem, ona go miażdży. Ten miażdżący walec „nowoczesności” przejeżdża i po naszych plecach od wielu lat. Jeżeli będziemy tkwić w pozycji pochylonej (już nie wspomnę o pozycji na kolanach) to ułatwimy mu to zadanie – przygniecie nas mocno do gleby, a może nawet, nas w nią całkowicie wbije.

Uratować nas może tylko pozycja dumna i wyprostowana. W przeddzień Święta Niepodległości powinniśmy sobie o tym przypomnieć, a w pozostałe dni ciągle o tym pamiętać.

Zmieniony ( 09.11.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.