Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 21 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow zboczeńcy 19 arrow Skutecznie zablokowaliśmy Tęczowy Piątek. Szukają innego dojścia do naszych dzieci
Sunday 08 December 2019 02:03:50.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Skutecznie zablokowaliśmy Tęczowy Piątek. Szukają innego dojścia do naszych dzieci Drukuj Email
Wpisał: Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris   
12.11.2019.


Skutecznie zablokowaliśmy Tęczowy Piątek.

Nagonka na księdza krytykującego Tęczowy Piątek.

Szukają innego dojścia do naszych dzieci

Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris <kontakt@ordoiuris.pl>


Szanowny Panie,

chociaż w kwestii Tęczowego Piątku odnieśliśmy niewątpliwy sukces, nie ustają próby wdarcia się ideologów LGBT do szkół naszych dzieci. Jednocześnie coraz śmielsze ataki i szykany spotykają tych, którzy stają w obronie uczniów.

W ten sposób ofiarą ataków stał się ksiądz Przemysław Brandt z Poznania - młody kapłan, który skrytykował zaangażowanie uczniów renomowanego liceum we wspieranie akcji aktywistów LGBT. Postawa księdza została wyszydzona i wyśmiana, grożono mu postępowaniem karnym.

Dzieje się tak, mimo że prawo do krytyki postulatów ruchu LGBT potwierdził niedawno Sąd Okręgowy w Gdańsku, który napisał w postanowieniu: „powszechnie wiadome jest, że ruch LGBT jest zwolennikiem wprowadzenia edukacji seksualnej zgodnie ze standardami WHO”. Sąd nie miał wątpliwości, że matryce standardów WHO zawierają postulat, by uczyć „4-latki masturbacji”, „6-latki wyrażania zgody na seks”, a „9-latki pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu”.

Od kilku tygodni obserwujemy też zupełnie nowe, podstępne strategie dotarcia do szkół, nauczycieli i dzieci. W Warszawie i szeregu innych miast czy miasteczek władze rozpoczynają wdrażanie agresywnych programów edukacyjnych pisanych pod dyktando ideologów skrajnej lewicy. Aktywiści LGBT, nauczeni niedawnym porażkami, sprytnie unikają konfrontacji z rodzicami, kierując swoje działania do nauczycieli. Dobrze wiedzą, że wykorzystując autorytet nauczyciela, mogą skuteczniej dotrzeć do naszych dzieci.



Skutecznie zablokowaliśmy Tęczowy Piątek

Powstrzymanie organizacji Tęczowego Piątku w wielu polskich szkołach to nasz niewątpliwy sukces. Przyznaje to nawet organizator akcji, czyli Kampania przeciwko Homofobii, która na swojej stronie napisała: „Na skutek zmasowanej nagonki część szkół zrezygnowała z organizowania w swoich murach Tęczowego Piątku”.

Owa „nagonka”, o której piszą aktywiści z KPH, to rzetelne, merytoryczne działania naszych prawników. To dzięki sprawdzeniu przez nas kilkuset szkół z Warszawy, Poznania, Wrocławia i innych miast pod kątem organizacji Tęczowego Piątku i jego zgodności z prawem, wielu dyrektorów zrezygnowało z akcji, a setki rodziców dowiedziały się o zagrożeniu, które może tego dnia spotkać ich dzieci.

W tym czasie ogromną popularnością cieszyły się przygotowane przez nas fachowe materiały takie jak poradnik dla rodziców, rodzicielskie oświadczenie wychowawcze czy przewodnik dla nauczycieli.

Ale „Tęczowy Piątek” to tylko niewielki wycinek zmasowanej kampanii politycznej prowadzonej przez aktywistów LGBT.

Ujawniliśmy źródła finansowania ruchu LGBT

Jak ujawniliśmy w naszej analizie, aktywiści LGBT są sowicie dotowani z pieniędzy publicznych i przez podmioty zagraniczne. Komisja Europejska podaje, że odpowiedzialna za Tęczowy Piątek Kampania Przeciwko Homofobii koordynowała projekt wsparty kwotą 555 000 euro.

Wyniki naszej analizy i zawarte w niej informacje o finansowaniu ideologów LGBT również z budżetu miasta Warszawy były szeroko omawiane w mediach, stały się także tematem programu „Warto rozmawiać” red. Jana Pospieszalskiego.

Wiem, że aktywiści LGBT niczego nie obawiają się tak bardzo, jak ujawnienia, że w rzeczywistości ich działalność finansowana jest niemal całkowicie ze środków kilku wielkomiejskich samorządów i zagranicznych dotacji. Dzięki tym informacjom staje się oczywiste, że wbrew rozsiewanej przez siebie propagandzie nie są oddolnym ruchem obywatelskim.

Nagonka na księdza krytykującego Tęczowy Piątek

Przyznam, że z rosnącym niepokojem obserwuję, jak wydłuża się lista osób szykanowanych za krytykę politycznych postulatów LGBT. Przypomnę Panu, że szykany i zniewagi, a nawet groźby użycia przemocy w ostatnich miesiącach spotkały już abp. Marka Jędraszewskiego, prof. Aleksandra Nalaskowskiego, nauczyciela Krystiana Frelichowskiego, wybitnego sportowca i złotą medalistkę Zofię Klepacką, a nawet pana Tomasza - sprzedawcę mebli z Ikei.

Ostatnio do tego grona dołączył ks. Przemysław Brandt. Duchowny w komentarzu internetowym wyraził swoje rozczarowanie postawą uczniów liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, którzy sfotografowali się przed szkołą z symbolami ruchu LGBT.

Na komentarz natychmiast zareagował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, założony przez człowieka ściganego listem gończym w związku z prawomocnym wyrokiem za oszustwa finansowe na szkodę banku, przedsiębiorców i fundacji. Ośrodek rozpętał nagonkę przeciwko księdzu, szkalując jego dobre imię i grożąc mu absurdalnymi konsekwencjami prawnymi.

Nie możemy dać się zastraszyć

Oczywiście zgodziliśmy się reprezentować kapłana i w razie konieczności będziemy w sądzie domagać się finansowego zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych.

Jednak to wszystko pokazuje po raz kolejny, po jakie metody sięgają radykalni aktywiści LGBT. Jest dla mnie oczywiste, że chcą w ten sposób nie tylko upokorzyć swoich oponentów, ale też zastraszyć innych, by nie wyrażali głośno swojego zdania, jeśli kłóci się ono z narzuconą przez nich wizją rzeczywistości.

Nie możemy lekceważyć zagrożenia

Nie wolno nam odpuszczać żadnej, nawet najmniejszej sprawy, dlatego zdecydowaliśmy się na wysłanie skarg do właściwych sądów administracyjnych w związku z brakiem odpowiedzi na nasze wnioski wysłane do części szkół.

Zwłaszcza że działania organizacji LGBT nierzadko są ukrywane. Na początku września informowałem, że pod wpływem naszych stanowczych działań warszawski Ratusz wycofał się z części kontrowersyjnych planów dotyczących wdrażania tzw. Deklaracji LGBT+ i wulgarnej seksedukacji w warszawskich szkołach. Jednak choć wraz z całym naszym Zespołem i Darczyńcami cieszyłem się z sukcesu, równocześnie ostrzegaliśmy, że to nie koniec i nie możemy tracić czujności. Okazało się, że mieliśmy rację.

Jak przyznała Aldona Machnowska-Góra ze stołecznego urzędu miasta, w szkołach na Wilanowie, Woli i Wawrze prowadzony jest program „Szkoła przyjazna prawom człowieka”. Według urzędniczki, realizacja tego programu „jest tym wszystkim, czego oczekują społeczności LGBT i co zostało zapisane w Deklaracji [LGBT]”.

Przymusowa indoktrynacja nauczycieli

Tym razem projekt nie uderza bezpośrednio w dzieci – jest skierowany do nauczycieli oraz kadry niepedagogicznej w szkołach. Prowadzą go skrajne organizacje aktywistów LGBT – m.in. warszawskie Stowarzyszenie Lambda Warszawa, gdańskie Stowarzyszenie Tolerado czy lubelskie Stowarzyszenie Homo Faber.

Widać wyraźnie, że ruch LGBT postawił sobie za cel gruntowny demontaż tradycyjnej tożsamości polskiej szkoły i konsekwentnie go realizuje. Natrafiwszy na zdecydowany opór rodziców, postanowił zacząć od przymusowej indoktrynacji nauczycieli. Przeszkoleni nauczyciele mają potem niepostrzeżenie włączyć programy ideologii gender i LGBT do szkolnej codzienności, przesycając nimi wszystkie przedmioty i atmosferę wychowawczą szkoły.

Znamy też kolejny etap tej nowej strategii. Można się spodziewać, że po przeszkoleniu nauczycieli przyjdzie czas narzucenia zmian ideologicznych w szkolnych podręcznikach.

Już dziś KPH wprost twierdzi, że „nadal w podręcznikach zdarzają się przekłamane informacje dotyczące seksualności”. Zrozumiałe, że aktywiści LGBT chcieliby widzieć w szkolnych książkach powtórzenie wulgarnych postulatów tzw. standardów WHO edukacji seksualnej.

Ukrywane materiały

Aż do października program warszawskich kursów dla nauczycieli był ukrywany. Nic dziwnego – materiały rekomendowane w ramach programu określają katolickie nauczaniedotyczące skłonności homoseksualnych jako dyskryminację, zachęcają edukatorów do tworzenia koedukacyjnych toalet, by mogły korzystać z nich osoby twierdzące, że mają inną płeć niż biologiczna, nauczycieli nakłaniają do rozmawiania z uczniami o homoseksualizmie, a uczniów – do kwestionowania swojej płciowości!

Co gorsza, mamy sygnały od nauczycieli, że są oni wbrew ich woli zmuszani do uczestnictwa w tych wielogodzinnych szkoleniach po zakończeniu zajęć lekcyjnych lub zebrań rady pedagogicznej. To właśnie pedagodzy zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w ochronie ich praw pracowniczych.

Dlatego niezwłocznie przystąpiliśmy do działania. Obecnie pracujemy nad szczegółową analizą wykazującą niezgodność forsowanych podczas szkoleń zaleceń z polskim prawem.

Dużą pomocą dla nauczycieli będzie z pewnością poradnik, który opracowaliśmy specjalnie z myślą o nich. Można go bezpłatnie pobrać ze strony dlanauczycieli.ordoiuris.pl.

Zapewnimy również indywidualną pomoc prawną tym wszystkim nauczycielom, którzy zdecydują się otwarcie przeciwstawić ideologizacji swojego miejsca pracy i bronić swoich praw.

Jak widać, walka o kształt polskiej szkoły staje się coraz intensywniejsza, a środki, po które sięga ruch LGBT – coraz ostrzejsze. Dlatego tak ważne jest, by zachować czujność i odpowiadać błyskawicznie i profesjonalnie na kolejne pojawiające się zagrożenia. Dziękuję, że dzięki Panu możemy reagować na niebezpieczne zjawiska!

Łączę wyrazy szacunku



P.S. Zablokowanie Tęczowego Piątku pokazało nam wszystkim, że wytrwałość i stanowcza reakcja przynoszą dobre efekty. To jednak nie koniec, a dopiero początek drogi wiodącej do zapewnienia naszym dzieciom bezpiecznych warunków nauki i wychowania szkolnego.

 

 



Zmieniony ( 12.11.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.