Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 117 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow kultura 20+ arrow Nominowany do Oscara film "Boże Ciało" to kolejny antykatolicki i antypolski obraz.
Wednesday 28 October 2020 20:17:30.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Nominowany do Oscara film "Boże Ciało" to kolejny antykatolicki i antypolski obraz. Drukuj Email
Wpisał: Jan Bodakowski   
15.01.2020.

Nominowany do Oscara film "Boże Ciało" to kolejny antykatolicki i antypolski obraz.

Jan Bodakowski

15.01.2020 https://prawy.pl/106172-nominowany-do-oscara-film-boze-cialo-to-kolejny-antykatolicki-i-antypolski-obraz-miedzy-innymi-za-pieniadze-podatnikow-wedlug-scenariusza-syna-publicysty-3939wyborczej3939-i-zalozyciel/


Nie cieszy mnie nominacja od Oscara, nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej dla obcojęzycznego filmu, dla obrazu "Boże Ciało". Mam nadzieje, że nagrodę otrzyma nie ten antypolski i antykatolicki film tylko obraz z innego kraju. Konkurentami „Bożego Ciała" są "Kraina miodu" (obraz z Północnej Macedonii), francuscy "Nędznicy", "Parasite" (z Korei Południowej) i "Ból i blask" (z Hiszpanii).


Boże ciało" to kolejny, tym razem dobrze zrobiony film, przekonująco dla widzów, ale fałszywie ukazujący Polaków jako degeneratów, a katolicyzm jako wadliwą religię. Taki wizerunek Polaków, Polski, katolicyzmu to standard w polskojęzycznym kinie. Standardem jest też to, że taka kreacja jest przez rządzących polityków, obecnie z PiS, finansowana z pieniędzy podatników.

 Koproducentem „Bożego ciała" jest Podkarpacki Fundusz Filmowy, dofinansował on produkcje filmu kwotą 330.000. Operatorem Podkarpackiego Regionalnego Funduszu Filmowego jest Podkarpacka Komisja Filmowa, która działa w strukturze Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie, który jest instytucją Kultury Województwa Podkarpackiego (rządzonego przez PiS).

 Film był też współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej (podległy Ministerstwu Kultury w Polsce, czyli PiS) oraz Centre National de la Cinématographie (instytucję podległą francuskiemu ministerstwu kultury).

 Boże ciało" to film wyreżyserowany przez Jana Komase, według scenariusza Mateusza Pacewicza. Jak informuje dystrybutor filmu „Boże Ciało" „to inspirowana prawdziwymi zdarzeniami historia chłopaka, który po wyjściu z zakładu poprawczego postanawia udawać księdza.

 Scenarzysta filmu Mateusz Pacewicz to, według portalu Film Polski, syn Piotra Pacewicza, znanego z bardzo lewicowych poglądów wieloletniego dziennikarza „Gazety Wyborczej" i założyciela „Oko Press". Jest to dowód na to, że PiS nikogo nie dyskryminuje, nie narzuca konserwatywnej tożsamości, i wspiera lewicową narrację w kulturze.

 Jak informuje dystrybutor filmu „Boże Ciało" „to historia 20-letniego Daniela, który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę i skrycie marzy, żeby zostać księdzem. Po kilku latach odsiadki chłopak zostaje warunkowo zwolniony, a następnie skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Zamiast się tam udać, Daniel kieruje się do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem. Kiedy, pod nieobecność duchownego, niespodziewanie nadarza się okazja, chłopak wykorzystuje ją i udając księdza, zaczyna pełnić posługę kapłańską w miasteczku. Od początku jego metody ewangelizacji budzą kontrowersje wśród mieszkańców, szczególnie w oczach surowej kościelnej Lidii. Z czasem jednak nauki i charyzma fałszywego księdza zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością kilka miesięcy wcześniej".

 Popkultura (w tym i film) kreuje przeświadczenie współczesnego człowieka o otaczającym świecie. Większość z widzów nie zdaje sobie sprawy, że to, co sądzą o otaczającym świecie, zostało im wdrukowane przez twórców popkultury. Choć popkultura opowiada fikcyjną historię jednostki, to widzowie nieświadomie traktują te historie jako prawdziwe i uniwersalne, oraz trafnie opisujące świat. Oddziaływanie propagandowe jest tym większe, im przekaz popkulturowy jest jednorodny. Nie da się ukryć, że przekaz popkulturowy został zdominowany przez lewice — też i w Polsce (nie licząc twórczości kilku popularnych pisarzy literatury rozrywkowej).

 Indywidualna historia ukazana w „Bożym ciele" kreuje więc przeświadczenie o tym, jak odbiory filmu mają postrzegać Polskę, Polaków, katolików i Kościół. Wśród filmowych młodych potrzeby duchowe wykazuje tylko kryminalista (narkoman i prymityw, chlający wódę), inni młodzi potrzeb duchowych nie wykazują (młode Polki są puszczalskie, młodzi chleją, narkotyzują się, bluzgają i pogrążeni są we wzajemnej nienawiści i frustracji).

 Filmowy ksiądz to naiwniak (który bezkrytycznie wierzy w każde słowo oszusta) i alkoholik (chlejący wódę na umór). Ukazani w obrazie wierni Kościoła katolickiego to zakłamani hipokryci, dewoci udający świętoszków, którzy prześladują i zaszczuwają biedną wdowę.

 Kościół katolicki w filmie ukazany jest jako bezsensowna instytucja z głupim nauczaniem. Nauki oszusta i jego działanie (zastąpienie kultu katolickiego psychoterapią) ukazane jest jako coś pozytywnego i ożywczego, z entuzjazmem przyjmowanego przez wiernych. Wierni wyzwoleni z katolicyzmu przez oszusta stają się lepszymi ludźmi.

 Oszust w swoim nauczaniu (ukazanym filmie za lesze od nauczania katolickiego) stwierdza, że „cisza może być modlitwą", „ja tu nie przyszedłem wygłaszać formułek", „bóg może być na zewnątrz" (poza kościołem). Są to klasyczne słowa klucze wykorzystywane do laicyzowania katolików, obecne w narracji posoborowców idących do likwidacji katolicyzmu w Kościele. Oszust w czasie swojej posługi odrzuca rytuały i w uniesieniu śpiewa psalmy, prezentuje wiarę wolną „od formułek" i pełną ''miłości''. Działania oszusta spotykają się z entuzjazmem wiernych. Oszust zamiast ostatniego namaszczenia towarzyszy umierającej trzymając ja za rękę.

 Można podejrzewać, że „Boże ciało" (film rzemieślniczo dobrze zrobiony) to wyraz tożsamości kulturowej krajowych artystów, finansowanych przez polityków pieniędzmi podatników, którzy są tak bardzo wykorzenienie z polskości i katolicyzmu, że nie potrafią bez pogardy ukazać Polaków i katolików (filmowcom z innych krajów udaje się z sympatią pokazywać

swoich rodaków). Krajowi artyści, wykorzenieni z polskości i katolicyzmu, ze swoich urojeń i fobii, kreują od dekad negatywny obraz Polski i Polaków, katolików i katolicyzmu, propagując przy tym głupie rozwiązania nieistniejących problemów.

 Film zainspirowała autentyczna historia oszusta udającego księdza. Człowiek ten okazał się na tyle bezczelny, że zamiast zapaść się pod ziemie z racji na to, że w odrażający sposób oszukiwał wiernych, śmie dziś publicznie wypowiadać się na temat filmu.

Zmieniony ( 15.01.2020. )
 
« poprzedni artykuł
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.