Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 18 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow wybór 20 arrow Poprzeć Andrzeja Dudę w pierwszej turze! To tylko tytuł.
Friday 28 February 2020 05:39:37.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Poprzeć Andrzeja Dudę w pierwszej turze! To tylko tytuł. Drukuj Email
Wpisał: MacGregor   
14.02.2020.

Poprzeć Andrzeja Dudę w pierwszej turze!

MacGregor http://macgregor.neon24.pl/post/153129,poprzec-andrzeja-dude-w-pierwszej-turze


Nie, nie dokonałem samoobrzezania mózgu, to tylko tytuł.

Pewnie lepszy byłby: „poparcie w pierwszej turze w zamian za ustawę anty-447 przed wyborami”.

==============

Red. Marian Miszalski w Emisja TV (12 lutego br) podzielił kandydatów na urząd prezydenta na poważnych (Andrzej Duda i Krzysztof Bosak) oraz resztę. Ten pierwszy jest kandydatem poważnym mocą dotychczas sprawowanego urzędu, poparciem rządzącej partii politycznej oraz mimo wszystko realizacją składanych obietnic i ma dużą szansę na reelekcję. Ten drugi nie ma większych szans na wygraną, ale jest – co przyznaje większość nawet wrogich mu komentatorów - najbardziej merytorycznym i rzeczowym kandydatem.

Reszta to kandydaci niepoważni – posągowa pani Kidawa Błońska, jak cała platforma silna tylko i wyłącznie swoją bezczelnością, Hołownia czyli Petru-Reaktywacja, sequel gorszy niż oryginał („ile szydeł wylazło z wyborczego worka, ilu wielkich działaczów wyjrzało z rozporka”), Biedroń chcący dobrać się nam wszystkim do de czy Kosiniak-Kamysz jak z przedwojennego anonsu: ”fryzjer damski, czesze wszędzie”.

Wg p. Miszalskiego dzisiejsza sytuacja Polski niebezpiecznie przypomina tę z drugiej połowy XVIII wieku, tyle, ze zamiast Austrii są Eskimosi, zaś gwarantem ustroju Rzeczpospolitej i jej „źrzenicy wolności” (sądów wolnych od jakiejkolwiek odpowiedzialności) nie jest już Rosja i jej imperatorowa, a UE i TSUE (zamiast wprowadzania wojsk kary finansowe itd) ... a trzeba pamiętać, że mówimy UE, a myślimy Niemcy (za komuny mówiło się partia, a myślało Lenin, mówiło Lenin, a myślało partia i tym sposobem człowiek zawsze co innego mówił, a co innego myślał)).

Otóż biorąc pod uwagę możliwości i terminy realizacji wrogich wobec Polski planów, największe niebezpieczeństwo grozi nam ze strony naszych ... potencjalnych współgospodarzy „Rzeczpospolitej przyjaciół” - od 447, przez szlachtę jerozolimską do Judeopolonii. A jaka byłaby sytuacja Polaków w Judeopolonii to widzimy po ogłoszonym przez Trumpa i  Netanjahu „planie stulecia dla Palestyny” (ciekawe, ile palestyńskich dzieci zostało postrzelonych w głowę w tym tygodniu).

Drugie w kolejności niebezpieczeństwo grozi nam ze strony niemieckiego jamochłona, z którym nie mamy traktatu pokojowego, który stracił był na rzecz Polski jedną trzecią naszego obecnego terytorium, a my nie mamy już gwaranta naszej zachodniej granicy w postaci Sowietów i co więcej, z podważania postanowień poczdamskich uczyniliśmy podstawę naszej polityki historycznej.

Najmniejsze niebezpieczeństwo  – choć też nie należy go lekceważyć – grozi nam ze strony Rosji i być może dlatego starsi i mądrzejsi tak ekscytują Polaków przeciw Rosji, by tym łacniej mogli nas zajść od tyłu Judejczykowie i Teutonowie.

W związku z powyższym red. Marian Miszalski sugeruje (za MM):

„Konfederacja może zaproponować prezydentowi Dudzie, by to on złożył ów projekt (scil. anty-447), jako własny, jeszcze przed majowymi wyborami. Gdyby złożył – Konfederacja mogłaby wycofać swego kandydata na prezydenta w I turze, wzywając elektorat do głosowania na Dudę, co mogłoby dać mu zwycięstwo już w I turze.

Kandydat Konfederatów nie ma dużych szans: jego udział w wyborach służy raczej popularyzacji konfederackiego programu i „odliczeniu się”, sprawdzeniu własnego potencjału wyborczego. Gdyby jednak za cenę rezygnacji własnego kandydata z udziału w wyborach Konfederaci uzyskali poparcie urzędującego prezydenta dla blokady żydowskich roszczeń – sukces polityczny Konfederacji zaprocentowałby na przyszłość może bardziej, niż udział własnego kandydata w wyborach prezydenckich”.

(taka propozycja sfalsyfikowałaby przy okazji kłamliwe oskarżenia, jakoby Konfa w ewentualnej II turze miała głosować na kandydatkę PO).


  Jeśli pan Prezydent taką propozycję odrzuci, to i tak nie zaszkodzi ona w niczym kandydatowi Konfederacji, a raczej da szanse na otrzeźwienie jakiejś części uczciwych zwolenników PiS-u.

Zmieniony ( 15.02.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.