Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 101 gości
S T A R T arrow Kościół arrow ABC arrow Msze święte w autobusach przegubowych im. Drzymały.
Thursday 26 November 2020 17:07:58.31.
migawki
 

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

                                                                         Przeoraty i kaplice Bractwa Świętego Piusa X w Polsce

                                                                         ==================

Koniecznie: Godzinnik czyśćcowy

 
W Y S Z U K I W A R K A
Msze święte w autobusach przegubowych im. Drzymały. Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
25.03.2020.


Msze święte w autobusach przegubowych im. Drzymały.

 

Mirosław Dakowski, 25 marca 2020


Niedawno władza świecka zadekretowała, a urzędnicy KEP na stanowiskach biskupów szybko wydali zarządzenia wykonawcze, by na Msze święte do kościołów nie wpuszczać więcej, niż 50 wiernych.

Nikogo z nich nie obeszło, że to mało logiczne z punktu widzenia higieny, bo ten limit dotyczy tak małych kościółków i kaplic, jak i ogromnych katedr, obliczonych na parę tysięcy wiernych. Część księży, na przykład niesławnej pamięci Dominikanie [ale nie wszyscy], w uniżoności swojej zamknęła kościoły, a wiernych gonili przed telewizory. Niech se patrzą na szkło, a co…. Sukces tej paniki sterowanej, szczególnie wśród katolików postępowych, ekumenicznych, był tak wielki, że nawet tych 50-ciu wiernych na mszach nie bywało.

Zachwyceni postępowcy, kierowani przez swoich Guru, zrobili więc duży krok naprzód: Ograniczyli liczbę wiernych do pięciu osób czyli realnie zabronili Mszy świętych w całej Polsce! Interdykt? Klątwa?

Część katolików pamięta jednak, choćby z lekcji historii, że w przeszłych wiekach, w czasie wielkich, strasznych epidemii dżumy czy cholery, wierni gromadzili się w kościołach i błagali Boga o ratunek, o odpuszczenie. To skutkowało.

Pamiętamy, że diabłu przeszkadzają najbardziej modlitwa i post, a w szczególności Ofiara Eucharystyczna, która jest przynoszona na ołtarzach na przebłaganie za grzechy świata.

Ludzie pragnący Mszy świętej, Komunii świętej, przypomnieli sobie Kulturkampf Bismarcka i pomysł Drzymały, który ominął pruskie szykany i zamieszkał w wozie. W nakazanych odstępach czasu ten wóz przestawiał. Możemy więc i my spowodować, by Bóg zamieszkał z nami, na przykład w autobusie, szczególnie przegubowym. Te większe obliczone są na 200 osób, więc zgodnie z twardymi dekretami władz może w nich przebywać do 100 osób jednocześnie. Jeśli te 200 osób to wraz z miejscami stojącymi, to oczywiście liczyć należy tylko miejsca siedzące.

Księża, może nawet co odważniejsi biskupi, wypożyczajcie czy kupujcie takie autobusy [obecnie jedno i drugie jest tanie], wstawcie do nich to, co potrzebne do godnego odprawiania Mszy świętej i na przykład co godzinę takie msze odprawiajcie.

Słyszę, że obecnie na ulicach policja rozgania „zgromadzenia 2 plus” na jakże słusznej, wojskowej zasadzie: Ano wy, Kowalski, rozejście się. Ale 100 pasażerów jadących do Pana Boga w autobusie rozgonić nie mogą.

Jacyś nadgorliwi idioci zakazali wstępu do lasów, na przykład w Kotlinie Nowotarskiej, a podobno inni zboczeńcy z ratusza w Warszawie chcą zakazać wstępu do Lasku Kabackiego pod pozorem, że ten wstęp jakoś spowodowałby rozwój „pandemii”.

A może to już pandemonia??

Powtarzam: Ale wejścia do autobusu Pana Boga zakazać nam nie mogą.

Zmieniony ( 25.03.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.