Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 13 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow USA, Ameryki 18+ arrow Walka o powrót do życia i pracy w USA
Wednesday 27 January 2021 05:26:49.31.
migawki
 

My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a przecież to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

To całe aj-waj o szczepieniach celebrytów celowe: By ludziki poczuły zazdrość i zaczęły się pchać do szczepień.

rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz: "mówimy o pewnym zbiegu czasowym zgonu i szczepienia".

Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił.

                                                               Yes! Yes! Yes! Polska ma pierwszą kobietę GMO! POLSKA WIELKI PROJEKT rozpoczęty!

Była "pomroczność jasna", teraz jest "dobrowolność obowiązkowa"

Skuteczność penicyliny nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Walka o powrót do życia i pracy w USA Drukuj Email
Wpisał: Małgorzata Wirkus   
11.05.2020.

Walka o powrót do życia i pracy w USA

Mailem z Waszyngtonu… Małgorzata Wirkus

Temat COVID-19 skupia uwagę całego amerykańskiego społeczeństwa. Media codziennie przypominają nam o tym od wczesnego rana do późnej nocy. Biorąc pod uwagę, że 93% są to gazety i stacje telewizyjne negatywnie nastawione do prezydenta Trumpa, odpowiedni przekaz idzie w świat. Doszło już do tego, że gazety zalegają na półkach w sklepach i są nad ranem wywożone i zastępowane nowymi, a z okien domów i mieszkań otwartych przy pięknej pogodzie dobiega muzyka, a telewizory włączane są koło godziny 18ej, gdy spotyka się tak zwany “zespół Trumpa”.

Czasem ktoś ogląda film i dialogi dobiegają do mojego balkonu, ludzie chodzą na spacery sami lub z dziećmi i z psami, zachowują odpowiednią odległość od siebie i rzadko używają maseczek. Na spacerach (bo chyba wszyscy już się znają) dochodzi do dyskusji, wymiany zdań, wymiany poglądów i informacji, co i gdzie warto przeczytać lub zobaczyć. Okazuje się, że COVID-19 zbliżył do siebie wiele osób i gdy tylko restrykcje miną sąsiedzi obiecują sobie wspólne spotkania na wielkim tarasie na dole. Powstało także koło taneczne, w którym nauczyciel tańca z Brazylii uczy mieszkańców tańczyć, a otwarty obok domu sklep kusi dobrymi winami. Wszystko to świetnie działa na zapobieżenie depresjom, które dotykają miliony ludzi, najpierw zamkniętych we własnych domach, a teraz w stanie Maryland, w którym mieszkamy i którego gubernator najpierw zadłużył stan, a teraz nie chce go otworzyć. Nie znam nikogo, kto by się zaraził COVID-19, co oczywiście nie znaczy, że epidemia nie istnieje. Wystarczy wziąć do ręki jakąkolwiek gazetę lub otworzyć telewizor i rzeczywistość zmienia się w mgnieniu oka. Z wymiany sąsiedzkiej dowiedziałam się o profesorze Victorze Davis Hansonie, pisarzu, dziennikarzu, historyku wojskowym i … rolniku, który zamieszcza swoje artykuły w National Review i w Washington Times (gazeta o charakterze prawicowym w odróżnieniu od Washington Post). Profesor wydał niedawno książkę zatytułowaną “The case for Trump“ i zaczyna jeden ze swoich artykułów dla Hoover Institution słowami

Pozbawianie 20 milionów ludzi pracy, niszczenie trylionów dolarów w płynnościach inwestycyjnych i wprowadzanie pkb w stan depresji oraz zamykanie powyżej 100 milionów ludzi na przetrwanie w domach musi mieć konsekwencje zdrowotne, których skutki będą dużo większe niż sam wirus”.

Jest to temat bezpiecznie [ze strachem.. md] omijany w większości dyskusji na temat skutków epidemii, tak jak i temat śmiertelności wśród pacjentów COVID-19.

Należy pamiętać, że to nie sam prezydent podejmuje decyzje związane ze stanem państwa w okresie pandemii, na czele rady doradczej stoi wiceprezydent Mike Pence, a na czele decyzji medycznych doradzają lekarze dr. Deborah Birx i dr Anthony Fauci. W oparciu o opinie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) to ich rady spowodowały zamknięcie ludzi w domach i zamknięcie poszczególnych stanów jako jedyny środek na nie rozpowszechnianie się wirusa. Opierając się na opinii WHO postulowali oddzielenie ludzi starszych (po 65. roku życia ) od reszty społeczeństwa zamiast oddzielenia osób zainfekowanych wirusem od osób zdrowych. Decyzją prezydenta Stany Zjednoczone zawiesiły swoją obecność w WHO [ZOB. Prezydent Trump wstrzymał finansowanie USA dla WHO (Światowej Organizacji Zdrowia)], ale na skutek wskazówek wg wytycznych WHO umarło lub było źle leczonych setki pacjentów. Wystarczy przykład Nowego Jorku, gdzie zmarło 18 tyś. osób, głównie z zakładów opieki nad starszymi ludźmi. Alarmy na temat sytuacji w Nowym Jorku mówią o szpitalach, które wpisywały w rubryce “powód śmierci“ COVID-19, zamiast udaru, nowotworu lub np. cukrzycy. Potwierdziły te plotki rozmowy z lekarzami innych stanów, którzy mówili to samo, a nagrania z nimi były usuwane z youtube.

Dziennikarze, którzy wskazywali na zależność WHO od Chin i dotacji Melindy i Billa Gatesów byli niedopuszczani do głosu i trzeba było ogólnoamerykańskiej sławy, żeby wywiad z członkami komitetu decydującymi o sytuacji zdrowotnej w USA (dr Brix lub dr Fauci) przeprowadzić. Taką osobą okazała się być Judge Jeanine, była sędzina i prokurator, autorka książek i komentarzy na kanale telewizyjnym FOX. Przy okazji okazało się, że dr Birx jest już panią Deborah Birx, bo jej licencja lekarza praktykującego w Pennsylwanii skończyła się w 2014 roku. Dr Birx, nominowana przez Baracka Obamę jako koordynator USA do spraw związanych z AIDS, zasiada w zarządzie “The Global Fund“, fundowanego w dużej mierze przez Fundację Billa i Melindy Gates, która przekazała Globalnemu Funduszowi 750 milionów USD w 2012 roku, a do czasu obecnego zasiliła Fundusz 2.24 miliardami USD i zobowiązała się do pokrycia jego kosztów w latach 2020- 2022 kolejnymi 760 milionami. Córka pani Brix pracuje także dla Fundacji Gatesów.

Pani Deborah Birx krytykowana jest przez część środowiska lekarskiego za propagowanie modelu pandemii COViD-19 przygotowanego przez Institute for Health Metrics and Evaluation przy Uniwersytecie Waszyngtona. W świecie statystyki istnieje takie powiedzenie “Wszystkie modele są złe, ale niektóre są użyteczne“. Taki model propagowała pani Birx i każdy może go zobaczyć w internecie pod nazwą IHME i przeczytać artykuł “Brutalne liczby i upadający model IHME“ napisany przez Josh Marshall’a.

Wróćmy do niedawnego wywiadu przeprowadzonego przez byłą prokurator i sędzię Judge Jeanine.

Judge Jeanine: Uczymy się każdego dnia, jak traktować tego wirusa. Myślę, że jeśli ktoś jest w szpitalu i umiera z powodu problemów z sercem lub nowotworu, to czy nie zdarza się, że taki pacjent nie ma we krwi COVID-19, choć przecież pielęgniarki lub lekarze mogą przenosić na skórze lub w nosie wirusa ? Czy jest słuszne zaliczanie takich pacjentów do ofiar COVID-19, jeśli naprawdę nie mieli żadnych symptomów choroby?

Deborah Birx: Ten wirus jest bardzo zaraźliwy i jeśli masz dodatkowe problemy ze zdrowiem, np. z sercem, cukrzycą czy astmą i jeśli twój system jest immunologicznie słaby, to wszystko to razem tworzy dużo trudniejszą sytuację. Większość ludzi mających te problemy, o których mówimy jako uwarunkowania istniejące wcześniej (ang. pre existing conditions), są bardziej narażone na złapanie wirusa.

J.J: Istnieją sugestie, że wiele zgonów zostało spowodowanych przez respiratory ?

D.B.: Na początku uważaliśmy, że była to oskrzelowo-płucowa infekcja i do tego potrzebne były respiratory, co w wielu przypadkach kończyło się śmiercią. Z czasem okazało się, że zarażona jest także krew i nerki.

J.J.: Czyli używaliście złej metodologii ?

D.B.: Lekarze i pielęgniarki obserwują uważnie poziom tlenu we krwi, bo to jest potrzebne dla funkcjonowania mózgu, obiegu krwi i nerek. Gdy ten poziom spada i nie daje się utrzymać pacjenta prze pomocy maski tlenowej używaliśmy respiratora. Ten raport, o którym wspomniałaś był “przeglądowy“ i okazało się, że w wielu przypadkach wszystko zależy od wieku i czasu spędzonego w szpitalu. 70-80 procent młodszych osób ratuje się respiratorami i trzeba w takim przypadku patrzeć na wszystkie informacje, nie tylko na jedna grupę.

J.J.: Czy nie byłby to dobry pomysł, żeby osoby małego ryzyka, które teraz są w izolacji, nawet jeśli oni są zakażeni, żeby dać im możliwość wyjścia z izolacji na zewnątrz i dołączenie się do odporności stada (ang. herd immunity), czy nie jest to najważniejsze, żeby pozbyć się tego wirusa i nareszcie wrócić do pracy ?

D.B.: Najważniejsza tutaj jest szczepionka. My zawsze używamy terminu “herd immunity“, gdy mówimy o szczepionkach, nikt nie użyje tego terminu w dyskusji o pandemii, zwłaszcza z tym poziomem umieralności, który jest przy COVID-19. Musimy pamiętać, że w Ameryce mamy dużo ludzi, nawet młodych osób chorujących na cukrzycę i nadciśnienie. Jeśli byśmy wiedzieli od razu, kto ma te problemy, byłoby inaczej, ale nie wiemy, gdy widzimy człowieka na ulicy. Dlatego prezydent wyznaczył kryteria i fazy (nieprawda – gubernatorzy stanów je wyznaczyli ! (przyp. M.W.) i każdy stan musi ich przestrzegać, ponadto każdy człowiek ponosi indywidualnie odpowiedzialność za to, czy często myje ręce i nie dotyka twarzy, czy nosi maskę i ma odpowiedni dystans do innych na ulicy, bo nie wiemy czy ludzie nie mają wcześniejszych uwarunkowań zdrowotnych.

Tyle pani Birx, doradczyni w sprawach pandemii prezydenta Trumpa miała do powiedzenia sędzi Judge Jeanine.

O roli dr A. Fauci można powiedzieć dużo, dużo więcej, poza faktem, że kwestionował opinię prezydenta Trumpa na temat leku, który ciągle dobrze się sprawdza pod opieką lekarza. Dr Fauci z pełnym oddaniem patrzy w oczy Hillary Clinton i przyjaźni się z elitą Demokratów i globalistów, takich jak Gatesowie i Nancy Pelosi… Ten niepozorny z pozoru człowiek doprowadził do wsadzenia za kratki lekarki, dr Judy Mikovits (specjalizacja z biochemii i biologii molekularnej), która mu się sprzeciwiła w pewnym momencie historii. Dr Fauci ciągle jeszcze niestety ma dużo do powiedzenia w sprawach dotyczących zdrowia w Białym Domu. Fauci zasługuje na specjalny komentarz w niedalekiej przyszłości, żebyśmy wszyscy wiedzieli, z kim mamy do czynienia.

Oczywiście nie wszyscy amerykańscy lekarze mają poglądy zbliżone do Birx i Fauci. Dr Knut Wittkowski, były szef Biostatyki, Epidemiologii i Projektowania Badań z Rockefeller University w wywiadzie udzielonym tydzień temu (1 maja) stwierdził

My nie potrzebujemy szczepionki, żeby się z tej sytuacji wydostać. Sorry Bill Gates, ale my nie potrzebujemy szczepionki. Dobrze by było posiadać ją w przypadku, gdyby wirus wrócił i wtedy by było miło ją mieć. Czy potrzebujemy ją w tej chwili ? – Nie ! Nie potrzebujemy jej, bo już obserwujemy powstającą “herd immunity“ (odporność stada) i za dwa lub trzy tygodnie będziemy mieli odporność stada i to wszystko się skończy “.

W tym samym wywiadzie dla 21 Century Wire dr Wittkowski powiedział

Zamykanie Stanów i Europy przyszło dużo za późno, bo wirus już przeniknął do populacji i żadne paniczne wysiłki, żeby go zatrzymać nie odniosłyby skutku. Przeciwnie, odbyłyby się ogromnymi kosztami dla społeczeństw i dla ekonomii. Z perspektywy zdrowia publicznego i złagodzenia wirusa, zamykanie było niepotrzebne.”

I dodał coś, co odnosi się do nas wszystkich:

Gdyby ludzie byli bardziej aktywni, gdyby udzielali się w podejmowaniu decyzji politycznych, jeśli by byli bardziej obudzeni, gdyby walczyli o swoje demokratyczne prawa, to to wszystko nigdy by się nie zdarzyło. To jest błąd ludzi, że nie przejęli kontroli nad rządem, a pozwolili rządowi wziąć kontrolę nad nimi.”

Ameryka się budzi. Nie jest to łatwy proces, ale w tym legendarnie wolnym kraju nagle wiele osób zorientowało się, że wielu rzeczy im nie wolno, że część lokalnych władz ma kompletnie inne wyobrażenie o wolności, że w okresie świetnej ekonomii, po latach pracy nagle może okazać się, że są biedni. Ludzie przypomnieli sobie, że o prawa trzeba walczyć, że czasem symbolicznie trzeba ze sobą wziąć broń, żeby pokazać, że nie są bezbronni. Starania i czasem walka o otwarcie granic stanów i o dostęp do pracy trwa i tylko może się nasilać. Konie z jeźdźcami ustawione w szeregu i odpychające ludzi od plaży w Kalifornii pozostaną w pamięci ludzi i dzieci na bardzo długi czas. Nancy Pelosi pokazująca swoje lodówki pełne wybornych lodów w czasie, gdy wstrzymywała decyzje o udzieleniu nie zarabiającym ludziom zapomogi na życie też nie zostanie zapomniana.

Kalifornia obsadzona przez lewicę i tzw. Demokratów już ma i będzie miała coraz większe problemy. Wybory się zbliżają, za 6 miesięcy ludzie postanowią kogo wybrać. Duża część z tego, co się w Stanach dzieje to walka przedwyborcza, zupełnie inaczej prowadzona. I ludzie zdają sobie z tego sprawę. Dużo dzieje się za sprawą internetu, nie ma dnia, żeby nie ukazała się jakaś petycja. Wczoraj dostałam (chyba z Polski) informację o pozwie przeciwko Obamie, Clintonom, Gatesowi, Sorosowi itd.

Zostawiam to Wam do oceny: LINK

Małgorzata Wirkus

Zmieniony ( 11.05.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.