Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 13 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow Demografia 20 arrow Wymieranie PLUS. Kryzys demograficzny się pogłębia. Są najnowsze dane GUS
Friday 30 October 2020 05:11:56.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Wymieranie PLUS. Kryzys demograficzny się pogłębia. Są najnowsze dane GUS Drukuj Email
Wpisał: GUS   
29.09.2020.

Wymieranie PLUS.

Kryzys demograficzny się pogłębia.

Są najnowsze dane GUS.

 

https://www.money.pl/gospodarka/kryzys-demograficzny-sie-poglebia-sa-najnowsze-dane-gus

W lipcu tego roku urodziło się o prawie 4 tys. mniej dzieci niż rok temu. Marnym pocieszeniem jest, że symbolicznie mniejsza była też liczba zgonów. Dzietność spada, a programy socjalne nie odwracają tendencji.

Dziś żaden polityk nie powie już, że dzięki 500+ czy innym transferom społecznym wzrośnie dzietność. Takie oczekiwania wyrażane były w 2016 r., gdy zainicjowano program, ale czas pokazał, że to mrzonki.

Coroczne dane GUS jedynie potwierdzają, że dzieci rodzi się coraz mniej.

W miniona środę Urząd opublikował najnowsze dane dotyczące demografii. Wynika z nich, że w lipcu urodziło się 33 tys. dzieci, a zmarło 33,5 tys. osób. Dla porównania: rok temu w lipcu na świat przyszło 37 tys. dzieci, a zmarło 34,5 tys. osób.

- Suma urodzeń za ostatnie 12 miesięcy to 365,5 tys. To najmniej od 15 lat (grudnia 2005). Według ustawy o 500+ powinno się urodzić 380tys. – przypomina Rafał Mundry.

Demografów to nie zaskakuje, bo już od dawna przekonywali rządzących, że nie ma związku między programem, które oferuje stosunkowo niskie wsparcie, a decyzją o posiadaniu dzieci.

Irena E. Kotowska, prof. SGH, przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN mówiła w 2019 r. w wywiadzie dla TVN24 wprost, że niska liczba urodzeń to pokłosie tego, że kobiet w wieku rozrodczym jest coraz mniej.

- To efekt niskich wskaźników dzietności w przeszłości. Zatem przyrostu naturalnego trwale nie poprawimy, możemy się tylko starać o poprawę wskaźnika dzietności, czyli liczby dzieci przypadających na kobietę w wieku rozrodczym. To pozwoli na zmniejszenie przewidywanego spadku liczby urodzeń – wyjaśniała.

Z kolei w rozmowie z money.pl prof. Irena E. Kotowska przedstawiła dane, z których wynikało, że możliwość skorzystania z programu przyspieszyła decyzję osób, które i tak chciały mieć kolejne dziecko, ale nie wpłynęła na tych, którzy w ogóle nie rozważali posiadania potomstwa.

- Po nieznacznym wzroście tych urodzeń w 2016 r. (o 1 proc.) nastąpił powrót do tendencji spadkowej obserwowanej od 2010 r., a udział urodzeń pierwszego dziecka zmniejszył się z 48,7 proc. w 2010 r. do 42,9 proc. w 2017 r. Z tego widać, że 500+ to nie jest rozwiązanie, które zachęca do rodzicielstwa - oceniła nasza rozmówczyni.

Wiele racjonalnych powodów, by opóźnić posiadanie dziecka

Prof. Kotowska jest autorką raportu "Niska dzietność w Polsce. Diagnoza społeczna 2013". Przygotowując go, poprosiła Polaków o podanie powodów, dla których zrezygnowali z posiadania dzieci. Wskazali oni na następujące przyczyny:

- trudne warunki materialne, brak pracy i niepewność zatrudnienia (85 proc.),

- niemożność zajścia w ciążę (85 proc.),

- złe warunki mieszkaniowe (74 proc.),

- brak odpowiedniego partnera (69 proc.),

- ryzyko chorób genetycznych dziecka (69 proc.),

- niepewność przyszłości (67 proc.),

- trudności godzenia pracy i rodzicielstwa (63 proc.),

- wysokie koszty wychowania dzieci (62 proc.),

- brak miejsc lub zbyt wysokie opłaty w żłobkach i przedszkolach (61 proc.),

- zbyt niski zasiłek na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym (60 proc.).

Dla porządku podkreślmy, że badanie zostało przeprowadzone przed wprowadzeniem programu Rodzina 500+. Różnica nie byłaby jednak diametralnie różna, bo istnienie programu nijak nie wpłynęło na niskie zasiłki macierzyńskie/wychowawcze ani nie ułatwiło godzenia pracy i rodzicielstwa.

=================================

Moja diagnoza i konieczne DROGI WYJŚCIA były inne:

Demografia a dziewictwo, czystość i wierność małżeńska.

Zmieniony ( 29.09.2020. )
 
następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.