Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 114 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Już cuchnie arrow Ks. prof. Oko: Homoseksualni bandyci w Kościele są to słudzy szatana
Wednesday 25 November 2020 15:33:05.31.
migawki
 

27/28.11.2020 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

-------------------

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

                                                                         Przeoraty i kaplice Bractwa Świętego Piusa X w Polsce

                                                                         ==================

Koniecznie: Godzinnik czyśćcowy

 
W Y S Z U K I W A R K A
Ks. prof. Oko: Homoseksualni bandyci w Kościele są to słudzy szatana Drukuj Email
Wpisał: ks. prof. Dariusz Oko.   
20.11.2020.

Ks. prof. Oko: Homoseksualni bandyci w Kościele są to słudzy

szatana


https://www.pch24.pl/ks--prof--oko--homoseksualni-bandyci-w-kosciele-sa-jak-sludzy-szatana,80023,i.html


Homoseksualni biskupi i księża, którzy molestują czy wręcz gwałcą kleryków, działają jak diabeł, jak szatan. Chwila przyjemności seksualnej jest dla nich ważniejsza od własnego zbawienia. Niestety, w wielu diecezjach przejęli już pełnię władzy. O lawendowej mafii mówił w rozmowie z red. Łukaszem Karpielem ks. prof. Dariusz Oko.

 Ks. prof. Dariusz Oko był gościem programu „Prawy prosty” red. Łukasza Karpiela w PCh24 TV. Kapłan mówił o wielkim zgorszeniu homoseksualizmu w Kościele. Kanwą rozmowy była książka ks. profesora pt. „Lawendowa mafia. Z papieżami i biskupami przeciwko homoklikom w Kościele”.

 Ks. prof. Oko mówił na początku, że w drugiej połowie XX wieku w Stanach Zjednoczonych dostrzeżono, że kapłaństwo staje się „gay profession”, zawodem gejowskim. - Tworzyły się dwa społeczeństwa wśród duchownych, lawendowa burżuazja i heteroproletariat – stwierdził.

 Jak podkreślił z czasem dochodziło do tego, że w niektórych diecezjach czy prowincjach zakonnych homoseksualne kliki miały pełnię władzy.

 Przyznał, że w związku z jego działalnością na rzecz ujawniania prawdy o homoklikach spotyka go wiele trudności.

 - Grożono mi w związku z moją obroną Kościoła przed gender, robili to szczególnie homoseksualiści. Grozili mi też na różne sposoby ludzie Kościoła. Jestem do tego przyzwyczajony, wiem, że oni są zdolni nawet do zabijania. To jest los żołnierza, ja jestem jak żołnierz Chrystusa, muszę bronić Kościół i społeczeństwo - powiedział.

Kapłan podkreślił też, że otrzymał wiele gratulacji po swojej książce od sióstr zakonnych. Siostry, jako kobiety, szybko dostrzegają, który z kapłanów należy do lawendowej mafii. Ponadto homoseksualni księża szczególnie źle traktują właśnie zakonnice. - Zwykle są tak prymitywni, tak opętani swoim pożądaniem seksualnym, że kto nie interesuje ich seksualnie, ten nie interesuje ich w ogóle. Dlatego kobiety są dla nich jak powietrze, są im najwyżej potrzebne do służby. Dlatego traktują je nieraz szczególnie chamsko, brutalnie – wyjaśnił.

 Wskazał też, że zakonnice, pracujące często w szpitalach, muszą później patrzeć, jak lawendowi księżą umierają na aids czy cierpią na różne choroby weneryczne. Jak podkreślił, to wielki wstyd i hańba.

 Ksiądz podkreślił, że ci, którzy prowadzą podwójne życie, są jak groby pobielane, nie mają w sobie życia duchowego i dlatego nie mogą go przekazać innym.

 Według kapłana normalni biskupi, księża i świeccy cieszą się, że taka książka się ukazała; za to członkowie lawendowej mafii po jej publikacji pałają wielką nienawiścią i myślą tylko o tym, jak się zemścić.

 Kapłan opowiadał też, kiedy pierwszy raz zainteresował się problemem lawendowej mafii. Stało się tak, gdy w pierwszych latach jego kapłaństwa przyszedł do niego kleryk i opowiadał z płaczem, jak był molestowany przez abp. Juliusza Paetza. Ten kleryk akurat odrzucił zaloty Paetza, który w zamian za seks obiecywał wysłanie na studia dzięki swoim szerokim znajomościom. Wielu było jednak takich, którzy tego nie odrzucali. -

 Wielu było takich, którzy szli do łóżka arcybiskupa i potem robili kariery - podkreślił.

 - Młody człowiek przychodzi do kapłaństwa, chce służyć Bogu i ludziom, a tu przychodzi ordynariusz i namawia go do seksu, i to jeszcze tak obrzydliwego seksu. To tak jakby spotkać diabła, trzeba tu powiedzieć, że bp Paetz działał jak diabeł. Nie dość, że sam był w grzechu śmiertelnym, to chciał jeszcze zniszczyć powołanie. Jest tak opanowany żądzą homoseksualną, że to jest dla niego najważniejsze, chwila przyjemności seksualnej jest dla niego ważniejsza niż własne zbawienie, niż Bóg, o ile w to w ogóle wierzy – podkreślił.

 Ks. Oko ubolewał też, że o homoseksualnych skandalach nie mówi dziś Stolica Apostolska.

- Jest strasznym skandalem, że nie mówi o tym Watykan. Watykan poucza cały świat, co ma robić, ale to jest takie pouczanie, gdzie nie ma wpływu. Natomiast mają wpływ na to, co się dzieje w Kościele, a z tym nic nie robią. Nie dbają o los tych bezbronnych dorosłych, którzy często są molestowani, nawet gwałceni i większość z nich ucieka z seminariów, a jeżeli zostają, to jako ludzie poranieni i podporządkowani tej mafii. [...] My w ten sposób często tracimy najlepsze powołania, ludzi, którzy muszą uciekać przed homoseksualnymi bandytami - powiedział.

 Ks. Oko stwierdził ponadto, że problem lawendowej mafii jest w Kościele w Polsce problemem starym. Są na przykład informacje mówiące o tym, że kardynał Gulbinowicz uprawiał homoseksualny seks z mężczyznami już jako ksiądz, przed święceniami biskupimi. Nie przeszkodziło mu to jednak w karierze, wprost przeciwnie…

 Pytany przez red. Łukasza Karpiela o oczyszczenie, powiedział, że musi ono przyjść z zewnątrz.

- Oczekiwać, że oni sami się oczyszczą, to tak jak oczekiwać, że oczyści się sama mafia sycylijska - stwierdził.

 Konieczny jest zakaz wyświęcania takich ludzi na biskupów. Takiego zakazu jednak nie ma, ale mógłby go wprowadzić papież, który ma przecież w Kościele władzę absolutną. O to trzeba prosić papieża Franciszka.

 - Jedyne co pomaga to nacisk mediów i prokuratura. Trzeba mieć świadectwa, dowody sprawy, tylko to działa - wskazał. Zaapelował, aby nagrywać duchownych, którzy próbują molestować.

- Najważniejsze, to trzymać się Pana Jezusa i Matki Bożej, a reszta będzie nam dodana. To jest podstawa naszej nadziei – dodał ks. prof. Dariusz Oko. 

 Źródło: PCh24 TV Pach

========================

https://youtu.be/8RcWGR0zctg

43 minuty

Zmieniony ( 20.11.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.