Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 52 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Jak rządzące świrusy zabijają ludzi arrow Lekarz ze Szpitala Narodowego ujawnia prawdę. Występuję w jakimś propagandowym kabarecie
Saturday 05 December 2020 15:20:28.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Lekarz ze Szpitala Narodowego ujawnia prawdę. Występuję w jakimś propagandowym kabarecie Drukuj Email
Wpisał: Lekarz   
22.11.2020.

Lekarz ze Szpitala Narodowego ujawnia prawdę.

Występuję w jakimś propagandowym kabarecie i jestem wściekły, bo mnie oszukano”

https://nczas.com/2020/11/21/lekarz-ze-szpitala-narodowego-ujawnia-cala-prawde-wystapilem-w-jakims-propagandowym-kabarecie-i-jestem-wsciekly-bo-mnie-oszukano/



Wystąpiłem w jakimś propagandowym kabarecie i jestem wściekły, bo mnie oszukano – mówi o tymczasowym szpitalu na Stadionie Narodowym jeden z pracujących tam lekarzy.

p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }a:link { }Lekarz nie chce występować pod nazwiskiem, bo boi się ewentualnych konsekwencji. Rozmowę z nim przeprowadził dziennikarz Paweł Reszka i opublikował na Facebooku.

Jak wskazuje „Doktor M.” (tak będzie nazywany), w Szpitalu Narodowym jest najnowszy i najdroższy sprzęt, personel został zakwaterowany na dwóch piętrach luksusowego pięciogwiazdkowego hotelu na Mokotowie. Jego apartament w Regent Warsaw Hotel (dawny Hyatt) jest większy niż prywatne mieszkanie.

Teoretycznie jest wszystko jest. Ale nie ma pacjentów.

Ogromne zarobki

Zgłosił się do pracy w Szpitalu Narodowym, bo chciał pomóc, ale nie bez znaczenia były również warunki finansowe.

Lekarzowi przysługuje 200 zł na godzinę. Jemu, jako rezydentowi – 150 zł/h. Zapisał się na 84 godziny. Zarobi 12 tys. zł/mies..

W szpitalu przebywa aktualnie 25 osób. „Zajęta jest większa część sektora A i niewiele łóżek w sektorze B. W sektorze C od piątku jest jeden pacjent. Pozostałe sektory są puste” – relacjonuje.

Obsługi więcej niż pacjentów

Podczas ostatniego dyżuru Doktora M. 25 pacjentów obsługiwały 24 osoby z personelu medycznego. A oprócz tego są jeszcze salowe, żołnierze WOT, ochroniarze. Obsługi więcej niż pacjentów.

Zdarzało się, że lekarze obsługiwali sektory szpitalne, który były całkowicie puste.

Środowisko lekarskie śmieje się, że na Stadion Narodowy trafiają „zdrowi-chorzy”.

„Faktycznie kryteria są takie, że pacjent musi mieć covid potwierdzony testem PCR albo antygenowym. Nie może mieć ostrych i przewlekłych stanów klinicznych i chorób współistniejących, nie przyjmuje się z niestabilnością krążeniowo-oddechowa wymagającą intensywnego nadzoru…” – opowiada Doktor M.

Zdarzało się, że podczas dyżuru nie przyjął żadnego pacjenta. Dobowa opłata ryczałtowa za gotowość punktu przyjęć w szpitalu tymczasowym to 18 299 zł.

Za dostępność jednego łóżka NFZ płaci Narodowemu 822 pln na dobę, za dostępność stanowiska wentylacji mechanicznej 3,7 tys. pln. Dużo więcej niż normalnym szpitalom.

Marnuje się więc gigantyczne pieniądze. A będzie jeszcze drożej – powstają kolejne sektory na ponad 500 łóżek.

Personelowi surowo zakazano robienia zdjęć. Niedawno wyciekł do Internetu filmik. To jeden z nielicznych wyjątków, gdy ktoś zdecydował się „nielegalnie” nagrać film.

Czytaj więcej: Pustki na Stadionie Narodowym? Szokujące nagranie obiegło sieć [WIDEO]

Szpital Narodowy. O co w tym chodzi?

O co w tym wszystkim chodzi? „Nie mam pojęcia co chodzi. Szpital narodowy jest doskonale wyposażony. Stoi tam tomograf za kilka milionów złotych, drogie aparaty RTG, maszyna do USG, są nowoczesne respiratory, instalacja tlenowa…” rozkłada ręce.

Doktor M. mówi, że czuje się jak „frajer”. „Przyjechałem tu pomagać, ratować ludzi, walczyć z pandemią. Tymczasem mieszkam w 5 gwizdkowym hotelu, siedzę w pustym szpitalu… Czytam komentarze w internecie. Wyszydzają nas” – ubolewa.

Przyznaje, że szydera jest jednak uzasadniona. „Tworzenie szpitala narodowego od początku śmierdziało. Jakby przeanalizować na chłodno można było się domyślić, że chodzi o coś innego niż walka z pandemią” – opowiada.

„Wystąpiłem w jakimś propagandowym kabarecie i jestem wściekły, bo mnie oszukano” – podsumowuje.

Cały wywiad, wraz ze zdjęciami, we wpisie red. Pawła Reszki.[w oryg. md]


Zmieniony ( 22.11.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.