Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 15 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Obrona Narodowa arrow Pandemiczny scenariusz na jesień. Co MY mamy robić?
Tuesday 21 September 2021 04:14:11.40.
migawki

Niedawno Minister Pandemii zapowiadał czwartą falę - na przełom sierpnia i września. A według najnowszych wyliczeńma ona nas "zalać" w połowie listopada, gdy będą, jak co roku, słoty, przeziębienia,chrypki i grypki...

===============
 
W Y S Z U K I W A R K A
Pandemiczny scenariusz na jesień. Co MY mamy robić? Drukuj Email
Wpisał: Katarzyna Treter-Sierpińska   
25.07.2021.

Pandemiczny scenariusz na jesień.

Co MY mamy robić?


Katarzyna Treter-Sierpińska

Lipiec 25, 2021 https://wprawo.pl/katarzyna-ts-pandemiczny-scenariusz-na-jesien/


Co czeka nas na jesieni? Czy będzie kolejny lockdown, zamknięcie służby zdrowia i nauczanie zdalne? Jakie szykany czekają niezaszczepionych? Co robić, żeby skutecznie przeciwstawiać się zamordystycznym działaniom władzy? To są pytania, których nie można dziś nie zadawać. Spróbujmy zatem przewidzieć pandemiczny scenariusz na jesień i zastanowić się, jakie działania podjąć, żeby zatrzymać postępujący totalitaryzm.

Najpierw spróbujmy odpowiedzieć na pytanie co zrobi władza. Mamy już pewne deklaracje wskazujące na prawdopodobny sposób działania. Oto wypowiedź ministra zdrowia Adama Niedzielskiego z 23 lipca 2021 roku, gdy na podstawie ponad 37 tys. testów stwierdzono 108 nowych przypadków zakażeń oraz dwa zgony z powodu Covid-19 i dwa zgony z powodu „współistnienia Covid-19” (czyli zgony na inne choroby przy pozytywnym wyniku testu): Wszystkie analizy wskazują na to, że czwarta fala pandemii będzie się rozpędzała. Jesteśmy w czasie przesilenia. Od dwóch tygodni mamy do czynienia ze wzrostem zakażeń na poziomie 20 proc. Głównym parametrem, od którego zależy sytuacja epidemiczna jest poziom wyszczepienia. Jeżeli nie będziemy kontynuowali dynamicznej akcji szczepień, to szybciej wystąpi wzrost zakażeń.

Co to oznacza? Oznacza to, że w decyzjach o wprowadzaniu jesiennego lockdownu władza będzie kierować się nie tylko liczbą zakażeń, hospitalizacji i zgonów, ale również wskaźnikiem tzw. wyszczepienia. W zeszłym roku wyznaczano strefy żółte i czerwone w zależności od liczby pozytywnych testów, ale koncepcja została szybko zarzucona i finalnie cała Polska trafiła na narodową kwarantannę wbrew wcześniejszej strategii punktowych ograniczeń. Lockdown trwał przez cały sezon grypowy, przy czym władza lekko odpuściła w czasie pomiędzy szczytami zachorowań naturalnymi dla corocznego sezonu grypowego. W tym roku lockdown będzie karą dla regionów o niskim wskaźniku zaszczepienia, co oczywiście nie oznacza, że pozostałe regiony będą funkcjonowały normalnie. Zważywszy na fakt, że szczepionka nie chroni przed zakażeniem, hospitalizacją, a nawet zgonem, początkowe lockdowny punktowe przerodzą się w narodową kwarantannę ze wszystkimi ograniczeniami, jakie znamy z ubiegłego sezonu grypowego.

Wrócą maski na zewnątrz, wróci nauka zdalna, wróci blokada szpitali, wróci zamknięcie biznesów. A jako wróg ludu wskazywani będą niezaszczepieni i to na nich ma się skupić gniew tych, którzy przyjęli eksperymentalny preparat, ponieważ obiecano im, że to „ostatnia prosta” i gwarancja powrotu do normalności. Szczucie na niezaszczepionych już jest elementem zasady „dziel i rządź”, a będzie jeszcze gorzej.

Jak będzie wyglądała segregacja sanitarna? Władza już wprowadziła przepisy o niewliczaniu zaszczepionych do limitów, które to przepisy wprost prowadzą do dyskryminacji. Koncerty tylko dla zaszczepionych, hotele tylko dla zaszczepionych, kina tylko dla zaszczepionych itd. to metoda na zapewnienie pełnego obłożenia tych placówek. Segregacja sanitarna ma pozwolić na większe zyski. Ale jest to działanie bezprawne! Urząd Ochrony Danych Osobowych stwierdził jasno i wyraźnie, że rządowe rozporządzenia nie uprawniają nikogo do żądania informacji o zaszczepieniu przeciwko Covid-19.

Jeśli zatem jakiś podmiot organizuje imprezę „tylko dla zaszczepionych”, to łamie prawo i powinien ponieść konsekwencje tego działania. Taka akcja już jest prowadzona. Portal OtwieraMY informuje o kolejnych doniesieniach do prokuratury składanych w związku z segregacyjnymi przepisami wprowadzanymi przez różne podmioty. Oczywiście konieczne jest też napiętnowanie takich segregacyjnych Hitlerków w przestrzeni publicznej. I to się dzieje, a w wielu przypadkach segregacyjne Hitlerki przepraszają i wycofują się  z segregacyjnych pomysłów w obawie przed utratą klientów.

Co rząd zrobi z tym fantem? Czy wyda kolejne bezprawne rozporządzenia wprost zakazujące obsługi niezaszczepionych w różnych placówkach, w tym w galeriach handlowych? Jeśli tak zrobi, będzie to działanie niezgodne z prawem i musi spotkać się ono z kontrakcją prawną. Do tego każdy polityk, który popiera segregacyjne pomysły, musi spotkać się ze zmasowana akcją potępiającą takie zachowanie. Nie bójmy się mówić głośno, co o nich sądzimy. To są małe Hitlerki i basta! Jeśli ich pomysły uzyskają poparcie społeczne, to biada nam wszystkim: niezaszczepionym i zaszczepionym też. Nie ma żadnej „ostatniej prostej”! Jest natomiast prosta droga do zamordyzmu dla całego społeczeństwa. Na dwóch dawkach szczepionki sprawa się nie skończy! Pisałam już o tym, ale napiszę po raz kolejny: ci, którzy myślą, że trafili do kategorii zaszczepionych nadludzi, szybko przekonają się, że nie są żadnymi nadludźmi, a ich życie podporządkowane jest regularnemu przyjmowaniu preparatu o poważnych skutkach ubocznych.

W przypadku uszczerbku na zdrowiu nie ma co liczyć na żadne odszkodowanie. Miarą absurdu tej sytuacji jest najnowszy pomysł rządu, czyli zalecenie mieszania szczepionek w przypadku niepożądanych odczynów poszczepiennych.  Jeśli ktoś dostanie zakrzepicy po pierwszej dawce preparatu AstraZeneca, to ma przyjąć Pfizera lub Modernę jako drugą dawkę ryzykując zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia.

Takie pomysły ma nasza władza!

Zapewne zapytacie: co z masowymi protestami na ulicach? Czy to dobry pomysł? Obecnie trwają protesty uliczne przeciw segregacji sanitarnej we Francji, Grecji, Wielkiej Brytanii i innych państwach Europy Zachodniej. Owszem, są tłumy na ulicach, ale te tłumy są pacyfikowane przez policję, a władza nie cofa się w swoich totalitarnych zapędach. W zeszłym roku też były ogromne manifestacje. Mówiono nawet o milionie protestujących w Berlinie. I co? I na jesieni został wprowadzono lockdown, nakaz maskowania, zamknięto szkoły. Protesty nie pomogły. Czy teraz coś dadzą? Obawiam się, że dopóki policja będzie wykonywać polecenia władzy, dopóty nie ma szans na wywalczenie czegokolwiek na ulicach.

Nie znaczy to, że nie należy próbować, ale moim zdaniem trzeba skupić się na działaniach prawnych. Sądowe zmuszenie sanepidów do wycofywania się z decyzji o karach dla przedsiębiorców otwierających firmy podczas lockdownu i wyroki stwierdzające bezprawność kar nałożonych za brak maski to jest konkretny efekt, którego nie wywalczono na ulicach. Po wyrokach sądów stwierdzających bezprawność rządowych rozporządzeń lockdownowych polska branża fitness złożyła pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa. Zapowiedziano też, że żaden z kilkuset zaangażowanych w to działanie podmiotów nie będzie jesienią zamkniętych.

Oby inne branże poszły tym tropem, a Morawiecki et consortes zostaną ze swoimi zamordystycznymi pomysłami jak Himilsbach z angielskim.

A co może zrobić każdy z nas, jeśli władza znowu dokręci śrubę na jesieni? Każdy z nas może przeciw temu zaprotestować odmawiając wykonywania bezprawnych nakazów władzy.

Jak?

Po pierwsze, nie zakładajcie masek.

Po drugie, nie przyjmujcie mandatów za brak masek.

Po trzecie, odmawiajcie podawania informacji o szczepieniu.

Po czwarte, nie róbcie testów.

Po piąte, nie zgadzajcie się na teleporady i składajcie skargi na lekarzy, którzy odmawiają normalnego przyjmowania chorych.

Po szóste, NIE BÓJCIE SIĘ!

I to chyba jest najważniejsze.

Pamiętajcie, że zastraszono nas wirusem powodującym śmiertelność na poziomie grypy. A najnowsza mutacja, czyli tzw. wirus Delta, jest o połowę mniej śmiertelny niż pierwotna wersja koronawirusa. Tymczasem lockdownowy scenariusz na jesień już jest przygotowany. Nie pomoże wyjście na ulice. Musimy pokonać to szaleństwo codziennym sprzeciwem wobec bezprawia i totalitarnych zapędów władzy.

I jeszcze jedno. Wszystkie partie poza Konfederacją optują za lockdownem, masowym testowaniem i segregacją sanitarną. Głosując na Zjednoczoną Prawicę, Koalicję Obywatelską, Lewicę, PSL i Ruch Hołowni, głosujecie za pandemicznym obłędem, który nie skończy się nigdy. Nawet jeśli zaszczepiłoby się 100% społeczeństwa. Bo zawsze przecież będzie jakaś nowa mutacja do pokonania. Jeśli chcecie normalnie żyć, nie głosujcie na tych, którzy to normalne życie Wam odebrali i nie zamierzają go oddać.

Zmieniony ( 25.07.2021. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.