Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 106 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Izabela BRODACKA 21 arrow Gdy sito gubi diamenty
Sunday 26 September 2021 11:27:26.40.
migawki

Niewolnik VAT-euszek o „karach” do UE: Mamy tu twarde stanowisko i stać nas na poniesienie finansowych kosztów tych absurdalnych i niesprawiedliwych względem obywateli Polski żądań.

W mediach m
ichałki. Czy to cisza przed burzą, czy też jesteśmy w oku cyklonu? Widać sens pojęcia Ogłuszające Milczenie.
================
Niedawno Minister Pandemii zapowiadał czwartą falę - na przełom sierpnia i września. A według najnowszych wyliczeńma ona nas "zalać" w połowie listopada, gdy będą, jak co roku, słoty, przeziębienia,chrypki i grypki...

 ===============

 
W Y S Z U K I W A R K A
Gdy sito gubi diamenty Drukuj Email
Wpisał: Izabela Brodacka   
31.07.2021.

 

 

Gdy sito gubi diamenty

Izabela Brodacka

Trener reprezentacji Anglii w Mistrzostwach Europy Gareth Southgate wprowadził pod koniec rozgrywki na boisko czarnoskórych zawodników Marcusa Rashforda i Jadona  Sancho dla wykonania rzutów karnych. Obaj nie wykorzystali swojej szansy, a Anglia przegrała 2:3.Mistrzostwo Europy wywalczyli Włosi. Gwoździem do trumny okazał się trzeci ze zmienników Bukayo Saka. Nie  udźwignął presji i strzelił dokładnie w to samo miejsce co Sancho. 

Trener brytyjskiej reprezentacji wytypował do strzelania karnych trzech czarnoskórych, młodych, niedoświadczonych chłopców. Motywem tej nominacji mogły być tylko względy rasistowskie, przepraszam, antyrasistowskie. Trener chciał, albo musiał dać pierwszeństwo czarnoskórym zawodnikom. Podobnie jest obecnie w Hollywood, gdzie aby film zdobył fundusze należy koniecznie do tego filmu zatrudnić jakiegoś przedstawiciela mniejszości seksualnej. Podobnie było w PRL gdy naukowcy i urzędnicy zatrudniali się na budowie albo w fabryce, żeby ich  inteligenckie dziecko zdobyło punkty preferencyjne i dostało się na studia. 

Szlachetni rzecznicy sprawiedliwości społecznej, zwolennicy polityki parytetów i punktów za pochodzenie  wydają się nie rozumieć, że jest to też rasizm czy dyskryminacja tyle, że à rebours. Pozwalając zagrać niedoświadczonym młodym zawodnikom tylko dlatego że są kolorowi ( są Murzynami czy jak się każe nam mówić Afroamerykanami czy jak nakazywałaby logika Afrobrytyjczykami) trener odebrał możliwość gry zawodnikom białym a co gorsza pogrzebał szansę na wygraną swojej drużyny. 

Przyjmując na studia słabszych kandydatów z punktami za pochodzenie społeczne odbierano szanse tym  lepszym. Ta selekcja negatywna zaważyła być może na losach polskiej humanistyki. Mierni ale wierni, a wkrótce potem małowierni ( tak ich nazwał Putrament) zdominowali kierunki humanistyczne. Musieliśmy towarzyszyć ich fascynacji marksizmem, potem nieśmiałym dąsom na ten marksizm, potem wreszcie całkowitemu z nim rozbratowi. Czuliśmy się tak jakby ktoś kazał nam przez całe lata śledzić czyjąś brzydką chorobę. Szankier miękki,  szankier twardy, wreszcie paraliż postępowy. 

Taka parytetowa sprawiedliwość jest podwójną niesprawiedliwością. Eliminując lepszych tylko dlatego, że nie należą do wybranej grupy, szkodzi w ten sposób całej społeczności. Protegując wybranych sprawiedliwość parytetowa raz na zawsze ustawia tych wspieranych w pozycji gorszych, w pozycji zależności od czyjejś łaski, niezależnie od tego co naprawdę reprezentują.

Wiele lat temu pewna moja uczennica zdawała egzamin wstępny na Politechnikę Warszawską, konkretnie na wydział elektroniki. Ten wydział cieszył się dużym powodzeniem i dostać się tam nie było łatwo. Na początku lipca wywieszono listę wyników egzaminu, a kolejnego dnia listę przyjętych. Moja uczennica, osoba zdecydowana i skrupulatna, przepisała ręcznie obydwie listy. Dziś wystarczyłoby sfotografować je telefonem. Okazało się, że nie została przyjęta choć miała lepsze wyniki od wielu innych przyjętych osób. Oburzona wybrała się z interwencją do dziekana. Dziekan wydawał się trochę zagubiony i zdezorientowany. Tłumaczył, że aby było sprawiedliwie przyjmuje się na elektronikę  połowę osób z początku listy, czyli z wynikami najlepszymi, a drugą połowę od końca czyli z wynikami najgorszymi. Potem przeprosił dziewczynę, położył się na kanapce i umarł. Słowo daję, że to wszystko prawda. 

W sekretariacie wyjaśnienia dziekana uznano za oczywisty objaw wylewu krwi do mózgu, dziewczyna dostała się na studia i je ukończyła, ale szła za nią opinia, że zamordowała dziekana denerwując go słusznymi przecież reklamacjami. Dzisiaj  (założę się) absurdalne dla nas wyjaśnienia umierającego dziekana przyjęto by za dobrą monetę. Jeżeli nagi facet twierdząc wbrew jawnej oczywistości, że jest kobietą może swobodnie wchodzić do damskiej szatni czy kabiny prysznicowej możliwe byłoby również przyjmowanie na studia kandydatów z końca listy wyników egzaminacyjnych. Nie wiem co naprawdę zaszło wiele lat temu na Politechnice, czy była to pomyłka czy świadome oszustwo. Gdyby moja uczennica nie była czujna i zdeterminowana  nie dostałby się jednak na wymarzony wydział.

Kwestia właściwego i sprawiedliwego doboru kandydatów na studia i do liceów nie została do dziś dnia właściwie rozwiązana nie tylko w Polsce lecz w Stanach Zjednoczonych, które pierwsze wprowadziły system standardowych testów sprawdzających wiedzę kandydatów  i w których,  w przeciwieństwie do Polski, ściąganie nie jest akceptowane. A jednak nawet tam pojawiają się oszustwa. Obszernie pisze o tym amerykańska prasa.

Właśnie w testach wyboru możliwe jest zarówno poprawianie błędnych odpowiedzi na dobre przez „ życzliwego” nauczyciela jak i dobrych na złe przez nauczyciela  „ nieżyczliwego”.  Taki problem zgłosił ostatnio ósmoklasista z niewielkiej miejscowości. Otrzymał  połowę oczekiwanych punktów. Twierdzi, że wiele jego dobrych odpowiedzi poprawiła na złe nauczycielka. Jak twierdzi miał przez wiele lat z nią  konflikt i w ten sposób został ukarany. Nie jestem w stanie sprawdzić czy chłopak ma rację, nie jestem stroną w tej sprawie i nie bardzo mogę mu pomóc. Oczywiście może on zgłosić reklamacje, może nawet zobaczyć swoją pracę, ale nie może jej sfotografować ani nie może przyprowadzić ze sobą wybranego eksperta. Kto zresztą jest w stanie sprawdzić jak zostały dokonane skreślenia? Wymagałoby to śledztwa, którego nikt nie podejmie w tak błahej i wątpliwej sprawie. W rezultacie chłopak zamiast do wymarzonego technikum dostanie się zapewne do zasadniczej szkoły zawodowej co będzie miało zasadniczy właśnie wpływ na jego losy.

Dla przeciwników parytetów mam jednak bardzo dobrą wiadomość.

7 lipca 2021 roku rozgrywane na Służewcu Derby wygrała Joanna Wyrzyk. To pierwsza kobieta, która wygrała Derby w historii tego wyścigu. Wygrała w pięknym stylu walcząc do samego końca z mężczyznami. Wygrała dlatego, że zarówno ona jak i jej koń byli najlepsi a nie dlatego, że objęły ją jakieś parytety czy inne ulgi.

 I tak trzeba trzymać.

Zmieniony ( 31.07.2021. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.