Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 125 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Lustracja, ujawnić PRAWDĘ arrow Usprawiedliwiona papieżem współpraca
Thursday 03 December 2020 17:48:01.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Usprawiedliwiona papieżem współpraca Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
25.10.2007.

Tomasz P. Terlikowski, Rzepa 25X

Usprawiedliwiona papieżem współpraca

Ks. Mieczysław Maliński powrócił. W swojej najnowszej książce, a także na łamach “Tygodnika Powszechnego” zapewnia, że nie współpracował (a przynajmniej nie szkodził nikomu) z bezpieką, i że oczywiście rozmawiał z bezpieką, ale “ostrożnie”. A na dodatek dorzuca, że o wszystkim (no prawie o wszystkim) wiedział kard. Karol Wojtyła. Dopytywany uzupełnił, że tylko on, bo kard. Franciszkowi Macharskiemu nic nie powiedział.

I choć nie jestem specjalnie podejrzliwy od razu zadałem sobie pytanie, dlaczego jeden wiedział, a drugi nie. I niestety nie mam najmniejszych wątpliwości, że nie chodzi o słynną (zawodową wręcz) przyjaźń między ks. Malińskim a Janem Pawłem II, a o kwestie o wiele bardziej przyziemne. Jan Paweł II już nie żyje i nie może zaprzeczyć rewelacjom ks. Malińskiego, zaś kard. Macharski wciąż (i oby jak najdłużej) żyje - i mógłby zaprzeczyć, że ktoś go kiedyś o kontaktach z bezpieką informował.

Wiem, że zaraz padnie zarzut, że taka nieufność względem zasłużonego kapłana nie przystoi. Może. Ale, jak na razie sam ks. Maliński nie zrobił nic, by mu zaufać. Przyznaje się do rozmów, ale twierdzi, że nie szkodził, i że były to rozmowy duszpasterskie. Ciekawe tylko, dlaczego z owych rozmów oficerowie SB byli w stanie zebrać bardzo grubą teczkę, z której wprawdzie niewiele przetrwało, ale która jasno pokazuje, że jej zawartość była potężna.

Mam też dziwną cechę, która bardziej każe ufać (nawet nielicznych) zachowanym dokumentom niż opowieściom mitomana, który od zawsze żył z papieża, a teraz próbuje - już po jego śmierci - usprawiedliwić własne grzechy (lub przynajmniej karygodną głupotę) tamtą znajomością. Jakby nie rozumiał, że w ten sposób oczernia papieża…

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.