Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 110 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow krótko arrow cztery lata STRONY
Sunday 18 April 2021 22:14:54.32.
migawki

18.04.21 Poznań i Zamość – comiesięczna Msza Święta za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

Lumen Christi gloriose resurgentis dissipet tenebras cordis et mentis

Chwalebne światło Chrystusa zmartwychwstałego rozproszy ciemności serca i umysłu

Odbierzcie to, co ponadnaturalne, a zostanie to, co nienaturalne. Chesterton.

Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia.

 
W Y S Z U K I W A R K A
cztery lata STRONY Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
01.04.2011.

cztery lata STRONY

 

Powstała na Prima Aprilis 2007, jako reakcja na bezczelne próby auto-lustracji biskupów - agentów i zboczeńców (w fartuszkach zresztą; o korelacjach tych i podobnych cech - pisałem później m.inn. pod  Zastanawiające korelacje ). Z protestem (liczne podpisy) dotarliśmy aż do Ojca św. Benedykta XVI. Por. Lustracja, czyli ujawnić PRAWDę .

 

Strona rosła. Okres podwojenia ilości wejść (t.j. otwieranych artykułów) wynosi ciągle ok. osiem miesięcy - i NASYCENIA nie widać. Cieszę się.

Ale i martwię: Bo rośnie ona z powodu ujawniania ciągłych skandali czy zbrodni:

A to przymusowe szczepienia, przemilczanie JOW, potem pandemia, absurd podatku CO2, zbrodnia smoleńska, jej przemilczanie, walka o KRZYŻ, absurd „Przedwiośnia Arabów”, teraz Fukushima... Agresja propagandystów EJ....

 

Czy nie dość na nasz grzbiet?

 

Propagujemy drogi wyjścia: Koneczny, Krucjaty różańcowe (o Rosję! co oburza postępowców i donko-idalnych), Intronizacja Jezusa Króla Polski.

O energetykę rozproszoną, przy rządach jurgieltników, nie warto kruszyć kopii. Chyba, że w szarej sferze.

 

W ostatnim roku otwarliście państwo ponad milion sześćset tysięcy artykułów. W marcu 2011 było to ok. 6 200 artykułów dziennie.Nie widać nasycenia ilości czytających. Może by komuś uśpionemu powiedzieć o Stronie?

 

Tylko „Skarbonka” jest omijana dość szerokim łukiem. Ale to naturalne: mamy wszak drugą Irlandię.

Mało ludzi domaga się KSIĄŻEK. A propaguję dobre i TANIE. To ewidentnie napór cywilizacji obrazkowej, jak w starożytnym Egipcie (u fellachów raczej, niż u kapłanów).

 

Marzę by nie było o czym pisać.. I na żagle uciec. Oj, marzyciel, marzyciel....

 

To jedyny dziś (1 IV) tekst serio. Inne sprawy są ważne, poważne, ale nie można ich brać serio.

Zmieniony ( 04.04.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.