Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 28 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Smoleńsk 2011 arrow Minister Kopacz- wersja C, poprawiona
Saturday 21 September 2019 11:00:29.27.
W Y S Z U K I W A R K A
Minister Kopacz- wersja C, poprawiona Drukuj Email
Wpisał: seawolf   
02.04.2011.

Minister Kopacz- wersja C, poprawiona

 

seawolf http://seawolf.nowyekran.pl/post/8932,minister-kopacz-wersja-c-poprawiona

29 kwietnia Ewa Kopacz mówiła z mównicy Sejmowej „“Z wielką uwagą obserwowałam pracę naszych patomorfologów przez pierwsze godziny.

Pierwsze godziny nie były łatwe i to państwo musicie wiedzieć. Przez moment nasi polscy lekarze byli traktowani jako obserwatorzy tego, co się dzieje. To trwało może kilkanaście minut, a potem, kiedy założyli fartuchy i stanęli do pracy razem z lekarzami rosyjskimi, nie musieli do siebie nic mówić”

Pani minister w publicznych wystąpieniach niejednokrotnie zapewniała o bliskiej współpracy polskich i rosyjskich lekarzy, którzy wspólnie przeprowadzali autopsję ciał, sugerując, że Polacy uczestniczyli w badaniach genetycznych.

Pierwotnie można było wywnioskować, ze obecność i sugerowana współpraca patomorfologów oznaczała ich udział w sekcjach zwłok. Później jednak okazało się z wypowiedzi płk. Parulskiego, że ani prokuratorzy ani patomorfolodzy nie brali udziału w sekcjach, które zostały wykonane wyłącznie przez Rosjan.

W wywiadzie z sierpnia dla GW mogliśmy się dowiedzieć, że ekipę Ewy Kopacz stanowili „M.in. pięciu psychologów, czterech lekarzy sądowych z Zakłady Medycyny Sądowej, siedmiu medyków sądowych i genetyków z policji oraz minister Tomasz Arabski z Kancelarii Premiera i wiceminister Jacek Najder zMSZ” Razem 30 osób.

Dalej Kopacz mówi tak: „ Wróciłam na górę i oświadczyłam, że jeśli rosyjscy lekarze przystępują do pracy, to moi także są do dyspozycji i mogą z nimi zaczynać „

 Z kolejnej wypowiedzi do Teresy Torańskiej wynika, że chodzi o prace identyfikacyjne, ponieważ o samych sekcjach Kopacz mówi tak: „- Zaraz potem, kiedy tam przybyliśmy, dowiedzieliśmy się od rosyjskich lekarzy, że sekcje zostały wykonane. Potwierdzili to polscy lekarze, widząc charakterystyczne ślady na ciałach. Sama widziałam ciała z typowymi po sekcji szwami. Rosyjscy lekarze zapewnili też, że pobrano próbki do badań toksykologicznych.”Nie trzeba być mistrzem dedukcji, by zrozumieć, że nie było przy pobieraniu próbek nikogo z polskich prokuratorów ani lekarzy! Niepotrzebny Holmes, Watson , a nawet ich pokojówka wystarczy aż nadto!

W jakich zatem pracach badawczych brali udział lekarze z ekipy Ewy Kopacz? Ci, którzy się przebrali w białe fartuchy i pracowali ramię w ramię z kolegami z Rosji? O tej współpracy opowiedział profesor Mamot, szef moskiewskiego Biura Ekspertyz w wywiadzie Jakuba Stefaniaka  „Przyszło też wam pracować wspólnie z polskimi ekspertami. Jak  pan ocenia ich pracę?

Prof. Mamot „Ci, którzy przyjechali, to byli wg mnie para-medycy. Byli w jasnopomarańczowych kombinezonach, mieli ze sobą narzędzia lekarskie, i inny sprzęt ratowniczy.Wydaje mi się, że ich zadaniem miało być okazanie szybkiej pomocy medycznej, prawdopodobnie z elementami pomocy psychologii, …ale ci lekarze, jak się okazało z rozmów z nimi, nie byli w stanie dać sobie radę w takiej sytuacji, poddali się..”

Istotnie, pani Kopacz, w rozmowie z Torańską powiedziała, że to dwóch psychologów zrezygnowało.

Możemy usłyszeć od Mamota, że zapracowana podobno ekipa pani Kopacz została uznana za ratowniczą grupę para -medyków, która zatem nie mogła uczestniczyć w badaniach identyfikacyjnych!

Zatem podsumujmy- przy sekcjach nie byli, to raz. Przy pobieraniu materiału genetycznego- nie byli, to dwa. Przy identyfikacji nie pracowali, to trzy.

Tymczasem z książki Smoleńsk. Kulisy Tragedii (Wierzchołowski, Misiak) możemy się dowiedzieć o innej grupie specjalistów, którzy wyrazili wolę prac przy sekcjach i identyfikacji zwłok w Smoleńsku, tuż po katastrofie. Pisze o tym FYM: „Wywiad z prof. Karolem Śliwką, kierownikiem Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy, zamieszczony w książce „Smoleńsk. Kulisy katastrofy” autorstwa L. Misiaka i G. Wierzchołowskiego („Nowe Państwo” 3/2011, s. 51-54) nie pozostawia w tej kwestii żadnej wątpliwości: „Katedra Medycyny Sądowej UMK w Bydgoszczy już rano w dniu katastrofy zorganizowała grupę najlepszych medyków sądowych różnych specjalizacji, w tym antropologów, genetyków, z całej Polski, z panią prof. Barbarą Świątek, krajowym konsultantem w dziedzinie medycyny sądowej, na czele. Zadzwoniłem do kolegów i wszyscy zadeklarowali chęć pomocy. Ci ludzie cały czas „siedzieli na walizkach” gotowi w każdej chwili jechać do Smoleńska. Na drugi dzień w południe dowiedziałem się – po wielu moich telefonach, jakie wykonałem do Rządowego Centrum Antykryzysowego – że nie jesteśmy potrzebni.”

Pamiętam swój ból (czy raczej bul, zdaniem pana Prezydęta Cherbu Red Bul) i wściekłość, gdy czytałem, co się działo z tymi ciałami zaraz po katastrofie i potem i do dzisiaj trzęsie mną wściekłość, nie daje mi to spokoju. Po prostu nie daje mi spokoju. Ciała polskiej elity, Mojego Prezydenta, pani Prezydentowej, dowódców, posłów, Pani Ani , w tym błocie… Te szczątki, dokumenty znajdowane wiele tygodni potem przez turystów….I znam odpowiedz, dlaczego tak się działo. Odpowiedź jest w wywiadzie pani Kopacz, który mówi o niej wiele…. Właśnie o niej….

 

Pamiętam te kłamstwa, po prostu bezczelne, ordynarne kłamstwa minister Kopacz w Sejmie o sekcjach z udziałem Polaków, o przeoraniu terenu na dwa metry, czy ile tam, w głąb , pamiętam zdumiewający wywiad w Dużym Formacie, gdzie starałem się doczytać jakichś szczegółów, ale, niestety, większość wywiadu mówi o bufecie, który był darmowy, o wiszących ubraniach, bardzo eleganckich i za darmo, o posiłkach, bardzo smacznych i za darmo, o pokojach, w których polskie rodziny chciały mieć Internet i w końcu to zorganizowano, o butach na szpilkach , w których nogi spuchły i o sukienkach, które przesiąkły zapachem, o uroczych Rosjanach, którzy z takim taktem pokazywali zdjęcia, czytam parę słów o strasznym widoku zwłok, znowu o uczynnych Rosjanach , znowu o bufecie za darmo, o pokojach za darmo i myślę sobie- Jezu, ty skończona kretynko, pustaku, czy to wszystko, co ten karłowaty rozumek był w stanie zarejestrować, że sukienki dla zmarłych były ładne i za darmo i że garnitury były eleganckie, z metkami i za darmo? I że bufet był za darmo?

            Minister, o kwalifikacjach intelektualnych wystarczających do współredagowania blogu Kasi Tuskówny o bucikach, kremach i fryzurach. MOŻE, bo nie jestem pewien. Zwłaszcza fryz pani Kopacz sugeruje, ze także i w tej dziedzinie nie ma ona zbyt wiele do powiedzenia. No, ale może chociaż gotuje. Albo piecze.

            Jezu, czy Premier musiał wysłać w taki dzień i z taką misją kogoś o takim intelekcie? Czy nie było pod ręką nikogo innego? A może, strach mnie ogarnia, pani Kopacz jest właśnie filarem intelektualnym tego rządu i dlatego ją tam wysłano? Nie było pod ręka nikogo mądrzejszego? Jak patrzę na resztę tej żałosnej kamandy, to myślę, że to możliwe….O, matko…

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.