Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 108 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Lustracja, ujawnić PRAWDĘ arrow Kto zatrzymał lustrację w Kościele?
Thursday 09 April 2020 08:46:01.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
Laudetur Iesus Christus!  Chcą uderzyć w Wielki Czwartek, bo zauważyli, że nie ma oporu:  Ani MODLITWY.

Konieczne egzorcyzmy, bo to ewidentnie sprawa Złego. Jeden biskup je dziś [Wielka Środa] odprawia w intencji otrzeźwienia rządu i parlamentu. Parę sekretariatów kurii metropolitalnych  ma wyłączone telefony z powodu wirusa [!!!] W innych – nie odbierają telefonów. Módlmy się. 

Środa wieczór. Mały cios, po godzinie się podnieśliśmy. 

 
W Y S Z U K I W A R K A
Kto zatrzymał lustrację w Kościele? Drukuj Email
Wpisał: Ewa K. Czaczkowska   
28.11.2007.

........Komunikat jest instruktażem dla TW, by tłumaczyć się nieroztropnością.
Większość tych dokumentów ma być podobno opublikowana, ale bez nazwisk.
To jest kolejne tworzenie kwadratury koła: chcemy autolustracji, ale nie powiemy, o kogo chodzi. Biskupi są osobami publicznymi, pasterzami diecezji i nie można tych dokumentów ukrywać. To daje argument do powstania plotek i pomówień. Dopóki się ich nie ujawni, będzie sytuacja taka, jak z biskupem Stefankiem, że w końcu nie wiadomo, jaka jest prawda.
Stanowisko zespołu wydaje się krokiem wstecz wobec memoriału episkopatu z sierpnia 2006 roku, w którym biskupi ustalili kryteria oceny kontaktów księży z SB.
Memoriał miał być wewnątrzkościelną ustawą lustracyjną. Zespół twierdzi coś dokładnie odwrotnego do tego, co w nim ustalono. Mówi, że wszyscy biskupi zostali zarejestrowani przez SB fałszywie. ...

Kto zatrzymał lustrację w Kościele?
Ewa K. Czaczkowska 27-11-2007
KS. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: – Wahadło w episkopacie wychyliło się w stronę lobby antylustracyjnego – mówi „Rz”
Zespół ds. Oceny Etyczno-Prawnej po zapoznaniu się z materiałami IPN badanymi przez Kościelną Komisję Historyczną stwierdził, że nie ma dowodów na to, by któryś z biskupów świadomie i dobrowolnie współpracował z SB. Niekiedy ich kontakty były „nieroztropne”, ale często nieuniknione i odbywały się za zgodą przełożonych. Episkopat w ten sposób zamknął sprawę lustracji. Na 102 urzędujących biskupów kilkunastu SB zarejestrowała jako TW albo kontakty operacyjne.
Rz: Co ksiądz sądzi o stanowisku zespołu?
Ks. Tadeusz isakowicz-Zaleski: Przyjąłem je ze smutkiem. Od miesięcy mówi się, że kilkunastu biskupów było zarejestrowanych przez SB, a episkopat nie chce ujawnić, na podstawie jakich dokumentów zespół doszedł do swoich wniosków. Komunikat jest instruktażem dla TW, by tłumaczyć się nieroztropnością.
Większość tych dokumentów ma być podobno opublikowana, ale bez nazwisk.
To jest kolejne tworzenie kwadratury koła: chcemy autolustracji, ale nie powiemy, o kogo chodzi. Biskupi są osobami publicznymi, pasterzami diecezji i nie można tych dokumentów ukrywać. To daje argument do powstania plotek i pomówień. Dopóki się ich nie ujawni, będzie sytuacja taka, jak z biskupem Stefankiem, że w końcu nie wiadomo, jaka jest prawda.
Stanowisko zespołu wydaje się krokiem wstecz wobec memoriału episkopatu z sierpnia 2006 roku, w którym biskupi ustalili kryteria oceny kontaktów księży z SB.
Memoriał miał być wewnątrzkościelną ustawą lustracyjną. Zespół twierdzi coś dokładnie odwrotnego do tego, co w nim ustalono. Mówi, że wszyscy biskupi zostali zarejestrowani przez SB fałszywie. Dla zespołu TW mógł być tylko ten, kto podpisał współpracę i pisał odręczne donosy. Tymczasem właśnie od księży nie żądano podpisu i sprawozdań. Zgodą na współpracę było to, że się ktoś spotykał z oficerem SB i czynił to wbrew decyzji episkopatu z 1968 roku, który takich kontaktów zakazywał.
Bp Budzik przyznał w „Dzienniku”, że sprawa abp. Wielgusa jest dla zespołu, który teraz opracowuje poszczególne przypadki, najtrudniejsza. Tymczasem stanowisko ogólne zespołu staje się już dowodem, że był on zupełnie niewinny.
Na początku stycznia dwie komisje – kościelna i rzecznika praw obywatelskich – stwierdziły, że jest faktem niezaprzeczalnym, że ks. Wielgus podjął współpracę z SB. Zespół twierdzi teraz co innego. Został on powołany tylko po to, by łagodzić i wybielać orzeczenia komisji historycznej.
To koniec lustracji w Kościele?
Wahadło wychyliło w kierunku lobby antylustracyjnego, które może spacyfikować komisje kościelne, ale nie zatrzyma badań niezależnych historyków. Będziemy świadkami kolejnych wstrząsów. Kościół hierarchiczny zmarnował szansę stania się moralnym przewodnikiem w lustracji.
rozmawiała Ewa K. Czaczkowska źródło : Rzeczpospolita
Zmieniony ( 28.11.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.