Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 100 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow relacje z "wojny" i podziemia arrow 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego POZNAŃ
Wednesday 02 December 2020 14:04:50.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego POZNAŃ Drukuj Email
Wpisał: Czarny   
29.11.2011.

30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Historia mało znana lub w ogóle nieznana (1)

Konfederacja Młodej Polski "Rokosz". Miejsce: Poznań. Czas: 1980 - 1984. Akcja: o tym poniżej.

Za paręnaście dni kolejna, tym razem okrągła, rocznica wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Znowu będą nas karmić w przekaziorach głodnymi kawałkami o karnawale, i o generale, który stanął przed dylematem. Idę o zakład, że właśnie ten przekaz zdominuje tę rocznicę. Stary, schorowany generał, który ocalił nas przed radziecką inwazją. Jeszcze tylko brakuje, żeby dostał Orła Białego. Chociaż może już ma to odznaczenie ? Nie wiem, zdaniem wielu zasłużył na dwa Orły. Zaraz, zaraz, dwa orły..., to może się źle kojarzyć.

Ta historia ma swój początek i niestety swój koniec. Paru uczniów i studentów poznańskich szkół i uczelni zakłada, jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego, tajną organizację, Konfederację Młodej Polski "Rokosz". Absolutna konspiracja, system trójkowy, te sprawy, wzorcem Szare Szeregi i Mały Konspirator, celem przygotowanie się na sowiecką interwencję. Nie spodziewali się, że cios przyjdzie z innej strony, ale przynajmniej byli świadomi, co należy czynić.

4 lutego 1982 roku wysadzają w powietrze (dosłownie) pezetpeerowską gablotę propagandową w przejściu podziemnym pod Rondem Kopernika. Samo centrum miasta. Akcja jak z opowieści o małym sabotażu. Umieszczenie ładunku i odpalenie, potem ucieczka.

13 kwietnia 1982 roku członkowie "Warty", bo taką konspiracyjną nazwę, przyjęła ta organizacja, zawieszają na gmachu KW PZPR, flagę "Solidarności". W miejsce czerwonej, pezetpeerowskiej szmaty. Poznaniacy byli z tego dumni. Dwójka młodych ludzi, Jacek Andrzejewski i Marek Gapiński, dachami przedziera się na gmach partii i zawiesza flagę. Centrum miasta, u zbiegu ulic Kościuszki i św. Marcin (wówczas Armii Czerwonej).

Niezliczona ilość napisów na murach, "Solidarność żyje", dopisanie na pomniku Poznańskiego Czerwca '56 daty 1981, udział w demonstracjach, w tym tej największej w Poznaniu, podczas stanu wojennego, 13 lutego 1982 roku. W odpowiedzi na nią przywrócono godzinę policyjną. Wydawali też swoją gazetkę, "Pokolenie Walczące", drukował ją w bloku, gdzie mieszkali rosyjscy oficerowie, Zbyszek Rutkowski.

W grudniu 1982 roku ma miejsce akcja "Barak". Jednoczesne, tego samego dnia, a raczej nocy, wymalowanie antyrządowych haseł w poznańskich szkołach średnich, liceach i technikach. Była to, między innymi reakcja na rozwiązanie II LO w Poznaniu. To też ciekawa sprawa, rozwiązano szkołę za udział jej uczniów w demonstracji 16 grudnia. Chyba jedyny taki przypadek w skali kraju. Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie. W każdym razie, całe liceum zostało rozwiązane, bo jego uczniowie demonstrowali swoje przekonania. Byłem wtedy uczniem tego liceum. Powiem jedno, chciano nas upokorzyć. Akcja "Barak" skończyła się niestety niepowodzeniem. W VIII LO bezpieka zatrzymała uczestników akcji. Zaczęła się fala aresztowań i przesłuchań.

Przez "Rokosz" przewinęło się blisko stu konspiratorów. Stworzyli siatkę kontaktów i tzw. chat, co procentowało. Wiem to, bo korzystałem z nich w latach późniejszych, o czym w notce następnej. W roku 1984 organizacja została rozbita przez działania bezpieki. Śledztwem w tej sprawie objęto ponad 60 osób. Wiele z nich trafiło do więzień, wiele zatrzymano na 48 godzin. Za sprawą jednego człowieka, który okazał się być konfidentem.

 http://youtu.be/jnsBG5RZCTA

http://youtu.be/sAeDiRzwlEM

W każdym razie, znam wielu z tych ludzi. Wtedy byli nazywani chuliganami, nawet terrorystami, coś jak dzisiaj kibole, dzisiaj są lekarzami, autorami podręczników, z których uczą się nasze dzieci, psychologami, duchownymi, prawnikami, są porządnymi ludźmi. A dlaczego ? Bo zawsze wiedzieli gdzie leży prawda.

P.S. w następnej notce o "kontrwywiadzie", czyli jak podziemna, poznańska "Solidarność" walczyła z bezpieką.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.