Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 84 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Drogi wyjścia arrow O Maryi bez grzechu poczętej - dla dzieci i rodziców
Friday 15 November 2019 14:36:51.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
O Maryi bez grzechu poczętej - dla dzieci i rodziców Drukuj Email
Wpisał: Anna Bałaban   
02.12.2011.

O Maryi bez grzechu poczętej - dla dzieci i rodziców

Opowieści dobrej treści

Anna Bałaban naszdziennik


– Ludwiku, tu jestem! – zawołała mama, dostrzegając syna w tłumie dzieci gwarnie wysypujących się ze szkolnej sali. Trwało to jeszcze chwilę, nim chłopiec zdołał przedrzeć się przez ruchliwy kordon dzieci.
– Dzień dobry, mamusiu – uśmiechnął się na powitanie.
– Dzień dobry, Ludwiku – mama cmoknęła chłopca w policzek i pomogła mu się ubrać. A mróz na dworze był siarczysty! Drzewa pokrywała cieniutka kołderka śniegu, choć z każdą minutą robiła się ona coraz bardziej puszysta. Z nieba delikatnie i cichutko opadały bialutkie płatki o cudnych kształtach. Ludwik zatrzymał się na chwilkę i wyciągnął przed siebie rękę. – Mamusiu, jakie one piękne! – westchnął z zachwytem. – To prawda – potwierdziła mama i oboje zaczęli przyglądać się doskonałym koronkowym wzorom małych gwiazdeczek przysiadających na chłopięcej rękawiczce. – Pan Bóg to niedościgły artysta, można by na te cuda patrzeć i patrzeć. Z wierzchu wszystkie zdają się takie same, takie niby-płatki kukurydziane w polewie lukrowej, ale kiedy się im przyjrzeć, to aż dech zapiera… – zauważył zauroczony Ludwik. – Mhm – przytaknęła mama – zostaliśmy obdarowani autentycznym pięknem. – A właśnie – ocknął się Ludwik. A wiesz, ksiądz dzisiaj na Roratach też mówił o pięknie, tyle że chodziło mu o Matkę Bożą – wyjaśnił Ludwik. – Ooo – zainteresowała się mama. – I wiesz, powiedział nam, że dzisiaj obchodzimy uroczystość Niepokalanego Poczęcia. – To prawda – wtrąciła mama. – Ale trochę tego nie rozumiem – przyznał się chłopiec. Bo jak ksiądz nam o tym powiedział, to ja zacząłem liczyć. No i jak do 8 grudnia dodałem 9 miesięcy – bo tyle przecież mama nosi pod sercem swoje dziecko – to wyszło mi, że Pan Jezus powinien urodzić się we wrześniu, a przecież Boże Narodzenie jest już tuż-tuż – zastanawiał się Ludwik. – A słuchałeś, co na temat Niepokalanego Poczęcia powiedział kapłan? – zadała pytanie mama. – Yyy – zawstydził się chłopiec – nie bardzo, bo wdałem się w rachunki… Mama z uśmiechem na twarzy, ale i lekkim napomnieniem w oczach spojrzała na chłopca. – Rachunki ci się nie zgodziły, bo nie mogły. Dzisiejsza uroczystość dotyczy nie Jezusa, ale Matki Bożej. Pamiętasz, jak Maryja przedstawiła się św. Bernadetcie Soubirous, kiedy ukazała się we francuskim Lourdes? – zapytała mama. Ludwik zmarszczył czoło, co oznaczało, że usiłuje sobie tę scenę przypomnieć. – Tak. Matka Boża powiedziała wtedy: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” – przypomniał sobie. – Właśnie tak – uśmiechnęła się mama. Stało się to już po tym, jak Ojciec Święty Pius IX ogłosił dogmat, tj. prawdę, której nie można podważyć, o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Kościół w sposób oficjalny uznał, że Maryja jest wolna od grzechu pierworodnego, że jest nieskalana. – Ale jak to? – zaciekawił się chłopiec – przecież jest człowiekiem. – Tak – odparła mama – ale żeby mogła stać się godnym mieszkaniem dla samego Zbawiciela, Jej natura musiała być nieskażona, wolna od wszelkiej zmazy grzechu. To bardzo ważne, że pierwszym większym świętem każdego rozpoczynającego się roku liturgicznego jest właśnie ta uroczystość. Przypomina nam, że najwłaściwszym sposobem na przygotowanie się do narodzin Pana Jezusa jest zachowywanie czystego serca – wyjaśniała dalej mama. – Ale, ale – wtrącił Ludwik i nagle zaczął szukać czegoś pod szalikiem. – Na moim Cudownym Medaliku też jest chyba mowa o Niepokalanym Poczęciu – chłopiec z przejęciem wysupłał spod grubej kurtki medalik. „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy” – wypowiedział słowa modlitwy wyrytej na awersie medalika. – Masz rację, Ludwiku – poprzez tę modlitwę Maryja po raz kolejny potwierdziła swoją niepokalaność. I w dodatku obiecała, że ktokolwiek z ufnością będzie nosił ten medalik, otrzyma wielkie łaski – powiedziała. – Tak, pamiętam to objawienie. I pamiętam, jak wiele ludzi powróciło do Pana Boga dzięki Matce Bożej. To takie niezwykłe… Chciałbym, żeby wszyscy usłyszeli o tych niezwykłych łaskach, którymi Pan Bóg obdarza ludzi przez pośrednictwo Matki Najświętszej – zamyślił się chłopiec.
Wtem obok chłopca przemknęła jego koleżanka z klasy – Linda. Biegła w kierunku swojego taty, który nieco spóźniony szedł jej na spotkanie. Dziewczynka zdążyła jedynie rzucić w stronę chłopca i jego mamy zziajane „Dzień dobry” i „Cześć, Ludwik!”. Widok dziewczynki przypomniał chłopcu poranne losowanie podczas lekcji z panią wychowawczynią. – Mamusiu, zapomniałem ci powiedzieć… – Co takiego? – z zaciekawieniem w głosie podjęła mama. – Pani zapowiedziała nam dzisiaj, że tuż przed świętami Bożego Narodzenia będziemy mieć w klasie wigilię. Będziemy śpiewać kolędy, mamy przynieść opłatki, coś do pochrupania i… no właśnie… Każdy z nas musi przynieść jakiś podarek dla jednej osoby z klasy. – Robiliście losowanie? – wyprzedziła Ludwika mama. – A skąd wiedziałaś? – zdziwił się chłopiec. – Bo za moich czasów było podobnie. Też przynosiliśmy sobie prezenty, a wcześniej było tajne losowanie osoby, której miało się zrobić niespodziankę – uśmiechnęła się mama, przypominając sobie szkolne lata. – A kogo wylosowałeś? – zainteresowała się. – No właśnie tę Lindę, która przed chwilą nas mijała – odparł. – Masz już jakiś pomysł na podarunek? – zapytała. – W zasadzie to wszystkie dziewczyny teraz chcą tylko Hello Kitty. W sumie nieważne co, byleby był ten napis i rysunek kotka – wyjaśnił. Mama zamilkła, zastanawiając się nad słowami chłopca. – I chciałbyś Lindzie podarować coś, na czym znajdzie się taka kluska, o której się mówi, że jest kotem? Podobają ci się przedmioty z Hello Kitty? – zagadnęła. – Hm, nigdy się nad tym nie zastanawiałem. To dla dziewczyn – odpowiedział. – A spróbuj pomyśleć, na czym polega fenomen tego niby-kota – zasugerowała. – Sam nie wiem. Trzeba go mieć i już – odparł. – No właśnie. Ci, którzy go wymyślili, tak to zaplanowali, żeby nakłonić ludzi do kupowania, zaspokajania rozbudzonej potrzeby posiadania. – To prawda, że na jednej rzeczy nigdy się nie kończy, a rodzice kupują potem całe serie – wtrącił chłopiec. – Masz rację. Wytwarza się sytuację, kiedy samo posiadanie jakiegoś przedmiotu ma świadczyć o wartości człowieka. Dzieci zaczynają kolekcjonować tego typu rzeczy i odkładać je na półkę. A rodzice mają spokój, bo dzieci mają na chwilę zajęcie. Poza tym popatrz na sam wizerunek Hello Kitty. Przecież to dziwne zwierzątko nie ma nic wspólnego z rzeczywistym kotem – zauważyła mama. – Ale dziewczyny mówią, że on jest słodki – zwrócił uwagę Ludwik. – No tak, nad taką małą kluską będą się rozczulać, ale już prawdziwych potrzeb ludzi nie będą w stanie dostrzec. Zabawkę będą przytulać, ale np. dla potrzebującego człowieka nie będą już mieć litości. Bo on już taki słodki nie będzie – wyjaśniła mama. – Nigdy tak na to nie patrzyłem – przyznał chłopiec. To rzeczywiście sprytne i podstępne działanie. Nie chcę go popierać… Ale co w takim razie mógłbym podarować Lindzie? – głośno zastanawiał się chłopiec.


– Pamiętasz, powiedziałeś, że chciałbyś, żeby wszyscy mogli czerpać z łask, które wyprasza nam Maryja Niepokalana. Myślisz, że Linda słyszała kiedyś o Cudownym Medaliku? – zapytała. – Nie wiem, ale chyba nie, bo nigdy nie widziałem, żeby miała go na szyi – odrzekł. – Hmm, to może kupimy tę książkę, którą mamy w domu o Cudownym Medaliku, do tego dołożymy Medalik, a wcześniej poprosimy księdza, żeby go poświęcił. To będzie taka twoja forma apostołowania, chcesz? – zaproponowała. – Chłopiec z podziwem spojrzał na mamę i odpowiedział: „No pewnie, że chcę!”.

Zmieniony ( 02.12.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.