Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 55 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow SMOLEŃSK po 10.IV.11 arrow Zespół Macierewicza na celowniku prokuratury
Saturday 05 December 2020 15:27:18.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Zespół Macierewicza na celowniku prokuratury Drukuj Email
Wpisał: stefczyk   
05.12.2011.

Zespół Macierewicza na celowniku prokuratury

 

21.11.2011 http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/zespol-macierewicza-na-celwoniku-prokuratury

Kilkanaście dni temu poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej, przedstawił prace obrazującą proces rozpadania się Tupolewa 154M w Smoleńsku. Wersja przygotowana przez ekspertów współpracujących z zespołem Macierewicza przeczy wersji lansowanej przez rząd Polski i Rosji.

Wynika z niej, że Tu-154M zaczął rozpadać się w powietrzu, a jako pierwsze uszkodzeniu uległo lewe śródpłacie. Jak zaznaczał poseł, zniszczenie samolotu było skutkiem działań zewnętrznych względem załogi Tupolewa.

Choć od prezentacji zaskakujących [??? Dla KOGO??? MD] wyników pracy zespołu parlamentarnego minęły tygodnie, prokuratura nie zainteresowała się wynikami ekspertyz przygotowanych przez zespół parlamentarny. Pytany o tę sprawę poseł Antoni Macierewicz zaznacza, że urzędy i instytucje państwowe zajmują się głównie atakowaniem zespołu parlamentarnego. – Władze wielokrotnie zapowiadały, że wytoczą mi proces. To jedyne zainteresowanie, jakie od chwili katastrofy smoleńskiej wyrażają instytucje państwowe wobec zespołu parlamentarnego. Grozi się nam procesami, represjami, śledztwem – mówi portalowi Stefczyk.info Macierewicz. Przyznaje, że innych sygnałów od urzędów nie otrzymuje. - Wyrazów zainteresowania czy chęci korzystania z naszych prac nie doświadczamy. Tymczasem materiały, które przeprowadzają nasi eksperci, sukcesywnie trafiają do prokuratury. Do prokuratury wraz z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra Millera trafiły prace profesora Biniendy. Jednak do tej pory żadnej merytorycznej reakcji prokuratury nie było – wyjaśnia poseł PiS.

Zapowiada, że również rekonstrukcja procesu rozpadania się Tupolewa trafi do śledczych. - Ostatnie prace dotyczące rekonstrukcji katastrofy smoleńskiej trafią do prokuratury wraz z najnowszymi eksperymentami profesora Biniendy. One pokazują, jak wyglądał proces rozpadu samolotu w powietrzu. Ta prezentacja jest już gotowa – informuje nasz rozmówca. Macierewicz zaznacza, że nie chciałby, żeby te informacje spowodowały kolejny atak na członków zespołu parlamentarnego. - Nie chciałbym, żeby instytucje państwowe zajmowały się wynikamy naszych prac w sposób dla siebie typowy. Za takie zainteresowanie ja dziękuję – zaznacza Macierewicz.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską przypomina, że eksperci przedstawili jedynie hipotezę pokazującą rozpad samolotu lecącego do Smoleńska. - Nie mam pewności i nigdy o niej nie mówiłem, że proces niszczenia samolotu rozpoczął się od dolnego kesonu bakowego. Nie wykluczam, że było inaczej. My jeszcze precyzyjnego i dokładnego przebiegu wydarzeń sekunda po sekundzie nie mamy. Nie twierdzę, że znamy wszystkie szczegóły – zastrzega nasz rozmówca. Wskazuje, że rekonstrukcja, którą przedstawiał, „nie jest prezentowana jako pewnik”. - To jest hipoteza, która będzie dopiero weryfikowana. Ona jest podstawą do dalszych prac. Nasze prace przekonują, że ta hipoteza jest silna, ale to wciąż hipoteza – zaznacza Macierewicz. Dodaje, że ta wersja przebiegu katastrofy oznacza, że przyczyniły się do niej osoby trzecie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.