Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 102 gości
S T A R T arrow Podśmiewajki (zanęta...) arrow liber chamorum arrow Typowo niemiecki wdzięk czyli Biust Frau Merkel
Thursday 03 December 2020 17:31:50.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Typowo niemiecki wdzięk czyli Biust Frau Merkel Drukuj Email
Wpisał: Jacek Bartyzel   
16.04.2008.
Jacek Bartyzel

Typowo niemiecki wdzięk czyli Biust Frau Merkel

            Od kilku dni media ekscytują się wieczorową kreacją Pani Kanclerki IV Rzeszy Europejskiej na przyjęciu u króla Norwegii, odsłaniającą imponujące rozmiary jej gruczołów mlekowych. Niepowtarzalna uroda, eteryczna sylwetka, talia osy i ogólny wdzięk Frau Merkel zawsze wprawdzie rzucały się w oczy, teraz jednak, jak się zdaje, z jej głównego waloru postanowiono uczynić prawdziwą polityczną Wunderwaffe. „Nasza Aniela przytuli do piersi i wykarmi wszystkich Europejczyków” – to byłoby całkiem pociągające motto do Traktatu Reformującego.

            Tabloidy wszelako mają, jak wiadomo, słabą pamięć historyczną, a po prawdzie są jej pozbawione zupełnie. Nie wiedzą przeto, że – jak mawia biblijny mędrzec – „nic nowego pod słońcem” i wszystko już było. Tymczasem, skłonność potomków Arminiusa do propagandowego wykorzystywania zalet dobrze zbudowanych niemieckich dójek dawno już dostrzegł francuski pisarz Maurycy Barrès. W jego tłumaczonej na polski, lecz zapomnianej powieści Colette Baudoche. Historia młodej dziewczyny z Metzu, pruski kulturträger w anektowanej Alzacji, doktor filozofii Fryderyk Asmus, próbuje przekonać śliczną Colette i jej zacną babcię do wyższości niemieckiej cywilizacji również i w taki sposób:

            „Podczas pobytu w Berlinie widziałem na ulicy reklamę nadzwyczaj pomysłową. Wpadł na nią mleczarz. Wypuścił na miasto wspaniałe wozy, na których siedzące bardzo piękne dziewczęta, przebrane za mamki, miały na piersiach ogromnemi literami napis: «mleko świeże»”.

            Niestety (dla cywilizacyjnej misji doktora Asmusa), Francuzki okazały się zupełnie niezdolne do okazania podziwu dla niemieckiej pomysłowości i organizacji, a co gorsza, uznały ją za obrzydliwość. Z drugiej jednak strony, historia opowiadana przez Barrèsa zdarzyła się już dość dawno temu, a od tego czasu postęp zrobił ogromne postępy. Jakie są obecnie standardy obyczajowe, nie trzeba wyjaśniać, bo widać gołym okiem, lecz przecież i standardy estetyczne też nieomal wszędzie dorównały tym, którymi w Berlinie zachwycał się pan Asmus. Promocja biustu Pani Merkel przyniesie zatem z pewnością obfity plon.

Jacek Bartyzel

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.