Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 11 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Mądra JOLA w POLSCE arrow Wiceminister na koksie - a EJ na WYBRZEŻU
Wednesday 18 October 2017 02:23:35.24.
migawki
18go, środa: Opole – Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy jak w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Świętą o 18-tej w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Ks. Popiełuszki.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Wiceminister na koksie - a EJ na WYBRZEŻU Drukuj Email
Wpisał: Grzegorz Wierzchołowski   
20.12.2011.

Wiceminister na koksie - a EJ na WYBRZEŻU

 

[otrzymałem w związku z aferą wciskania ludziom w okolicy Koszalina (GĄSKI, KOPAŃ) elektrowni jądrowej m.inn. przez obecnego v-min „środowiska”. MD]

 

Robią to, by uśpić protest społeczny, bo im się ziemia zaczęła palić pod nogami. To samo powtarzają ich pośliska z PO. To oszustwo. Liczą na to, że nie będzie frekwencji na referendum. Nie damy się na to nabrać.

 

2008-02-01 http://www.komk.ovh.org/miasto_06.html

 

Stanisław Gawłowski z PO to kolejny przypadek "cudów" na szczeblu ministerialnym w rządzie Tuska. W 2004 r. - jako zastępca prezydenta Koszalina - Gawłowski był pomysłodawcą wybudowania w centrum miasta trującej koksowni. Obecnie pełni funkcję... wiceministra środowiska.

 

Gawłowski objął stanowisko zastępcy prezydenta Koszalina w 2002 r. Od tego czasu do jego obowiązków należały sprawy związane z ochroną środowiska, gospodarką komunalną i problemami społecznymi. W miejscowościach górniczych i przemysłowych taki "przydział" traktowany jest przez wiceprezydentów i wiceburmistrzów jak utrapienie - w Koszalinie, gdzie niemal potowe powierzchni zajmują parki, rezerwaty, lasy i zespól przyrodniczo krajobrazowy, jest jednak inaczej.

 

- To jedno z najbardziej ekologicznych miast w Polsce, dlatego w kwestii ochrony przyrody nie trzeba tu się w zasadzie wysilać, a tylko dbać o to, co już jest - wyjaśnia "GP" pracownik koszalińskiego ratusza. - Niestety, Gawłowski robił wszystko, żeby w środku turystycznego Koszalina postawić zakład odgazowywania węgla, czyli po prostu koksownię. Coś bardziej absurdalnego trudno wymyślić.

 

Bomba wybuchła latem 2004 r., kiedy wiadomość o planowanej inwestycji przedostała się do miejscowej prasy. Do tamtego czasu o projekcie budowy wiedzieli tylko niektórzy urzędnicy, bo -jak wyznał lokalnym dziennikarzom speszony Gawłowski - mieszkańcy mieli być poinformowani dopiero wtedy, "gdy podpisana zostanie umowa wiążąca". Niedługo później okazało się, że to właśnie wiceprezydent ds. ochrony środowiska podpisał w sprawie koksowni list intencyjny.

 

Koksownię, oficjalnie zwaną zakładem odgazowywania węgla, planowała wznieść duńska firma Polchar - specjalizująca się w produkcji "charu" (czyt. czaru) z polskiego węgla. Przedstawiciele inwestora, prezydent miasta oraz Stanisław Gawłowski tłumaczyli, że budowa zakładu nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko, gdyż "char" to zupełnie coś innego niż koks. Szybko jednak wyszło na jaw, że mijali się z prawdą - specjaliści z Politechniki Koszalińskiej wyraźnie bowiem nazwali odgazowywanie węgla procesem koksowania.

 

To nie wszystko: z raportu przygotowanego dla urzędu miasta (na zlecenie Polcharu) wynikało, że po wybudowaniu w Koszalinie koksowni do atmosfery trafiać będzie znacznie więcej szkodliwego pyłu (o 56 proc.), dwutlenku siarki (o 131 proc.), czadu (o 148 proc.) i dwutlenku azotu (o 68 proc.) niż do tej pory. Choć to ogromny wzrost zanieczyszczenia - według wielu osób prognozy te były i tak zaniżone, gdyż raport zamawiał sam inwestor. Jak zatem wyglądałby faktyczny wpływ pomysłu Gawłowskiego na powietrze w mieście, które żyje z turystyki i rozległych terenów zielonych?

 

Na ten temat żadne poważne opracowanie nie powstało, więc mieszkańcy Koszalina nie mogli mieć dobrych przeczuć. Ich podejrzenia wzmogła zadziwiająco szybka zgoda na inwestycję Polcharu (mimo że plany rozbudowy miasta dopuszczają jedynie przemysł "nieuciążliwy") oraz długie trzymanie jej przez Gawłowskiego w tajemnicy. Miasto naruszyło przy okazji art. 32 ustawy Prawo ochrony środowiska, nakazujący podanie do publicznej wiadomości informacji o planach budowy tego rodzaju zakładu.

 

- To było tak bezczelne, że postanowiłem zareagować. Pan Gawłowski wraz ze swoimi kolegami chciał przecież zatruć moje miasto - opowiada koszalinian Andrzej Marek Hendzel, organizator społecznego protestu przeciw koksowni. - Przygotowałem pismo wyrażające sprzeciw wobec budowy, która może odbić się na zdrowiu ludzi i na rozwoju turystyki. Zdążyliśmy zebrać ponad tysiąc podpisów.

 

Oprócz argumentów ekologicznych mieszkańcy Koszalina powoływali się w swoim proteście na rachunek ekonomiczny. Trzeba tu bowiem dodać, że wytwarzane do produkcji koksu ciepło miało być dodatkowo przez Polchar sprzedawane do Miejskiej Energetyki Cieplnej (MEC) - i dopiero stamtąd kupowaliby je koszalinianie. Choć Stanisław Gawłowski przekonywał publicznie (już po ujawnieniu planów Polcharu), że opłaty za energię cieplną stanieją, z wewnętrznego raportu koszalińskiej MEC wynikało coś zupełnie przeciwnego - dowiedziała się "GP". Ponieważ jednak opracowanie MEC było niejawne, a przedstawiciele Polcharu i Gawłowski nie potrafili podać żadnego innego wiarygodnego źródła informacji na temat przyszłych opłat - mieszkańców skazano na domysły, co wzmocniło tylko społeczny opór przeciw inwestycji. Ostatecznie w listopadzie 2004 r. firma "ze względu na niekorzystną atmosferę społeczną" wycofała się z planów budowy koksowni.

 

Rok później Stanisław Gawłowski otrzymał mandat posła, a w 2007 r. został drugą pod względem ważności osobą w Ministerstwie Środowiska. Gdy Andrzej Hendzel i inni współorganizujący protest o tym się dowiedzieli, mogli tylko załamać ręce: - Gawłowski jako wiceminister środowiska?? Jestem ciekaw, co wymyśli... Może zbuduje składowisko odpadów radioaktywnych w środku Warszawy? - pyta Hendzel.

 

Grzegorz Wierzchołowski
Gazeta Polska

 

Zmieniony ( 20.12.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.