Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 102 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Izabeli Falzmannowej 2011 arrow Czy jest możliwa miłość na odległość?
Tuesday 26 May 2020 11:23:52.29.
W Y S Z U K I W A R K A
Czy jest możliwa miłość na odległość? Drukuj Email
Wpisał: Izabela Brodacka   
22.12.2011.

„Czy jest możliwa miłość na odległość?”

 

- pyta słuchacz  radia  Erewań.

 

Izabela Brodacka

 

Odpowiedzi nie odważę się przytoczyć, ale i tak wszyscy ją znają.

Jak w dowcipie o podawaniu numeru dowcipu, zamiast dowcipu. Czyli w dowcipie autotematycznym (powieść o pisaniu powieści, film o kręceniu filmu).

Dowcipy  to jedna z sytuacji, w których żałuję, że nie jestem białą, szowinistyczną, męską świnią. Wtedy wszystko by mi uchodziło na sucho.

 

Pewien mój znajomy długo korespondował w Internecie z prowincjonalną nauczycielką. Twierdził (pewnie słusznie), że warszawianki są zepsute, zblazowane, nieuczciwe i nieszczere, a on szuka osoby naprawdę  wartościowej.

Gdy już doszedł do przekonania, że panuje pomiędzy nimi pełna harmonia duchowa i intelektualna, zdecydował się na spotkanie w romantycznych  okolicznościach.

Jadąc na to spotkanie marzył o cichym ślubie w góralskim kościółku, o białej sukni i spłonionym liczku dziewczyny.  Ku jego zdumieniu panienka na samym wstępie wyliczyła swoje braki w garderobie po czym uzyskawszy obietnicę ich uzupełnienia, zaproponowała- jak sama powiedziała-  przejście do konkretu.

 

„Okazała się szczera jak chciałeś,  a suknia nie musi być koniecznie biała, proponuję raczej ecru.”- powiedziałam dość kwaśno.

 

Postanowił jednak z nią zerwać i kontynuować korespondencję z inną wspaniałą, poznaną w Internecie dziewczyną. Będzie tak korespondował do końca świata, bo nie akceptuje rzeczywistości, a tylko pielęgnuje  swoje o niej wyobrażenia. Zamiast relacji z człowiekiem woli spotkanie dwóch awatarów.

 

Za moich czasów politykowało się w zagraconych mieszkaniach, zakopconych papierosowym dymem, a za przyjemność druku płaciło alergiami i chorobami płuc.

Muszę uczciwie przyznać, że fizyczna obecność, dym papierosowy  i bimber z musztardówek czyniły  relacje z ludźmi tylko pozornie bardziej autentycznymi.

I tak większość z nas nie umiała rozpoznać funkcjonariuszy, ani pospolitych donosicieli, a nasze politykowanie okazało się mało skuteczne.

Trudy drukowania nie przekładały się też na jakość tekstów. Wyprodukowaliśmy, powiedzmy sobie szczerze, sporo makulatury.

 

Teraz politykuje się bardziej higienicznie, w Internecie.

Drukuje się łatwo, naciskając klawisz.

Może dlatego mam czasami wrażenie, że nie komunikujemy się ze sobą lecz z jakimiś awatarami i że będziemy tak pisać do końca świata.

 

Czy możliwa jest polityka na odległość?

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.