Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 54 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Mądra Jola 12 arrow Asse, Niemcy - góra się zapada
Tuesday 10 December 2019 09:39:00.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Asse, Niemcy - góra się zapada Drukuj Email
Wpisał: Krzysztof Puzyna   
06.01.2012.

Asse, Niemcy - góra się zapada



Krzysztof Puzyna 6 stycznia 2012
http://www.iddd.de/umtsno/bocianatomowyAsse.htm#gora

 

[w oryginale porażające zdjęcia i rysunki MD]



Jednym z najbardziej poruszanych tematów politycznych w Niemczech są akcje ludności i dyskusje o radioaktywnych odpadach w składowisku Asse.


W Asse chodzi:

1
. O eksperymentalne składowisko odpadów radioaktywnych Asse w Wolfenbüttel.

2. O Sigmara Gabriela (SPD), którego okręg wyborczy jest w okolicach Asse.

3. O około 3,7 mld Euro kosztów (wg oszacowań z roku 2010 odpowiedzialnego ministra Norberta Röttgen z CDU) dla wydobycia odpadów i ponownego ich składowania w bezpieczniejszym miejscu.

4. O akcje mieszkańców z okolicy Asse. Minister środowiska Röttgen chce zaoszczędzić pieniądze. Zaczął, więc publiczną dyskusję o sytuacji "alarmowej i wyjątkowej", która by mu pozwoliła zalać składowisko materiałów radioaktywnych rozcieńczonym betonem, w domyśle by tanio, ale nieodpowiedzialnie załatwić problem.. Rzeczoznawcy jednak mówią, że będą się tworzyć gazy oraz radioaktywne odpady będą wypierane przez beton i ługi do góry skażając zasoby wodne i w rezultacie doprowadzając do skażenia całej biosfery.

5. O dodatkowe zastraszające mieszkańców wyniki z jesieni 2011 rutynowo przeprowadzanych przez niemiecki urząd zdrowia statystyk występowania raka. Okazuje się, że w okolicach Asse nastąpił 3 -krotny wzrost białaczek, a u kobiet dodatkowo 4-krotny wzrost rak tarczycy w stosunku do średniej niemieckiej. Ale naukowcy uspokajająco - nie widzą, czy nie potrafią lub nie mają pozwolenia dla związania przyczynowego 300-400 procentowego podwyższenia występowania przypadków raka z odpadami radioaktywnymi składowanymi 900 metrów pod ziemią.

Rozwijając temat: od roku 1965 do roku 1978 w Asse były składowane, oficjalnie słabe odpady radioaktywne. W praktyce okazało się, że odpowiedzialne towarzystwo badające zachowanie się przechowywanych w stalowych beczkach materiałów radioaktywnych w składowisku o wcześniejszej nazwie "Forschungszentrum Karlsruhe", a przy rozwiązaniu występującej pod nazwą "Helmholtz-Gesellschaft" nie protokołowało składowania lub protokoły zniszczyło. Dlatego dzisiaj nikt nie wie, co leży w Asse. Firmy składowały w Asse średnie i silne odpady radioaktywne oraz różne do dzisiaj niezbadane trucizny przemysłowe. Nie było faktycznie w tym niby doświadczalnym i "naukowym" składowisku kontroli!

Towarzystwo naukowe było krytykowane, ale utrzymywało się w zarządzie składowiska i przy dotacjach, stosując trik rozwiązywania się i ponownego zawiązywania się pod nową nazwą. W 1991 roku w kwietniu okazało się, że od 23 lat składowisko było zalewane żyłami wodnymi, które utworzyły żrące ługi potasowo-sodowe, intensywnie korodujące beczki z odpadami. W 1995 instytut do badań składowiska (GSF-Institut für Tieflagerung) musiał się rozwiązać, gdyż skończyły się środki finansowe. Ostatnią nazwą towarzystwa badawczego było "Helmholtz Zentrum München (HMGU)". W 1992 roku zakończono prace badawcze. Aby zamknąć składowisko zmieniono przyporządkowanie składowiska z prawa górniczego na prawo atomowe. Kierownictwo przejęło Ministerstwo Środowiska, a w nim prezydent BfS -Urzędu dla Ochrony przed Promieniowaniem Wolfram König.

         Gdy Sigmar Gabriel (SPD) został Ministrem Środowiska to okazało się, że nie można składowiska zamknąć, gdyż sztolnie są zalane, pojemniki z odpadami przeżarte i całe składowisko grozi zawaleniem i skażeniem środowiska. Powstała decyzja o wydobyciu odpadów i wywiezieniu ich do nowego miejsca w byłej kopalni rudy żelaza "Schacht Konrad" w Salzgitter. Aktualnie okazuje się, że chodzi o przynajmniej 126000 beczek z radioaktywnymi odpadami. W sumie odpadów ma być ponad 100000 ton, to znaczy pojemność składowiska "Schacht Konrad" jest za mała, trzeba by kopalnię powiększyć. Wyciąganie uszkodzonych beczek, według ustalonych procedur ma potrwać około 20 lat.

Tymczasem widać, że góra Asse pracuje. Ona się zapada i próbuje istniejące sztolnie zamknąć i wypełnić. Pogięte wsporniki, zapadające się sztolnie już teraz uniemożliwiają zejście na poziom 900 metrów, gdzie są składowane odpady. Jak obawiają się geolodzy, w najbliższych latach w Asse może dojść do największej katastrofy zatrucia środowiska w historii Niemiec.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.