Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 56 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow SMOLEŃSK 12 arrow Fakt inscenizacji można było stwierdzić już 10-go Kwietnia
Friday 20 July 2018 12:49:41.25.
W Y S Z U K I W A R K A
Fakt inscenizacji można było stwierdzić już 10-go Kwietnia Drukuj Email
Wpisał: FREE YOUR MIND   
14.01.2012.

Fakt inscenizacji można było stwierdzić już 10-go Kwietnia

 

[Jest to krótki, ale zabójczy w swej prostocie komentarz FYM-a. Zabójczy - w przyszłym uczciwym śledztwie  - dla zbrodniarzy i zdrajców.  M. Dakowski]

 

Z „Medytacje smoleńskie 6:” http://freeyourmind.salon24.pl

 

...Najśmieszniejsze (a może najsmutniejsze) jest to, że fakt inscenizacji można było stwierdzić już 10-go Kwietnia w pierwszych godzinach "po katastrofie"! Wystarczyło tylko natychmiast wysłać cały sztab ludzi na "miejsce katastrofy", dokładnie je udokumentować, śledzić całą "akcję ratunkową" etc. (zwłaszcza pod kątem przyjazdu aut ciężarowych oraz ewakuowania ciał z pobojowiska) - no i przede wszystkim zabezpieczyć cały teren, gdzie leżały szczątki.

To wszystko było do zrobienia, ale tego nie wykonano. Celowo.

         Po drugie wystarczyło tylko dokładnie tamtego dnia przesłuchać okolicznych świadków, a było ich na pewno sporo.

 

Po trzecie, wystarczyło od razu przejąć wszystkie materiały moonwalkera i poddać go wielogodzinnemu przesłuchaniu jeszcze TEGO SAMEGO DNIA, rzecz jasna zapewniając mu osobistą ochronę. Tego nie zrobiono, celowo.

 

Po czwarte, zauważmy, że tamtego dnia (sporo o tym piszę w rozdziale poświęconym obrazowaniu medialnemu Zdarzenia) dziennikarze w ogóle nie prowadzili RELACJI NA ŻYWO z tak ważnego miejsca. Były jakieś króciutkie wejścia, ale żadnej, absolutnie żadnej transmisji tego, co się działo przy lotnisku!

 

A przecież tam tyle wozów transmisyjnych pojechało i miały być transmitowane kilkugodzinne uroczystości! Brak transmisji z Siewiernego też był nieprzypadkowy, też ktoś o to zadbał, też był w tym jakiś cel. W sytuacji, w której najgłupsze czasami zawody sportowe telewizje potrafią transmitować, a tak ważnego wydarzenia, jak działania służb po "lotniczej katastrofie prezydenckiego tupolewa" nie mogły transmitować?

W rezultacie musieliśmy szukać po jakichś strzępach, po jakichś ruskich odpryskach, po jakichś zdjęciach zza krzoków, co się w ogóle działo "po katastrofie", co, kiedy, gdzie, jak etc., ponieważ

-  setki dziennikarzy przy Siewiernym TEGO WŁAŚNIE NIE ROBIŁY. Nie relacjonowały Zdarzenia.

Pozdr

FREE YOUR MIND 1398 58446  | 14.01.2012

Zmieniony ( 14.01.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.