Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 42 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Janusz Wojciechowski arrow Tuskowi najpierw brakuje rozumu, potem jaj
Tuesday 18 February 2020 07:40:55.28.
migawki
 

Wy jesteście solą ziemi. A jeśli sól zwietrzeje, czym będzie solona? [Mt. 5:13]

 
W Y S Z U K I W A R K A
Tuskowi najpierw brakuje rozumu, potem jaj Drukuj Email
Wpisał: Janusz Wojciechowski   
29.01.2012.

Tuskowi najpierw brakuje rozumu, potem jaj

 [Symptomatyczne, że w Rzepie dokładne omówienie tego tekstu ukazał się pod powyższym tytułem, p. Wojciechowski był łagodniejszy. MD]   

 

http://www.rp.pl/artykul/16,799704-Janusz-Wojciechowski-o-premierze-Donaldzie-Tusku.html

 

Janusz Wojciechowski 28 stycznia 2012

Donald Tusk najpierw sroży sie, a potem wymięka

 

 

Rządy Tuska załamują się pod ciężarem własnej arogancji. Protesty opozycji można przegłosować, ale protestów społecznych juz nie. 

1. Wygraliśmy sześć wyborów! Ponownie sprawujemy władzę! Nasz prezydent, nasz premier, nasze samorządy! Jesteśmy wielcy! Jesteśmy silni! Jesteśmy piękni! Naród nas kocha! Europa nas szanuje! Nie mamy z kim przegrać! I tak juz będzie zawsze! Możemy w związku z tym robić co chcemy! Co tam PiS, co tam opozycja, skoro mamy większość głosów. Na pytania nie odpowiadamy, konsultacji nie prowadzimy, w razie czego - kto, za, kto przeciw - większość głosów za nam!

A moc na zawsze z nami!

2. Ale ta moc zaczyna słabnąć. Rządy Tuska i PO załamują się pod ciężarem własnej arogancji. Opozycji można odebrać głos, można jej wyłączyć mikrofony, można jej nie słuchać i bez słuchania przegłosować, ale narodu większością głosów uciszyć się nie da. A tu protestów coraz więcej. Lekarze, aptekarze, pacjenci, kierowcy no i najgorszy cios - internauci.

A jeszcze niedawno władza brylowała w internecie i każda jej krytyka ściągała kalumnie na głowę krytykującego - sam tego doświadczałem.

Czyżby internauci stali się przeciwnikami rządu Tuska?

Jeśli tak, to może to już nie są internauci, tylko internole? Też przecież protestują z szalikami... 

3. Moc opuszcza też premiera, który najpierw sroży się, a potem wymięka. Tak było z refundacją leków i tak jest dziś z umową ACTA. Premier najpierw stroszył brwi, zapowiadał twardą obronę nieszczęsnego paktu - ba, nakazał jego podpisanie - a dziś zmienia zdanie i opowiada coś o konsultacjach, że umowie trzeba się przyjrzeć. 

Najpierw podpisać, a potem przeglądać? Premier najpierw nie licząc się z nikim forsuje złe prawo, a potem, przyciśnięty krytyką do muru - wymięka.

Najpierw brakuje mu rozumu, a potem jaj.  

Wyczerpał się, daleko z nim nie zajedziemy...

Zmieniony ( 29.01.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.