Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 14 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Mądra JOLA w POLSCE arrow O obawach ws. bezpieczeństwa reaktorów jądrowych
Monday 18 November 2019 03:10:53.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
O obawach ws. bezpieczeństwa reaktorów jądrowych Drukuj Email
Wpisał: prof. Władysław Mielczarski   
09.02.2012.

O obawach ws. bezpieczeństwa reaktorów jądrowych

Wszyscy pamiętają, że niedługo minie 100 lat od chwili, gdy ludzie byli przekonani, że zbudowali super-niezawodne urządzenie. Był to statek i nazywał się Titanic.

 

Prof. Mielczarski  www.wnp.pl  (Dariusz Ciepiela) - 03-12-2009

 

http://energetyka.wnp.pl/prof-mielczarski-o-obawach-ws-bezpieczenstwa-reaktorow-jadrowych,95658_1_0_0.html

 

[Przypominam dość „stary” wywiad z prof. Władysławem Mielczarskim, bo tutejsi, związani z panią Trojanowską, a zwący się z przytupem „ekspertami”, ciągle o tym zapominają. Mirosław Dakowski]

 

Propagandziści elektrowni atomowych zapewniają społeczeństwo, że elektrownie atomowe to bezpieczne instalacje. Jednak wiele informacji wskazuje, że do zapewnienia bezpieczeństwa droga jeszcze daleka – mówi prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

 

- Brytyjski Inspektorat Instalacji Atomowych (Nuclear Installations Inspektorate) odmówił wydania zgody na budowę reaktorów atomowych typu EPR (European Pressurised Reactor - nowy reaktor o mocy 1600 MW) uzasadniając to obawą o bezpieczeństwo ich działania. Wskazano na problemy z systemami sterownia i kontroli bezpieczeństwa tych reaktorów - informuje prof. dr hab. inż. Władysław Mielczarski, profesor zwyczajny na Politechnice Łódzkiej, członek European Energy Institute.

W swoim piśmie skierowanym do potencjalnego inwestora EdF i dostawcy reaktorów Areva, brytyjski inspektorat pisze: "mamy poważne obawy dotyczące waszych propozycji, która spowodowałaby że systemy [atomowe] o niskim stopniu bezpieczeństwa zastąpiłyby [obecne] systemy wyższej klasy".

 

- Zastrzeżenia te należy brać bardzo poważnie. Brytyjski Inspektorat Instalacji Atomowych, to poważna instytucja zatrudniająca ponad 450 pracowników, w większości ekspertów z ponad 20-30 letnim stażem. Są to osoby, które projektowały, budowały i nadzorowały pracę brytyjskich elektrowni atomowych przez wiele lat. Ich zastrzeżenia dotyczą kluczowych dla bezpieczeństwa pracy systemów, które sterują temperaturą, ciśnieniem i mocą wyjściową elektrowni atomowych. Wskazują oni również na problemy z zatrzymaniem pracy reaktora zarówno bezpośrednio z elektrowni, jak i z pewnej odległości z centrali sterowania - podkreśla Władysław Mielczarski.

Prof. Mielczarski przypomina, że Polska rozważa zakup reaktorów typu EPR. W ramach programu atomowego wysłana została do Francji grupa na szkolenie. Powstaje jednak szereg pytań.

- Czy polscy "eksperci" po kilku tygodniowych kursach, bez praktycznego doświadczenia, są w stanie ocenić bezpieczeństwo proponowanych do budowy w Polsce technologii? Czy będą zdani tylko na informacje, jakie przekażą im producenci? Czy do końca roku 2010, kiedy Polska ma podjąć decyzję o wyborze technologii, wykonawca reaktorów jest w stanie poprawić skomplikowane układy sterowania tak, aby były bezpieczne? - zastanawia się prof. Władysław Mielczarski.

W jego ocenie, jeżeli w roku 2010, kiedy nie zostałyby jeszcze poprawione układy bezpieczeństwa EPR, Polska podjęłaby decyzję o ich zakupie, byłaby to decyzja nieodpowiedzialna. Gdyby jednak tę technologię odrzucić w fazie poprawiania układów bezpieczeństwa i zdecydować się na inną, to mogłoby być to pochopne.

Prof. Mielczarski podkreśla, że konieczna jest w Polsce poważna dyskusja nad bezpieczeństwem instalacji atomowych, w tym również nad problemami składowania odpadów radioaktywnych oraz ich wpływie na ludzi i środowisko. Hałaśliwa propaganda, że instalacje atomowe, to super-bezpieczne i super-niezawodne urządzenia nie przekona nikogo.

 

[Takiej dyskusji nie ma ! pisze w lutym 2012 M. Dakowski ]

- Wszyscy pamiętają, że niedługo minie 100 lat od chwili, gdy ludzie byli przekonani, że zbudowali super-niezawodne urządzenie. Był to statek i nazywał się Titanic. Od tego czasu nie ma już bezpiecznych czy niezawodnych urządzeń. Czytając peany lobbystów dotyczących bezpieczeństwa reaktorów atomowych warto się zastanowić czy nie próbują nam sprzedać biletu na kolejnego Titanica - podsumowuje Władysław Mielczarski.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.