Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 48 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Seawolf arrow Klich, czyli święto aligatora
Friday 20 July 2018 14:39:28.25.
W Y S Z U K I W A R K A
Klich, czyli święto aligatora Drukuj Email
Wpisał: seawolf   
10.02.2012.

Klich, czyli święto aligatora

Jakiego znowu aligatora? Ano tego, co sobie pływa wokół rządowej pirogi, czekając na kolejne, wyrzucane dla zdobycia choć chwili ulgi od jego ataków ofiar. Oj, na dietę nie mogą narzekać ostatnio! Plusk- i Miller leci, plusk, i Bogdan Klich leci, plusk i Edmund Klich leci i to z krzykiem : „phi, sam bym wyskoczył, bo w takim środowisku nie da się płynąć!”. No i tego samego dnia, tu aligatory i wilki już bekają z przejedzenia, wysyłają emaile do Tuska, „wolniej, q..wa, wolniej!”, leci wiceszef BORu Bielawny, zapewne za to samo, za co Janicki dostał awans.

Oczywiście, ten aligator to my wszyscy. Zresztą, co tam z kolonialistów będziemy brać przykłady, mamy i naszą, swojską, ba, sarmacką wersję tego aligatora, bo wszak w wielu źródłach przytaczano przykład , jak się na głębokiej Litwie ratowano przed watahami wilków- otóż właśnie wyrzucając z sań jednego z pasażerów [ no, raczej tłustego kuchcika... MD] . I wszystko się zgadza, nawet ta wataha, co to ją mieli dożynać, a tu wygląda na to, że to wataha sobie ostrzy zęby na myśliwych rozglądających się z rosnącą nerwowością.

To kolejny dowód na to, że wszystko się im sypie, na tej rządowej pirodze, tak jak dom z klocków Lego, które ktoś z rozmachem kopie, a układający z przerażeniem i rozpaczą patrzą, jak zza tych odłamków widać , że mają gacie opuszczone do kolan a od tyłu dobiera się do nich ruski sołdat, mrucząc „Izwinitie, izwinitie, ja wam pokażu Izwinitie”.

Tego strasznego dnia byłem pewien dwóch rzeczy- że to nie wypadek i że na wyjaśnienie będziemy czekać całe dziesięciolecia, jeśli w ogóle kiedykolwiek prawda wyjdzie na jaw. Na prawdę o Katyniu czekaliśmy dziesięciolecia, to jest na oficjalną prawdę, bo na „naszą” podziemną nie musieliśmy czekać, wiedzieliśmy od razu, ba, wiedzieliśmy jeszcze zanim Niemcy odkopali te groby, ale prawda była nie do przyjęcia dla nikogo. I tak oto nasz polski rząd zmuszał polskich oficerów do milczenia o zbrodni, nasz aliant brytyjski stawiał przed sądami wojennymi tych, którzy o to pytali, z paragrafu za podważanie wysiłku wojennego i szkalowanie sojusznika. I ja to rozumiem, naprawdę! I nikomu poza polskimi oszołomami nie zależało na prawdzie przez dziesięciolecia.

Tak jak i dzisiaj. Zakładam się o wszystkie pieniądze, że wielu owych „lemingów”, którzy parskają szyderczym śmiechem na dźwięk nazwiska „Macierewicz” robi tak, by zagłuszyć dzwoniące w głębi duszy pytanie, „no, ale co możemy zrobić, nie chcemy wojny z Rosją”. Im silniej im tak dzwoni to pytanie, tym głośniej parskają tym śmiechem, by zagłuszyć to, co wgłębi ducha i oni podejrzewają. Bo przecież wszyscy intuicyjnie czujemy, że sprawa śmierdzi na sto mil, że wszyscy tak naprawdę wiedzą, co się stało, ale wypierają to ze swej świadomości. Tak, jak zdradzana żona z wielkim wysiłkiem stara się nie widzieć tej szminki na kołnierzu i tej malinki na plecach i tych zaspanych oczu i tych smsów, bo co ma zrobić? Jak oficjalnie zauważy i zapyta, będzie musiała udawać, że wierzy, bo znowu, jak nie, to rozwód, rozbicie domu, rodziny, same nieszczęścia, to lepiej z oburzeniem zwyzywać sąsiadkę, żeby się głupia kretynka nie wtrącała i nie zajmowała spiskową teorią dziejów.

Wielu ludzi nienawidzi PiS za to głównie, że jest przekonana, że PiS chce doprowadzić do wojny z Rosją, z Niemcami, a najpewniej, to z oboma naraz. A ja pytam, a dlaczego sądzicie, że prawda miałaby być niewygodna dla Rosji, czy Niemiec? Przecież takie przypuszczenie jest jaskrawie obraźliwe nie dla kogo innego, jak właśnie dla tych państw? Podobnie, straszenie, że rozpad Euro ma doprowadzić do wojny w Europie. To kto miałaby napadać i na kogo? Słucham! Śmiało!

A może ta prawda nie jest niewygodna dla Rosji, tylko dla kliki Rosje dławiącą? A może wielki naród rosyjski przyjmie tą prawdę z wdzięcznością, skoro pomoże uwolnić Rosję od morderców?

Co do Klicha i Bielawnego, w imieniu aligatorów mówię, dziękujemy, ale niech nikt nawet przez sekundę nie myśli, że to wystarczy. To jest apetizer, to jest sałatka, my czekamy na główne danie, a potem deser. Czytam z rozbawieniem, z polski (!?) Minister Spraw Zagranicznych krytykuje Rosję za to, że zawiodła jego nadzieje, że weźmie na siebie część odpowiedzialności za katastrofę, konkretnie, za bałagan i za kilka zepsutych świateł i wszystko byłoby już w porządku. A tak, Tusk z Sikorskim się zawiedli, a przecież poszli na kompromis, przyjmując polska współodpowiedzialność. Przeczytałem to jeszcze raz, żeby się upewnić, że on to rzeczywiście powiedział.

Boże, co za nieprawdopodobna tępota! Już nie łajdactwo i zdrada, już nie kłamstwo, po prostu tępota.

Otóż nie wolno nam dopuścić, by jakiś wyrzucony z pirogi dla zamknięcia gąb Klich, czy Bielawny cokolwiek rozwiąże. Nie, niczego nie rozwiąże, dopóki będzie się ich wyrzucać za jakieś duperele, za złą atmosferę w zespole, za niedopełnienie obowiązków, czy jakieś błahe zaniedbania, jakiś nieprawidłowy podpis na jakimś świstku. Weźcie ich sobie z powrotem i wsadźcie głęboko. Podobnie, jak w d.. możecie sobie wsadzić przeprosiny ( ewentualne) Rosji za to, że kontrolerzy używali nieładnego języka, albo kilkanaście lamp się nie paliło, izwinitie, polskije druzja.

Morderców należy sądzić za morderstwo, zdrajców za zdradę, a nie za brak higieny osobistej i nie sortowanie odpadków kuchennych.

P.S. Zachęcam do lektury felietonów w Gazecie Polskiej Codziennie, tylko w gazecie, exclusive!

http://freepl.info/seawolf

http://gpcodziennie.pl/autor/seawolf

http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/

http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy

http://seawolf.salon24.pl/

Oraz w wersji audio tutaj:

http://niepoprawneradio.pl/

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.