Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 106 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Lustracja, ujawnić PRAWDĘ arrow Czas mizerykordii (Maćko z Bogdańca?)
Thursday 03 December 2020 17:28:35.31.
migawki
 

12.12.2020 Dzień wielkiej modlitw różańcowej za Polskę – procesje różańcowe w naszych parafiach.

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Czas mizerykordii (Maćko z Bogdańca?) Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
12.03.2007.

Czas mizerykordii

O potrzebie ujawnienia agentury w Episkopacie dyskutowaliśmy otwarcie już w 1993r., m.inn. na zjazdach prawicy z udziałem najważniejszych ministrów niedawno wtedy obalonego rządu Jana Olszewskiego. Wtedy usłyszeliśmy publicznie, że ujawnienie takie byłoby jak wybuch bomby atomowej - i że trzeba poczekać na autolustrację w Episkopacie i Kościele. My uważaliśmy, że ofiarami takiego wybuchu byliby jedynie, czy głównie, agenci i zdrajcy; a Kościół wyzdrowieje.

Obecnie (2006/7) widzimy, jak bezczelnie AGENTURA broni sie przed ujawnieniem..  

Mirosław Dakowski

Czas mizerykordii

Kto tu urąga się z Bożego Ducha?
Kto tutaj słysząc nie słyszy i słucha?
"Beniowski", ks.II

W ręce Polaków wpadło tajne archiwum, w tym spis agentów opłacanych z kasy Petersburga. Na liście znajdował się m.inn. biskup Józef Kossakowski, który stanął przed sądem, przyznał się do zdrady państwa, został skazany na śmierć i zawisł na szubienicy. (...) Tłum warszawiaków wywlókł z więzienia innych zdrajców i powiesił ich bez sądu, wśród nich biskupa Ignacego Józefa Massalskiego. Prymas Polski Michał Poniatowski (brat króla), chcąc uniknąć egzekucji z rąk rodaków, popełnił samobójstwo. (...). Był czas, gdy zdrajcami ojczyzny okazywali się prymas i biskupi, a jednak wiara katolicka w narodzie nie tylko przetrwała, lecz stała się wręcz główną ostoją polskości w kolejnych stuleciach.
Zacytowałem (odrobinę skracając) parę zdań z artykułu wstępnego Grzegorza Górnego z Ozonu z czerwca 2006. Poważni historycy zdecydowanie podważają tę wersję, szczególnie w przypadku Prymasa Poniatowskiego. Do oceny obecnej sytuacji przypomnienie tych faktów, jak i ich miernej teraz znajomości, jest potrzebne.

W ostatnich latach środowiska postępowe usilnie podkreślają rolę miłosierdzia czyli misericordii, szczególnie wobec grzeszących (zwykle "bez swej wiedzy" ?? - och, ta postępowa logika...) agentów. Taka misericordia ma dać w wyniku pozostawienie judaszów na pozycjach Autorytetów Moralnych.
Przypomnijmy sobie jednak, jak piękny przykład użycia mizerykordii dał Maćko z Bogdańca wobec komtura Kunona Lichtensteina. Sześćset lat później skłonni jesteśmy raczej do mizerykordii duchowej - np. odsunięcia agentów od władzy duchowej, od nieomylnego określania prawd dla wiernych. Wśród apostołów Jezusa Chrystusa było 8% zdrajców. Na podstawie wiarygodnych przecieków i analizy lingwistyczno-matematycznej wypowiedzi hierarchów można ocenić, że w Episkopacie Polski ten procent jest parę razy większy. Ale na razie, mimo paniki, zdrajcy czują się bezkarni.
O potrzebie ujawnienia agentury w Episkopacie dyskutowaliśmy otwarcie już w 1993r., m.inn. na zjazdach prawicy z udziałem najważniejszych ministrów niedawno wtedy obalonego rządu Jana Olszewskiego. Wtedy usłyszeliśmy publicznie, że ujawnienie takie byłoby jak wybuch bomby atomowej - i że trzeba poczekać na autolustrację w Episkopacie i Kościele. My uważaliśmy, że ofiarami takiego wybuchu byliby jedynie, czy głównie, agenci i zdrajcy; a Kościół wyzdrowieje.
Niestety, przez te wszystkie lata agentury nie ujawniono, ani nawet nie izolowano od wpływów w Kościele. Żadnej autolustracji nie przeprowadzono. I właśnie dlatego teraz, po stracie kilkunastu lat widzimy, że przemożny wpływ agentury każdą autolustrację uczyni fikcją. Konieczna jest szybka (i przecież o wiele tańsza niż lustrowanie wszystkich księży!!) lustracja Episkopatu przeprowadzona przez uczciwych, wiarygodnych i odważnych historyków IPN-u. Takich mamy.
Poniżej przedstawiamy Apel o ujawnienie i usunięcie obcej agentury z Episkopatu. Tu nie chodzi o "popieranie" odważnych a obecnie represjonowanych księży, jak ks. Isakowicz Zaleski. Sprawa ma znaczenie fundamentalne. Przez ostatnie szesnaście lat oficerowie prowadzący agentów zapewniali ich, że wszystkie kompromitujące dokumenty zostały zniszczone, więc nie ma się czego bać. Zły jednak jak zawsze kłamał. Poza kopiami w Rosji i "gdzieś w Polsce", na podstawie których Centrum mogło dalej przy użyciu szantażu kierować swymi agentami, zachowały się jednak również dokumenty dostępne dla IPN i osób zainteresowanych. Stąd ostatnio taka panika kapusiów i chęć autolustracji. Stąd takie bezbrzeżne zdumienie widoczne np. w TV na twarzy Hejnała i podobnych, zdające się mówić ojej, dlaczego na mnie padło, dlaczego nie ci wyżej, ważniejsi.... A w tej taktyce razwiedki zapewne chodzi o to, by ci Ważniejsi poczuli się trzymani na krótkiej smyczy, by posłusznie wykonywali polecenia.
Uwagi dla podpisujących
Ten Apel mogą podpisywać tylko katolicy (bo to nasza sprawa), w dodatku tacy, którzy w przeszłości nie służyli, ani obecnie nie służą tajnym strukturom (a jeśli służą i podpiszą? - to ich grzech!). Księża podpisywać nie powinni - ze względu na możliwe sankcje ze strony ich pracodawców.
Osobom, które uważają, że TAK pisać NIE MOŻNA! odpowiadam: Dobrze, piszcie inaczej, po swojemu, ale wysyłajcie swe listy do biskupów i Episkopatu (to będzie o wiele skuteczniejsze!). Oni muszą czuć nacisk TERAZ.

Adres Konferencji Episkopatu Polski: Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa
My prosimy o kopie, by wiedzieć o argumentach i rozmiarach protestu.

Osobom, które uważają, że TO NIE PORA! odpowiadam: oczywiście że nie pora!, właściwa pora była 16 lat temu. Ale to ostatni moment, potem wrzód nieprawości przyschnie na ciele i w duszy Kościoła i może długo nie zostać uleczony.

Proszę o potwierdzenie swej zgody na podpis pod Apelem mail'em (bez odsyłania tekstów) na adres: dakowy@tlen.pl lub tel/fax (22) 812 08 06
Imię, nazwisko, ew. tytuły czy zawód, miejscowość, telefon i ew. mail
Proszę o wydrukowanie paru kopii tekstu Apelu dla osób nie mających mail'a.
Ich jest więcej, niż osób używających internetu!
Nie można się zadowolić Oświadczeniem umieszczonym na swej stronie w Internecie, którego pies z kulawą nogą nie zauważy.
Prosimy o zbieranie list osób popierająch Apel i zbiorcze posyłanie do nas.
Inicjatorem Apelu był Mirosław Dakowski, redagowaliśmy go w gronie 5-8 osób z pierwszej czterdziestki podpisanych.
Wielka część inteligencji, katolików, także związanych z duchowieństwem, pyta jakie siły za tym stoją, lub oj, pewnie to czyjaś prowokacja. I zastanawiają się, czyja... A wydaje się, że wystarczy zastanowić się nad słowem, nad argumentem. Zapewniam, że każdemu, kto o to poprosi, prześlę aktualną listę sygnatariuszy. Przewidywany dalszy agrument: no taak, to fasada, Ale KTO naprawdę? wskazałby na stopień skundlenia naszych intelektualistów, którzy nie wyobrażają sobie istnienia akcji nie-sterowanej.
"Apel o ujawnienie i usunięcie agentury z Episkopatu" został przesłany 27 X do Sekretarza Konferencji Episkopatu wraz z ok. 50-ma pierwszymi podpisami. Poprosiliśmy też o audiencję u Arcybiskupa J. Michalika, by dopowiedzieć to, czego w ujawnialnym przecież Apelu nie można było napisać - i by prosić o sugestie i pomoc. Obecnie (20 XI) mamy ok. 160 podpisów. Następne podpisy przychodzą, są bardzo potrzebne, bo w czasach demokracji w Kościele ich ilość jest mocnym argumentem, porównywalnym co do skuteczności z argumentami merytorycznymi. Dalsze podpisy będą systematycznie dosyłane do Adresata. Wobec milczenia Dostojnego Adresata posłaliśmy Apel wraz z poniższym wyjaśnieniem do wszystkich kurii biskupich.


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Do Księży Biskupów
Ekscelencje!

Przed dwoma tygodniami przesłaliśmy załączony Apel do Księży Biskupów na ręce Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski A-bpa Józefa Michalika.
Prosimy w nim o decyzje i pomoc w przeprowadzeniu lustracji (szybko) wszystkich członków Episkopatu przez rzetelnych historyków z IPN. I o usunięcie od rządów dusz osób skompromitowanych.
Doświadczenie szesnastu ubiegych lat wykazało, że nadzieje wiernych na auto-lustrację Episkopatu były płonne. A jej brak przyniósł i dalej przynosi ogromne szkody.
Sądzimy, że ten Apel dotarł do Ekscelencji drogą pierwotną. Teraz uzupełniamy go o listę dotychczasowych sygnatariuszy oraz o głos w dyskusji. Prosimy o odpowiedź.
Z Panem Bogiem za sygnatariuszy Mirosław Dakowski

Tolerować nie znaczy zapominać, że to, co tolerujemy,
na nic innego nie zasługuje. Mikołaj G.Davilla
(To ostatnie dodał nasz komputer)
Niektóre kurie (np. lubelska, opolska czy poznańska) musiały Apel już znać, bo programy filtrujące na wejściu serwerów odrzuciły go. W jednym wypadku nawet przeczytaliśmy: "Nie lubimy tych, co popierają"...

W razie dalszego milczenia naszych Pasterzy dołączymy nasz Apel do przygotowanego Listu (prośby) skierowanego do Ojca św. Benedykta XVI, jako bezpośredniego Zwierzchnika każdego biskupa. Dla podejrzliwych (i leniwych: "iii, to się i tak nie uda...") : Znamy drogę, jaką można posłać dokumenty do Adresata bez większej obawy, że przechwyci je jakiś TW czy inny Dostojny w Watykanie. Dotrą do oczu i umysłu Ojca św. Posyłamy czterema kanałami: szansę dotarcia droga pocztowa oceniamy na 10%. Trzy bardziej pewne drogi (ich posiadacze mają je za pewne, my ocenaimy ich prawdopodobieństwa na 0.3, 0.3, 0.6) dają w sumie prawdopodobieństwo dotarcia 82%. Gdyby ktoś z czytelników miał lepsza drogę, proszę o kontakt.
Zdarzało się przecież, że istotne dokumenty wręczaliśmy Ojcu św. do rąk własnych, a On przekazywal je zaufanemu sekretarzowi, który już wiedział, co z nimi zrobić.
Większość uczciwych katolików powstrzymuje przed podpisaniem Apelu argument, że to doprowadzi do rozłamu w Kościele. Jest to bardzo pesymistyczne spojrzenie na Kościół, bo sugeruje, że znaczna część wiernych (30-50% ?) poszłaby za naukami ujawnionych kapusiów. Może po to przed paru miesiącami przygotowano medialną operację "Ewangelia Judasza"? Uważamy jednak, że oczyszczenie Episkopatu uzdrowi Kościół.
Wbrew przypuszczeniom adwersarzy, wśród osób dotąd podpisanych nie znalazłem wrogów Kościoła. Argumenty przeciwnika akcji: Jezus wprawdzie grzechu nienawidził, ale z miłości do człowieka rozumiał jego słabości i głosił nam że człowiekowi bardzo potrzeba tego przebaczenia, a nie zemsty, jako sposobu umożliwienia mu nawrócenia

  1. brzmią zupełnie, jak mantry arcybiskupa Życińskiego powtarzane od lat we wszystkich mediach. Ta grupa myślicieli zapomina, że do przebaczenia konieczne jest przyznanie się do grzechów przez grzesznika, jego mocne postanowienie poprawy - i zadośćuczynienie za skutki zdrad, które często w tej sprawie bywały straszne.

Domagamy się nie zemsty, lecz odsunięcia judaszów od teologicznego prowadzenia dusz wiernych! Bo to ono może prowadzić na manowce i do zgorszenia.
Pisze krytyk: tych co może w jakiś sposób źle czynili, należy raczej uświadomić by zrozumieli na czym polegał ich błąd, a gdy okażą skruchę i szczerą wolę poprawy nie odpychać, lecz dać możliwość tej poprawy.
A tymczasem ONI przez szesnaście lat wywalczonej bezkarności umocnili się na pozycjach Pasterzy, może bliższe prawdy byłoby określenie na pozycjach Guru. Widzimy ciągle, że założenie poczciwców, iż oni stracili już swoje wpływy jest mocno przesadzone.
Cytuję zdanie krytyka (znów słyszę jakby arcybiskupa Ż. i kilku podobnych), że czasem trzeba takich ludzi otoczyć specjalną troską, by wydobyć z nich to co w człowieku może być najlepsze. Dotyczy to zreszta każdego człowieka, a nie tylko kapłana.
Bardzo to pachnie obłudą. Jednak zastanówmy się: Jeśli młodzież specjalnej troski jest umieszczana w specjalnych zakładach, to może również idących w zaparte zdrajców specjalnej troski należy umieścić - może w specjalnych klasztorach, na przykład dla dogłębnego studiowania depositum fidei? Sugerował to przed laty Stanisław Krajski w pięknej opowieści "Narodziny Metanoi".
Pamiętajmy, że jeśli Episkopat nie ułatwi teraz rzetelnego ujawnienia agentów choćby UB, SB i Informacji Wojskowej (pozostawmy na razie innych), to ujawnienie nastąpi spontanicznie; a jak piszą ukrywający prawdę, nastąpi dzika lustracja.
Musimy wahającym się uświadomić, że dopiero ujawnieni agenci przestaną być obiektami szantażu ze strony różnych struktur tajnych (i dwupłciowych) i dopiero wtedy staną się dla wiernych i Kościoła niegroźni.
Czasu jest mało. Dlatego naszą akcję nazwano Akcja SUBITO. Może jednak nazwa Akcja Mizerykordia byłaby słuszniejsza?
Taca
Ponieważ argument finansowy wydaje się w SPRAWIE istotny, równolegle ruszyła już w paru diecezjach akcja składania na TAC? (zamiast ofiary pieniężnej!!) kartek z napisem typu: "Proszę o lustrację przez IPN Biskupa (...) lub biskupów... I powiadomienie nas o wyniku"
Tam, gdzie już tę akcję ludzie przeprowadzają (lubelskie, Podkarpacie, Pomorze), słuch Kurii się poprawił.
Krucjata
Wielu mądrych Polaków uważa, że sytuacja jest beznadziejna. Cytuję: Agenci zaparli się rogami i kopytami, raz zdobytej władzy (nad duszami) nie oddadzą.
Na pewno oni są mądrzy, ale brak im wiary. Nie wolno nam zapominać, że nie jesteśmy sami: Prośmy Pana Boga o ratunek. Nasi przodkowie zwyciężyli pod Lepanto czy pod Wiedniem, bo wsparły ich Krucjaty Różańcowe milionów ludzi. Podobnie było z wyzwoleniem Austrii od okupacji komunistycznej w 1954-5 r. Ks. Peter Pavlicek zainicjował Krucjatę, w której uczestniczyło ok. miliona ludzi. Dostępne od niedawna archiwa Kremla nie ukazują stojących za tym ustępstwem jakichś zysków Imperium.
Proszę więc wszystkich katolików, a szczególnie pobożnych kapłanów, o propagowanie Krucjaty Różańcowej w intencji oczyszczenia Episkopatu z judaszów. Matka Boska Pośredniczka wszystkich ?ask Bożych nas nie opuści. A dla tych, którzy obecnie nie podpisują, bo mogą mi odebrać emeryturę (autentyczne, częste) : Odmówienie jednej czy pieciu dziesiątek różańca codziennie, aż do Zwycięstwa naszej Intencji, niczym Ci nie grozi. A na pewno będzie skuteczne! Prosiliśmy już o to (ok. 10 listopada 2006) na antenie Radia w Chicago.
Pamiętajmy, że nie ma się na kogo oglądać: Nikt tego wszystkiego za nas nie zrobi.

Na razie w Polsce nasz Apel opublikowała tylko Opcja na prawo (nr grudniowy ). Inne media są dla tej tematyki zamknięte. Oby to się zmieniło!

Zmieniony ( 07.01.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.