Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 46 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Free Your Mind arrow Czy zbrodnia jest w stanie wywołać u Polaków jakiś spór dotyczący oceny tej zbrodni?
Wednesday 30 September 2020 07:59:16.30.
migawki
 

 Przypominamy, że NIE MA obowiązku noszenia maseczek ani w przestrzeni publicznej, ani w pomieszczeniach zamkniętych (także w kościołach), o ile osoba nienosząca maseczki ma na przykład stany lękowe, lub "trudności w oddychaniu", przy czym NIE MUSI posiadać żadnego zaświadczenia w tej sprawie.

                                                                          ================================

                                                                                    Żorżeta go home, paskudo !

 
W Y S Z U K I W A R K A
Czy zbrodnia jest w stanie wywołać u Polaków jakiś spór dotyczący oceny tej zbrodni? Drukuj Email
Wpisał: Free Your Mind   
02.03.2012.

Czy zbrodnia jest w stanie wywołać u Polaków jakiś spór dotyczący oceny tej zbrodni?

 

[wyjątki z wywiadu z Free Your Mind'em,

[----]

Co przede wszystkim dzieli dzisiaj Polaków w ocenie tego co stało się/lub nie stało 10.04.2010?

         Spróbujmy pomyśleć inaczej: czy zbrodnia katyńskiego ludobójstwa jest w stanie wywołać u Polaków jakiś spór dotyczący oceny (tej zbrodni)? Czy znalazłby się ktoś, kto by powiedział, że „Ruscy mieli prawo strzelać w tył głowy” albo że „należało się polskim jeńcom” takie potraktowanie? Wydaje mi się, że nie.

Problem „polskiej oceny Smoleńska” sprowadza się wyłącznie do wiedzy o tym, co się stało. Dopiero bowiem dysponując wiedzą o jakimś fakcie można się pokusić o jakąś jego miarodajną, rzetelną ocenę. W „Czerwonej stronie Księżyca” wielki nacisk kładłem na to, by pokazać to Czytelnikom, jak na poziomie kreowania obrazu Zdarzenia z 10-go Kwietnia zawładnięto umysłami odbiorców medialnego przekazu, a ściślej: jak zdeformowano te umysły poprzez uporczywie wtłaczaną do głów dezinformację. To nie jest zabawa - taka zmasowana akcja dezinformacyjna. Akcję tego typu przeprowadza się po to, by odniosła ona długofalowy skutek. Jaki? Taki, że jedni odbiorcy „mają dość Smoleńska” po jakimś czasie, inni „wiedzą z grubsza, jak to z tym wypadkiem było” i „szczegóły ich nie interesują” (od tego są już eksperci), jeszcze inni odbiorcy wiedzą, że „czas pokaże, jak to było, ale mogło być różnie”, a jeszcze inni uważają, że „prawdy i tak się nigdy nie dowiemy”.

Wspólną cechą tych postaw jest dezorientacja. Dezinformacja rodzi bowiem dezorientację. Osoba poddana takiemu medialnemu, zmasowanemu praniu mózgu jest do tego stopnia „wytrącona z równowagi” i niezdolna do racjonalnego osądu faktów, iż z ulgą przyjmuje sytuację, w której ktoś tę osobę łagodnie „prowadzi za rękę”. Od tego właśnie są „fachowcy wojskowi”, „eskperci lotnictwa” itp. „komentatorzy”. Nie wiesz czegoś? Ekspert wyjaśni. Nie rozumiesz? Posłuchaj, co mówi ekspert. To, że ów ekspert na swym instrumencie wygrywa akurat jakąś moskiewską piosnkę, to zbieg okoliczności. Poza tym, co złego w rzewnych ruskich melodiach?

Polacy w swej większości nie mają, niestety, wiedzy o Smoleńsku – to zaś pozwala rozmaitym ludziom i rozmaitym środowiskom (nie tylko ciemniackim) odwoływać się do emocjonalności Polaków i sprawę tragedii redukować właśnie do emocjonalnego poziomu, na którym najłatwiej o wywołanie „świętego oburzenia”. Niewiedza jest olbrzymia – jestem przekonany, że przeciętny Polak nie odróżniłby Wierzchowskiego od Bahra (możliwe że nawet słyszałby pierwszy raz te nazwiska), a co dopiero znał szczegóły ich relacji dotyczących tego, co się działo 10-go Kwietnia. Ale też nie można mieć pretensji do Polaków, że tylu rzeczy nie wiedzą. (Zasługę w tym mają na pewno mainstreamowe media, lecz i nie tylko one). Niestety, nawet dla blogerów zajmujących się śledztwem, kwestia dotarcia do wielu zeznań świadków nie była ułatwiona.

W momencie, gdy pojawi się szersza wiedza o tragedii, podziały staną się nieistotne, a nawet mogą zniknąć. Najgorsze zaś jest to, gdy ktoś nie ma wiedzy o przebiegu zdarzeń z 10 Kwietnia, ale i tak „wie”, „jak było”. Takich ludzi też jest pełno w blogosferze i inicjują kolejne podziały. -

Czy podziały te przenoszą się automatycznie na blogosferę i do internetu, czy też mamy do czynienia z jakimiś dodatkowymi elementami/mechanizmami podkręcania atmosfery w sieci?

 Pewne podziały są naturalne, pewne zaś nakręcane. Pewne podziały są z głupoty, pewne z zawiści, pewne z niewiedzy, pewne z czystego wyrachowania. To nie chodzi jednak o Sieć. Te podziały biegną także w polskim społeczeństwie. Im bardziej Polacy są podzieleni, tym trudniej im sprostać zadaniu wyjaśnienia tragedii czy domagać się powołania międzynarodowej komisji śledczej. -

Dlaczego stosunkowo łatwo pobudzać można w sieci emocje: i te negatywne, i te pozytywne?

 To pytanie do psychologa społecznego. Tu J. Reykowski mistrz sowieckiego sterowania społecznego, doradca Jaruzela w l. 80. świetnie by wszystko powyjaśniał :) Oczywiście skłócanie Polaków nie wzięło się znikąd i nie pojawiło się dopiero po 10-tym Kwietnia. Poniekąd natura wielu Polaków jest kłótliwa. Trzeba jednak brać także poprawkę na to, jaką przeszliśmy, jako naród, gehennę przez ostatnie kilkadziesiąt, a nawet więcej lat. Ponadto należy pamiętać o tym, że sternicy społeczni w neopeerelu także dbali o to, by skutecznie podsycać konflikty między różnymi środowiskami w Polsce.

Polacy po 1989 r. zachowali się trochę jak wygłodzeni i totalnie osłabieni więźniowie obozu koncentracyjnego po jego zlikwidowaniu: najeść się przede wszystkim - „odbić sobie lata nędzy”. Sternicy zaś podtrzymywali ten stan rzeczy: wy, ludziska, zajmijcie się swoimi sprawami, a poważne kwestie zostawcie nam, którzy wiemy, jak zarządzać krajem. W rezultacie wielu rodaków skoncentrowało się na „kontemplowaniu” stanu względnego dobrobytu: można się najeść i posiedzieć przed telewizorem, bo na nic innego nie ma czasu. A historia niech toczy się swobodnie gdzieś dalej, gdzieś w oddali od zwykłego życia. Ta historia niestety wkroczyła na nowo w życie zwykłych Polaków 10 Kwietnia. -

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.