Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 87 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow SMOLEŃSK 12 arrow Razem na Krakowskim - po PRAWDĘ
Friday 15 November 2019 13:53:33.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Razem na Krakowskim - po PRAWDĘ Drukuj Email
Wpisał: Maciej Walaszczyk   
11.04.2012.

Razem na Krakowskim - po PRAWDĘ

 

[Byłem od 19-tej do 20-tej na klombie z drzewem kolo Zamku Królewskiego, więc dwa-trzy metry ponad Placem- widok od Rynku do św. Anny i Podwala.  Mam doświadczenie oceny ilości ludzi na demonstracjach z lat 80-tych. W Drugą Rocznicę było nas tam z siedemdziesiąt tysięcy, może więcej poza zasięgiem wzroku z tego punktu. MD]

 

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120411&typ=po&id=po23.txt

Krakowskie Przedmieście ponownie przemieniło się wczoraj w tętniącą oazę Polaków domagających się rzetelnego zbadania przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej oraz opłakujących jej ofiary


Tak jak podczas żałoby narodowej w 2010 roku, a także w roku poprzednim, ten zakątek stolicy zapełniła wielotysięczna rzesza ludzi - starszych, młodych, dzieci - przybyłych z całego kraju. W ciągu wielogodzinnego zgromadzenia mogli oni wysłuchać koncertów, obejrzeć filmy dokumentalne na temat tragicznego lotu na Siewiernyj, modlić się, wspominać. I stawiać pytania, najczęściej niewygodne.


W smutku i z godnością
W spokoju, powadze i zadumie uczczono pamięć poległych pod Smoleńskiem. Podobnie jak dwa lata temu ludzie ułożyli krzyż ze zniczy i tulipanów.
Po południu do zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu przemówił Jarosław Kaczyński, któremu towarzyszyła Marta Kaczyńska-Dubieniecka, córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawił wątpliwości co do tego, jak dzisiaj postrzega okoliczności i przyczyny śmierci swojego brata i innych członków państwowej delegacji udającej się na uroczystości związane z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej.
- Zostali zdradzeni, to wiemy już dzisiaj na pewno, niezależnie od tego, jakie będą ostateczne ustalenia co do przyczyny katastrofy. Jeśli odwołać się do poety [Zbigniewa Herberta - przyp. red.], co uczyniłem w zeszłym roku, to "zostali zdradzeni o świcie", i to było haniebne. Tak jak haniebne było oddanie śledztwa, jak haniebne było przyjmowanie i potwierdzanie rosyjskich kłamstw - zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Następnie przypomniał słowa św. Pawła, z których bł. ks. Jerzy Popiełuszko uczynił swą dewizę: "Zło dobrem zwyciężaj". Jak zauważył, muszą one być obecne "w naszych sercach i naszych umysłach". - Musimy umieć zwyciężać zło dobrem, właśnie tym dobrem, które budujemy, tą jednością - apelował Kaczyński.
Jednocześnie zaapelował o aktywność: podejmowanie rozmaitych inicjatyw obywatelskich i społecznych, wspieranie niezależnych mediów i wydawnictw, aby informacje na temat katastrofy smoleńskiej docierały do jak największej grupy ludzi. - Chciałem podziękować tym, którzy odegrali w tym procesie odrodzenia, przebudzenia, szczególną rolę. Ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, Radiu Maryja, Telewizji Trwam, "Naszemu Dziennikowi" - mówił prezes PiS. Podziękował także organizatorom wczorajszych obchodów.

Lista hańby
Prezes PiS stwierdził, że po 10 kwietnia 2010 r. politycy obozu rządowego oraz propaganda wspierających je mediów wypełnili "listę hańb", które nie kończyły się tylko i wyłącznie na farsie prac komisji (polskiej i rosyjskiej) badających przyczyny katastrofy. - Haniebne było obrażanie rodzin, upokarzanie rodzin, niepodejmowanie przez polskie władze najbardziej podstawowych obowiązków, jak sekcja zwłok czy umiędzynarodowienie tej sprawy. Haniebne jest teraz odmawianie wybitnemu amerykańskiemu specjaliście udziału w tych sekcjach, które zostały podjęte. I niech nikt więcej nie mówi, nawet w tzw. mainstreamowych mediach, że to jest niezależne śledztwo. Wszyscy słyszeli, że ta sprawa była omawiana na posiedzeniu rządu - akcentował Kaczyński. Jego słowa przyjmowane były owacyjnie.
Problem blokowania informacji narasta. - [Te same media] przez cały czas blokują, cenzurują informacje odnoszące się do wyników badań polskich uczonych ze Stanów Zjednoczonych i Australii. (...) Trwa proces spotwarzania Prezydenta, odmawia się jego uczczenia. Wszystko hańba! - wołał lider prawicowej opozycji.
Wcześniej przez kilkadziesiąt minut zebrani mogli słuchać programu artystycznego przygotowanego przez Jana Pietrzaka. - Chciałbym jeszcze dożyć dnia, w którym spotkamy się w wolnej Polsce - mówił do zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu, kończąc swój koncert. - Pamiętam dobrze moment, że gdy w latach 80. usunięto papieski krzyż sprzed placu Zwycięstwa, ludzie przynosili kwiaty i układali je w krzyż. Ci bolszewicy patrzyli na to z nienawiścią i kwiaty zabierali. Ale nigdy nie pomyślałbym, że taka sama sytuacja powtórzy się w tak zwanej niepodległej III Rzeczypospolitej - zaznaczył Pietrzak.

Węgrzy z nami
Wieczorem o godz. 19.00 w archikatedrze św. Jana odprawiona została Msza Święta w intencji ofiar i ich rodzin.
- Nadejdzie czas uszanowania poległych i ujawnienia całej prawdy o tym, co stało się na smoleńskiej ziemi. Módlmy się, by stało się to w miarę szybko. Wtedy może spełni się modlitwa bohatera wojny z bolszewikami: "Na tę ziemię ukochaną przyjdzie nowych ludzi plemię, jakich jeszcze nie widziano" - mówił w homilii ks. bp Antoni Dydycz. Ordynariusz drohiczyński wskazywał, że ofiarę zamordowanych w Katyniu, jak również poległych pod Smoleńskiem musi dzisiaj podtrzymywać pamięć i modlitwa. Ale nie tylko ona. - Dialog służący naprawie Rzeczypospolitej musi się przenieść do wszystkich domów i mieszkań - apelował do zgromadzonych kaznodzieja. Ksiądz biskup zauważył, iż jest to zadanie tym trudniejsze, że przyszło nam żyć w okresie zmasowanego propagandowego ataku na najważniejsze wartości, które tworzą chrześcijański porządek społeczny i narodowy. W tym kontekście przywołał agresywną kampanię, jaką władze PRL prowadziły wobec Kościoła oraz przeciw Prymasowi ks. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu. - Można ją porównać do współczesnych tendencji, które jak wody święconej boją się doświadczenia dziejowego. Posługują się różnymi metodami, ograniczają możliwości wolnej prasy, radia i telewizji - wskazywał ks. bp Antoni Dydycz. - Odwołujemy się do Bożej sprawiedliwości, skoro ta ludzka jest niewydolna lub zwyczajnie zakłamana - konkludował.
Słowo do wiernych skierował także gość z Węgier, biskup polowy Laszlo Biro. Hierarcha zapewnił o współczuciu i solidarności narodu węgierskiego z Polakami. - Byłem wzruszony, jak w smutku, ale i z godnością pamiętacie o ofiarach katastrofy. Wierzę, że ta katastrofa umacnia naszą wiarę i jedność - mówił do wiernych.
Po nabożeństwie, jak każdego 10. dnia miesiąca, począwszy od sierpnia 2010 r., przed Pałac Prezydencki ruszył Marsz Pamięci. Uwagę przykuwała wielka liczba flag polskich i węgierskich. - Dzięki naszej determinacji nie udało się zasypać pamięci - stwierdził na jego zakończenie Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS wspominał zmarłego brata oraz Marię Kaczyńską, która wspierała go zwłaszcza w trudnych czasach. - Ale pamiętajmy też o jego [Prezydenta] współpracownikach. Wielu spośród nich pracowało dla wolnej i niepodległej Polski. Naszym dziedzictwem jest budowanie podstaw do zwycięstwa dla IV Rzeczypospolitej. Węgrzy pokazali, że można - podkreślił Kaczyński. Podziękował też szefowi parlamentarnego zespołu smoleńskiego. - Ku prawdzie z wielką determinacją zmierza zespół Antoniego Macierewicza. Podziękujmy mu za to! - wezwał, co tysiące uczestników zgromadzenia przyjęły z aplauzem.
Podczas wczorajszych uroczystości poinformowano, że 3 maja w sanktuarium na Jasnej Górze odsłonięte zostanie Epitafium Smoleńskie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.