Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 88 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Intronizacja Chystusa Króla Polski 15 arrow UWAGA, Duch zwodzenia - n.p. "Mały Kamyk"
Sunday 09 December 2018 20:12:03.26.
migawki
Mosbacher Żorżeta – persona non grata dla Polaków i w Polsce. Dostałem wiadomość, że w mediach - przykro rzec – reżimowych - jest CAŁKOWITY ZAKAZ informowania o poniższej petycji do Białego Domu. Bardzo więc proszę by każdy z Was umieszczał ten adres w pro-polskich portalach. Musimy babsko wyrzucić! MAŁO CZASU.

Immediate dismissal of US Ambassador to Republic of Poland, Georgette Mosbacher, from her function

 URL: https://petitions.whitehouse.gov/petition/immediate-dismissal-us-ambassador-republic-poland-georgette-moshbacher-her-function

====================

Jest już później, niż myślisz: Cztery tygodnie super- obniżki cen na moje książki - z okazji Bożego Narodzenia 

W obu książkach są m.inn. proste argumenty matematyczne, fizyczne, geofizyczne przeciw zorganizowanemu kłamstwu i gwałtowi
prezentowanemu bezczelnie w COP24 na temat „Człowiek - sprawca katastrofy klimatu. Bankrutujcie, a PŁAĆCIE nam!!”.
Zmiany klimatu, efekt cieplarniany; czy udział człowieka jest istotny? I czy jest udokumentowany? Trump ocenił:  "Porozumienie paryskie jest bardzo wadliwe, ponieważ podnosi ceny energii dla odpowiedzialnych krajów, jednocześnie wybielając jednych z najgorszych trucicieli". A przecież COP24 – to duży krok dalej ku przepaści!
 
W Y S Z U K I W A R K A
UWAGA, Duch zwodzenia - n.p. "Mały Kamyk" Drukuj Email
Wpisał: wg. ks. Tadeusz Kiersztyn   
13.04.2012.

UWAGA, Duch zwodzenia – n.p. "Mały Kamyk"

 

[Przedstawiam tę analizę, bo podobne mętne ruchy i „objawienia” szerzą się, niestety też w Polsce. M. Dakowski]

 

Urywek z książki Czas zwodzenia!, od str. 76

Autorzy: ks. Tadeusz Kiersztyn,, Anna Kuraś, Barbara Pasternak

 

Kraków 2012  @ Fundacja Serca Jezusa, 2012         www.rozalia.krakow.pl

 

Przedstawimy teraz działalność pana Williama Kamma, aby uka­zać łatwowiernym i naiwnym, z jaką łatwością zatrute ziarno posiane w sercach ludzkich wydaje obfite i zadziwiające plony. William Kamm ogłasza się Księciem Apostołów Czasów Ostatecznych, wyznaczonym przez niebo na przyszłego papieża odnowionego Kościoła - Piotra II. Pod koniec XX wieku czynnych było w świecie ok. 150 tzw. wizjone­rów, z czego wkrótce 120 uzna zwierzchność Kamma nad sobą, w tym również dwóch widzących z Polski. Dzięki temu ruszyła ogromna ma­china propagandy na rzecz wybraństwa Kamma, zjednując mu setki tysięcy zwolenników. Podporządkowanym sobie wizjonerom i zwo­lennikom nakazuje traktować swe orędzia na równi z Pismem Świę­tym. Ustanawia nowe święta, nowe sakramentalia, nowe dni pokuty, różne formy modlitw i nabożeństw obowiązujących "wybranych". Ustanawia nowe formy liturgii i twierdzi, że Msza św. odprawiana we­dług obecnych przepisów liturgicznych jest herezją i zmodernizowa­na została przez szatana. Zaleca różne praktyki magiczne, np. kiedy wkrótce pył radioaktywny spadnie na cały świat, trzeba zmywać wodą i rozwadniać żywność, wpuścić kroplę wody święconej do tej wody, a to oczyści to zanieczyszczenie. Kiedy będzie odmawiana modlitwa "stacje różańca krzyża", za każdym razem 10000 dusz zostaje zba­wionych. Przez inne modlitwy zostaje uratowanych 1000 dusz.

Po całym świecie szerzy Maryjne dzieło pokuty, zakładając Domy Modlitwy św. Szarbela, w tym liczne w Polsce. Według niego, każ­dy, kto łączy się z Małym Kamykiem przez założenie u siebie Domu Modlitwy św. Szarbela, zostaje wszczepiony w szczególny organ mi­stycznego Ciała Chrystusowego, którym na obecne czasy są wszyscy wizjonerzy zjednoczeni z Małym Kamykiem. Głosi, że dzięki modli­twom Domów Szarbela kara Boża została złagodzona o 2%. Przy po­mocy duchów zwodzenia doprowadza swych zwolenników-wyznaw­ców do fanatycznej pobożności i do radykalizmu przejawiającego się zwłaszcza w krytyce oficjalnych rozporządzeń Kościoła oraz do fata­listycznej wizji świata.

Jego działalność była bardzo szeroka. Jeździł po całym świecie, zy­skując ogromne zasoby finansowe i coraz to nowych zwolenników. Miał przemieszczać się również dzięki bilokacji, odwiedzając założone przez siebie Domy Modlitwy i kilka razy odwiedził w ten sposób Domy w Polsce. Wszystkie te zjawiska, jak również cechy jego charakteru świadczyły o ciężkim opętaniu. Był człowiekiem wyjątkowo pysznym, nie cierpiącym sprzeciwu ani najmniejszej formy krytyki swojej dzia­łalności, choć wielokrotnie jego orędzia rozmijają się z prawdą. Jako przykład możemy podać ogłoszenie przez niego terminu wybuchu III wojny światowej na rok 1999 lub zapowiedź, że Jan Paweł II ma go konsekrować na biskupa i wyznaczyć go na swego następcę. Gdy ta ostatnia zapowiedź się nie sprawdziła, oświadczył, że Jan Paweł II po­wstanie z martwych i razem z Benedyktem XVI stanie do walki ze złem i dopiero wtedy mianuje go swym następcą. Podobnych bredni wygłosił bardzo wiele, co nigdy nie pozbawiało go zaufania ludzi, których złowił w swe pajęcze sieci. Fenomen ten można tylko wytłumaczyć ogromnym wpływem duchów zwodzenia na niego i na osoby z nim związane.

Wielokrotnie powoływał się na poparcie papieża i biskupów w po­szczególnych krajach, choć w 2002 r. został oficjalnie przez bpa Wol­longong potępiony i decyzja ta została podtrzymana przez Stolicę Świętą. Mało znaną stroną jego działalności było "nabycie" osiemdzie­sięciu czterech mistycznych żon, z którymi chciał spłodzić nową rasę ludzką. W październiku 2005 r. William Kamm został skazany na pięć lat więzienia za szereg przestępstw na tle seksualnym, w tym za prze­moc seksualną wobec piętnastoletniej dziewczynki, a także za prze­stępstwo poligamii. Podczas procesu twierdził, że na polecenie Matki Bożej ta piętnastoletnia dziewczynka została wybrana na jedną z jego licznych żon przebywających razem w jego wspólnocie. W 2007 roku wypłynęła sprawa popełnionego przez niego kolejnego gwałtu na innej piętnastolatce, co spowodowało rewizję wyroku i skazanie go łącznie na piętnaście lat więzienia.

Czy po tych wydarzeniach spadły ludziom klapki z oczu? Czy osoby gromadzące się w Domach Modlitwy w końcu uświadomiły sobie, że zostały duchowo zwiedzione i zniewolone? W wielu wypadkach obłęd fałszywej wiary w Małego Kamyka trwa nadal, bo chore ambicje i pycha nie pozwalają wielu ludziom stanąć w prawdzie i błagać Boga o łaskę ze­rwania sznura, którym wciągani są w coraz większe ciemności ducha.

Zmieniony ( 13.04.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.