www.mamboteam.com
Strona Mirosława Dakowskiego. Advertisement
Odwiedza nas 56 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Intronizacja Chystusa Króla Polski arrow OSTRZEŻENIE: Strona internetowa "Echo Chrystusa Króla"
22.12.2014.
 
 
migawki
Natrętnie trąbią o „magii świąt”, o „szale zakupów”, o daniach takich i innych. Również o guanie, gnomie z Laponii i gnozie. O wrzaskliwych jarmarkach piwnych w krainie najlepszego smaku – Niemczech. To wszystko, by zamilczeć, czy zagadać, że Dzieciątko Zbawiciel przychodzi do nas, teraz.

 
W Y S Z U K I W A R K A
OSTRZEŻENIE: Strona internetowa "Echo Chrystusa Króla" Drukuj Email
Wpisał: ks. Tadeusz Kiersztyn   
14.04.2012.

OSTRZEŻENIE: Strona internetowa "Echo Chrystusa Króla"

 

fragment książki „Czas zwodzenia

 

od str. 41 [tytuł urywka od MD]

 

[będę publikował fragmenty, warto kupić tę książkę (95 str., cena 2 zł, zdaje się..) i inne z serii „Czas..” u Autorów i Wydawców. MD]

 

[W ubiegłych latach również ja parę razy zwracałem p. Mieczysławie uwagę na błędy logiczne i teologiczne w „słowach Pana Jezusa”. Zmieniała te „przesłania” bez żenady. Ostatnio łagodnie prosiłem by zamilkła w internecie, bo szkodzi pobożnym ludziom. Odpowiedziała dość agresywnie, powołując się na swego „rozmówcę”. Szkoda kobiety, ale bardziej szkoda zwodzonych, dlatego ostrzegam... MD

 

ks. Tadeusz Kiersztyn, Anna Kuraś, Barbara Pasternak

 

Kraków 2012

@ Fundacja Serca Jezusa, 2012        www.rozalia.krakow.pl  30-419 Kraków ul. Do Wilgi 23

 

 [----]

Jednym z przykładów działalności duchów zwodzenia w dzisiejszych czasach i to na wielką skalę, jest strona internetowa "Echo Chrystu­sa Króla", prowadzona przez panią Mieczysławę Kordas z Chicago. Kobieta ta twierdzi, że otrzymuje orędzia od Pana Jezusa, w których przekazywane są jej wyjaśnienia na tematy prawd wiary, działalności Kościoła; ale główny nurt tych przekazów został ukierunkowany na Intronizację Jezusa Króla Polski.

Historia działalności pani Mieczysławy rozpoczyna się w 2000 roku, kiedy to zaczyna otrzymywać orędzia. Od roku 2008 publikuje "swoje rozmowy z Panem Jezusem" w Internecie. Można się w nich doszukać bardzo wielu błędów teologicznych i twierdzeń niezgod­nych z Objawieniem Bożym. Treści zamieszczane na stronie "Echo Chrystusa Króla", tzw. "słowa Pana Jezusa", przeczą wielokrotnie do­gmatom Kościoła katolickiego, zaprzeczają zdrowemu rozsądkowi, a często podżegają do buntu wobec hierarchii oraz zachęcają ludzi do działań fanatycznych i szkodliwych.

Wypowiedzi Pana Jezusa są z dnia na dzień zmieniane lub usuwa­ne z chwilą, gdy ktoś owej pani zwróci uwagę, że znalazło się w nich coś niepoprawnego, np. rzekoma wypowiedź Pana Jezusa dotycząca nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii, twierdząca, że za tę posługę w piekle będą im ręce płonąć do łokci, która potem zniknęła. Czę­sto okazywało się, że Pan Jezus się myli lub wręcz mówi głupoty. Z tego względu działalność pani M. Kordas ma charakter bluźnierczy i ośmieszający Kościół i naszą wiarę.

Podobnie jak z przesłaniami z "nieba" dzieje się z publikowanymi na jej stronie wiadomościami. Jako przykład można podać umieszczo­ną w 2009 roku notatkę z informacją, którą dzień wcześniej miała pani Mieczysława otrzymać od Anny Dąbskiej - znanej również z publika­cji swych objawień. Problem w tym, że Anna Dąbska zmarła w 2007 roku, więc nie mogła dostarczyć pani Mieczysławie wspomnianej in­formacji. Po zwróceniu jej uwagi, że pani Anna Dąbska nie żyje, na drugi dzień owej informacji już nie było na jej stronie internetowej. Takich przykładów można wymieniać wiele. Jak widać z powyższego, zacierała ślady po zdemaskowaniu jej oszukańczej działalności.

Gdy zwracano uwagę pani Mieczysławie na jej błędy, wielokrotnie otrzymywano odpowiedź, że skończyła tylko szkołę podstawową i jest niewykształcona. A właśnie fenomen prawdziwych objawień prywat­nych, dawanych np. św. siostrze Faustynie Kowalskiej i wielu innym mistykom, polegał na tym, że byli oni ludźmi niewykształconymi, nie ­znającymi teologii, a pomimo to treści, które były przez nich przekazy­wane, zaskakiwały poprawnością teologiczną.

Mimo tych jawnych kłamstw i bluźnierczych nadużyć strona in­ternetowa "Echo Chrystusa Króla" cieszy się ogromną popularnością i dla tysięcy ludzi stała się przewodnikiem w ich życiu duchowym, a także w ich działalności na rzecz Intronizacji Jezusa Króla Polski. Ten swoisty fenomen, o jakże zgubnym wymiarze, można wyjaśnić sprytem pani M. Kordas, która dba o to, by na jej stronie znalazło się jak najwięcej przekopiowań z innych poprawnych źródeł. W ten spo­sób umiejętnie miesza kroplę własnej trucizny z "czystą wodą" róż­nych opracowań teologicznych lub też posługuje się symbolami i tre­ściami powszechnie znanymi, które uwierzytelniają jej działalność. Ta manipulacja powoduje jednakże ogromny zamęt duchowy u jed­nych, ale też ośmiesza i budzi u innych wręcz niechęć do poruszanych przez nią tematów. Trzeba jeszcze dodać, że osoby wchodzące w kon­takt z panią Mieczysławą poprzez czytanie zamieszczanych tam tre­ści mogą ponieść ogromne szkody duchowe, aż do opętania włącznie. Pani Mieczysława mówi bowiem, że niektóre teksty napisał sam Pan Jezus. Twierdzi, że co innego pisze na klawiaturze komputera, a co innego zostaje zapisane w dokumencie tekstowym. Typowe działanie złego ducha! Jeśli ktoś ma wątpliwości do słuszności tej oceny, prosi­my o zapytanie w tej sprawie doświadczonego egzorcysty.

Poniżej przytoczymy ze strony pani Mieczysławy kilka przykła­dów ewidentnych zwodzeń i pokrótce je skomentujemy. (Uwaga! Wszystkie teksty cytowanych przekazów i orędzi przytaczamy w ich oryginalnej pisowni):

 

Wypowiedź na temat losu pośmiertnego kard. Augusta Hlonda:

M. Kordas: Msza Św. w kościele Świętej Trójcy w którym posługują Chrystusowcy. Podczas nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy przed Najświętszym Sakramentem modliliśmy się w różnych intencjach a także o wyniesienie na ołtarze kard Hlonda. Rozmyśla­łam nad nim i Pan powiedział: On jest w piekle lecz w pierwszym kręgu, żeby miał większą tęsknotę za Mną. Jego ofiary wojenne i po­wojenne przewyższyły jego dobre uczynki. Długo był rozliczany bo komu więcej dano, to i od tego będzie się więcej wymagać. Nie może być w niebie ofiara i jej morderca. Chociaż on nie był bezpośred­nim mordercą to pośrednim, bo grzeszy się myślą, mową i uczyn­kiem w jednakowym stopniu. A on nie uwierzy/, że Ja przychodzę do prostych ludzi i mówię przez nich. Pycha to ciężki grzech, który przewyższa wszystkie cnoty kapłanów.

 

Z informacji, jaką pani Mieczysława umieściła na swojej stronie, wynika, że kard. A. Hlond został potępiony, gdyż jego cierpienia w cza­sie wojny i po wojnie, to jest liczne ofiary, jakie ponosił, na nieszczę­ście - według pani Kordas - przewyższyły jego dobre uczynki. A na poważnie: za te brednie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i moralno­ścią, które są grzechami mowy, Pan Bóg może surowo rozliczyć.

Należy zwrócić uwagę na to, kim był kard. A. Hlond. Prymas Pol­ski, kard. August Hlond był niezwykłą postacią swoich czasów. Ode­grał znaczącą rolę zarówno w życiu kościelnym, jak i w tworzeniu zrę­bów wolnego państwa polskiego. I choć upłynęło już trochę czasu od jego śmierci, słowa jego nauczania nie straciły nic ze swej aktualności. Swoim życiem głęboko wpisał się w dzieje naszego Kościoła i naszej Ojczyzny. Obecnie jest kandydatem na ołtarze.

 

Wizja i jedna z licznych wypowiedzi "Pana Jezusa" na temat zmarłego abpa Józefa Życińskiego

M. Kordas: Zobaczyłam oczami duszy po mojej prawej stronie naszego Pana Jezusa - stojącego, majestatycznego, poważnego i smutnego. Po mojej lewej stronie w odpowiedniej odległości od Pana Jezusa zobaczyłam cień wijącego się człowieka, jakby wściekłego, piszczącego i tarzającego się po ziemi - karła.

Pan Jezus: Bardzo piszczał, płakał i wił się. Stanął przede mną nago a ja powiedziałem: "Nie znam Cię". Biskup Życiński po­szedł tam gdzie chciał (do swego pana Lucyfera) i gdzie pój­dą tam jemu podobni. (...) Tak Mieczysławo, głoś miłosierdzie Moje, aby nie było tak jak u waszego Biskupa, który krzyczał " Uratuj mnie", a Ja niestety powiedziałem - " Miałeś na to całe życie". Jezus Sędzia Sprawiedliwy.

Pan Bóg nigdy nie podaje informacji o tym, czy ktoś jest potępiony, nawet jeśli po ludzku na to zasługuje. Ogromną pychą jest wchodzenie w sprawy, które do nas nie należą. Sąd jest sprawą Bożą, nie ludzką. Jeśli faktycznie pani Mieczysława dostała takie orędzie, trzeba by się zastanowić, jakie stworzenie jest na tyle pyszne, aby ujawniać sprawy Boże. Wyraźnie zły duch kpi tutaj z Miłosierdzia Bożego, które – na polecenie zjawy - ma głosić pani Mieczysława, bo według objawio­nego Miłosierdzia każdy, kto wezwie Boga w godzinie śmierci, bę­dzie uratowany. Dorodnym owocem działalności pani Mieczysławy i jej zwodniczych objawień jest napisana w oparciu o nie broszurka o potępieniu abpa Józefa Życińskiego pt. Nie znam Cię. Broszurka ta pełna zemsty i jadu nienawiści, całkowicie sprzeczna z Bożym Obja­wieniem, jest zamieszczona na stronie pani Mieczysławy.

Prawda o działalności pani M. Kordas obnaża się dopiero w jej praktykach związanych z zadawaniem pytań i otrzymywaniem od­powiedzi od "Pana Jezusa". By zrozumieć zło tego rodzaju praktyk, przytoczymy Dekret Kongregacji Świętego Oficjum Kościoła katolic­kiego z 30 IV 1898 r. i z 24 IV 1917 r.: Jeśli jakieś duchy udzielają odpowiedzi na różne pytania, mogą to być jedynie złe duchy, które godzą się wchodzić w łączność z ludźmi tylko dlatego, aby im szkodzić i pobudzać do złego, to też Kościół absolutnie zabronił brania jakie­gokolwiek udziału w seansach spirytystycznych.

 

M. Kordas: Panie Jezu, ludzie pytają, czy możemy przyjmować Ciebie pod postacią wina jako Krew

Pan Jezus: "Nie. Ja jestem cały w Hostii. To jest wymysł Kościo­ła. Czasami chcą być nadgorliwi ale to nie jest zgodne z Moją wolą. Dałem wam siebie w całości w Hostii - małym opłatku i nawet kruszynka - JA. Na ołtarzu - to jest bezkrwawa ofiara Moja i kapłan ma wszelkie prawo Moje. Wierni z poszanowaniem i godnością powinni uklęknąć przede Mną, bo ja jestem Bogiem ­Stworzycielem świata i każdego z was. Uważajcie, uważajcie i rozważajcie w sercach waszych. Jezus Zbezczeszczony".

Przesłanie to jest herezją, bo zaprzecza słowom, które wypowie­dział Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy: Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: "Pijcie z niego wszy­scy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów" (Mt 26,27-28). Należy zwrócić uwagę na to, że słowa te, zawarte w Piśmie Świętym, stanowią kanon Mszy Świętej, są dogmatem wiary - są niepodważalne.

 

Już za jeden taki przekaz, wyjątkowo przykry, bo dotykający Eucharystii, najświętszej tajemnicy Kościoła łapami diabła, pani M. Kordas powinna zostać, już choćby z racji miłości bliźniego, poddana leczeniu, ale też egzorcyzmowi. W drugiej bowiem części wypowiedzi wyraźnie brzmi chichot duchów zwodzących, które po zbezczeszczeniu Prawdy Wiary, oskarżają o bezczeszczenie Eucharystii tych, którzy nie klękają przy przyjmowaniu Komunii świętej. Właśnie ten chwyt populistycz­ny, bo zgodny z oczekiwaniami wielu gorliwych katolików, zaślepia ich na brednie głoszone przez panią M. Kordas.

 

M. Kordas: Panie Jezu, pytają Ciebie, czy mówiłeś do Rozalii o Intronizacji SERCA, czy OSOBY?

Pan Jezus: "Ja mówiłem do Rozalii tylko o królowaniu w Pol­sce jako OSOBY. Co to jest Intronizacja? Jest to wprowadze­nie na tron kogoś. Ja nie mówiłem -INTRONIZACJA. JA MÓ­WIŁEM O NAŁOŻENIU KORONY KRÓLEWSKIEJ NA MOJĄ NAJŚWIĘTSZĄ GŁOWĘ. W ówczesnym czasie nie znane było słowo" intronizacja". To człowiek wymyślił, napisał i jest tyl­ko problem z tym. Ja do Rozalii mówiłem prostym i zrozumia­łym językiem. Tak samo i do ciebie Mieczysławo mówię prostym polskim językiem: UKORONUJCIE MNIE NA KRÓLA POLSKI, CO ZNACZY - NAŁÓŻCIE NA MOJĄ NAJŚWIĘTSZĄ GŁOWĘ KORONĘ TAKĄ SAMĄ, JAKĄ MA MOJA MATKA KRÓLOWA WASZA ORAZ KAŻDY KRÓL ZIEMSKI.

To wy - ludzie używacie niezrozumiałych słów a potem uczeni w piśmie dołożą swoje niedorzeczne rozważanie i " ubiorą" je po swojemu w niezrozumiały język Czy widzieliście kiedyś u kogoś intronizację czegoś? I Ja nie widziałem. Więcej Mnie nie obrażajcie   kłamstwami ani Mojej Rozalii nie posądzajcie o kłamstwa.  KTOKOLWIEK MÓWI DO ŚWIATA O INTRONIZACJI SERCA JEST PRZECIWKO MNIE" - może teraz zrozumiecie? Jezus­ Bóg i Król z woli Bożej ".

 

Powyższe wypowiedzi to istny majak, a jeśli mówił te słowa jakiś duch, to na pewno był po trzech piwach. Przez dwa tysiące lat nowo wybrani papieże dostępowali ceremonii Intronizacji, a także nowo wybrani patriarchowie cerkwi prawosławnej. Liturgia Intronizacji ma bardzo szerokie zastosowanie w Kościele katolickim i rzekomy Jezus, twierdząc jak wyżej, musiałby długo wędrować po wszechświecie i być nieświadomym tego, co dzieje się w jego świecie.

 

M. Kordas: Panie Jezu, przysłał mi Paweł Kmieć, który już kie­dyś mnie obrażał, że to nie Ty mówisz do mnie lecz zły duch i ten Paweł Kmieć włożył w Twoje usta treści obrażające Ciebie a także rozsyła je wokół.

Pan Jezus: " Dzieci Moje - Mnie obrażali i was będą obrażać. Zły po to jest, aby zło siać a wy macie Ducha Świętego, aby wkładał w usta wasze mądre słowa i abyście umieli rozeznawać i posługi­wać się Moim językiem. Tak wam dopomóż Bóg - wasz Jezus".

 

Zastanawiający jest fakt, że osoba, która ma rzekome objawienia największej Miłości, wykorzystuje je do załatwiania własnych porachunków, dalekich od miłości bliźniego i pokory.

M. Kordas: Panie Jezu, czy wszystko w objawieniach w Am­sterdamie jest prawdziwe?

Pan Jezus: " Tak i nie",

Pan Jezus zawsze mówił, że prawda jest tylko jedna i coś nie może być jednocześnie prawdziwe i fałszywe. Wystarczy dodać do białej farby odrobinę farby czarnej i wymieszać. Czy biała farba będzie dalej biała? Co prawda, czarną się nie stanie, ale przybierze odcień szarości, który już nigdy białym nie będzie. Tak samo jest w tym przypadku; albo czarne, albo białe; albo prawdziwe, albo fałszywe, a ten duch, który przemawia - jak widać -lubi mieszać.

 

M. Kordas: Panie Jezu - czytamy w Starym Testamencie, że trąd Naamana przylgnął do Gechaziego i jego potomstwa na za­wsze. Gechazi dopuścił się grzechu łakomstwa i wiarołomstwa wobec Boga. - czy możemy składać intencje na Mszy Świętej o ukaranie trądem winnych Twego poniżenia i obrażania?

Pan Jezus: Wy możecie prosić o wszystko. chociaż decyzja należy do Mnie. Lepiej będzie, gdy ta intencja będzie wypowiedziana jak uważacie ale na końcu dodajcie: Niech się stanie jak Panie Jezu Ty chcesz. Taka intencja może być, ponieważ ona nie jest klątwą a tylko prośbą w rozpaczy o uratowanie świata i o troskę ludzi wołacie. Dzieci Moje - wy przecież walczycie o zbawienie ludzi - dlatego rozumiem wasz ból. Amen

Jezus Chrystus - Zbawiciel i Sędzia Sprawiedliwy.

 

Powyższa wymiana zdań z "Panem Jezusem" całkowicie zaprzecza duchowi Ewangelii. Każde złorzeczenie drugiej osobie w miej­sce modlitwy o jej nawrócenie na pewno nigdy nie spotka się z apro­batą Pana Jezusa, który głosił nam Dobrą Nowinę o zbawieniu. Każde jedno złorzeczenie jest przeciwne miłości zbawczej! Życzenie komuś choroby czy nieszczęścia może spowodować, że złe duchy spełnią to życzenie, a winę poniesie człowiek wypowiadający złorzeczenie.

 

M. Kordas: Panie Jezu, niektórzy mają do mnie pretensje, że nie mam kierownika duchowego a przecież to nie moja wina, że nikt nie chce. Ciebie też nie chcą jako KRÓLA i to też nie jest Twoja wina.

Pan Jezus: „Że Ciebie nie chcą prowadzić tutejsi kapłani to dlatego, że nie umieją; to dlatego, że boją się; to dlatego, że są za wygodni; a także nie chcą się" narazić" swoim przełożonym, którzy w więk­szości nie są moimi. Boją się człowieka a szkoda, że nie chcą być ze mną w wiecznej piękności i wybierają wieczne potępienie, bo dwóm bogom nie można służyć. Nie wiedzą czy zdążą prosić mnie o przebaczenie. Jezus maltretowany grzechami kapłanów".

 

Jak zawsze nie diabeł jest winny i ludzie mu ulegli, ale księża. Nic nowego! Pani Mieczysława w przypływie szczerości lub z chęci ze­msty pisze na swojej stronie, że wielu kapłanów, do których się zwró­ciła, zarzucało jej demoniczne zwodzenie i domagało się zaprzestania zwodzenia ludzi. Zapewne szukała kierownika duchowego, który bez­krytycznie będzie firmował jej działalność i sam rozpowszechniał jej przesłania; i oby nigdy takiego nie znalazła! Przytoczyliśmy zaledwie parę tekstów z obfitości strony "Echo Chrystusa Króla".

Przerażający jest fakt, że bardzo wiele starszych osób twierdzi, że spe­cjalnie kupiło komputer, aby móc śledzić stronę pani Mieczysławy. Na każdy zarzut, jaki podawany jest przeciwko autentyczności orędzi, które dostaje ta pani, prawie zawsze można spotkać się z argumentem: "po owocach ich poznacie", a dzięki tej stronie jest wiele nawróceń, a więc owoce, według nich, są dobre. Nie można jednak zapomnieć słów ewan­gelisty św. Jana: Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a ta­kich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie (J 4,23-24). Na­wrócenia powinny dokonywać się tylko i wyłącznie w Duchu Świętym i prawdzie.

Jeżeli pani Mieczysława nawraca ludzi do wiary w ,,Jezusa", który do niej przemawia, to niestety nie można traktować tych nawróceń jako dobre owoce jej działalności, gdyż rzekomy głos Pana Jezusa wielo­krotnie odciąga ludzi od Prawdy Objawionej w Piśmie Świętym. Ludzie pod jej wpływem popadają w fanatyzm religijny, a jako przykład można podać prowadzoną na jej stronie zaciętą walkę o przyjmowanie Komunii świętej na kolanach. Owszem jest to bardzo ważne, ale to, do czego na­wołuje pani Mieczysława, jest fanatyczną walką z Kościołem, który od pierwszego papieża, św. Piotra ma pełną władzę w ustalaniu tych i po­dobnych norm. Niezadowolenie wiernych z rozporządzeń kościelnych może być wyrażane, ale zgodnie z prawem. Fanatyzm prowadzi zawsze do anarchii w Kościele, a ta jest domeną złych duchów, które z łatwością napełniają wtedy swe sieci buntownikami.

Inną formą zwodzenia, dokonującą się za pośrednictwem pani M. Kordas, jest prymitywne i obraźliwe formułowanie listów do bi­skupów lub formułowanie panegiryków do konkretnych osób, rzekomo pisanych pod dyktando Pana Jezusa, jak np.:

 

M. Kordas: Panie Jezu, urodziny oraz 25-lecie kapłaństwa księdza Piotra Natanka. Bardzo proszę o Twoje słowo dla Niego, ho ja i wszystkie Twoje dzieci w Chicago -lubimy go.

Pan Jezus: "Mój umiłowany kapłan ksiądz Piotr ma Moją ochronę. Ja błogosławię jemu na każdy dzień, ale to Ja odczu­wam błogosławieństwo jego na Moją zbolałą Osobę. On jest Moim odbiciem, on jest Moją chwałą. On już od kilku lat idzie Moją Drogą Krzyżową. Umacniam go, ale i wy umacniajcie go modlitwą wstawienniczą. Jego Golgota jest tak samo ciężka jak Moja. Ja dźwigałem grzechy całego świata, a on dźwiga grzechy Episkopatu waszego i tych biskupów, którzy przeciwni Mnie. Moi kapłani wiedzą o tym, ale nie wiedzą nie Moi biskupi, którzy nawet nie chcą o tym wiedzieć. - Nie Moi biskupi zajęli Moje miejsce, lecz wydają decyzje niezgodne z Moimi. - Nie Moi bis­kupi nie chcą założyć [sobie) cierniowej korony, lecz obwiesili się złotymi bożkami, które będą świadczyły przeciwko nim w ich dniu. - Nie Moi biskupi nie chcą współcierpieć ze Mną i do­kładają do Mojej korony cierniowej jeszcze więcej cierni, które będą świadczyły przeciwko nim w ich dniu, bo wtedy chcieliby widzieć Mnie jako Króla, ale już będzie za późno.

Powiedz mu, że go bardzo kocham i niech dalej świadczy o Mnie i o Moich wrogach, których jest niezliczona ilość, a otrzyma za­płatę w jego dniu. Drodzy Moi, dziękuję wam za uwielbianie Mnie myślą, słowem, śpiewem i uczynkami. Moja chwała jest wyniesiona dzięki takim kapłanom jak ten umiłowany Piotr.

ON JEST PIOTREM WASZYCH CZASÓW i jego droga krzyżo­wa trwa dłużej niż Moja. On każdego dnia bierze Mój Krzyż na swoje ramiona, który Ja pomagam mu dźwigać. O Moi wierni, Moi wierni - pomagajcie nam dźwigać wasze krzyże. AMEN. Błogosławię jemu a także wszystkim, którzy go słuchają. Jezus cierpiący, bolejący ale i wspomagający was".

 

Ten tekst, aż ocieka szatańską obłudą przesady z tego względu, że Duch Boży nie upubliczni a czyjegoś wybraństwa, nie wbija w pychę i nie kreuje ludzi na idolów, lecz prowadzi ich drogą pokory i skrom­ności, objawiając wielkość człowieka przed Bogiem, a nie przed ludź­mi. Św. Paweł wzięty do trzeciego nieba usłyszał skierowane do siebie tajemne słowa, które - jak napisał - Nie godzi się człowiekowi powta­rzać... Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy (2Kor 12,1-6). W ten sposób, bez rozgłosu, w ukryciu za życia, mimo miło­snej relacji Boga do człowieka, upłynęło życie wielu świętych.

Pani Mieczysława robi największą karierę, zdobywa posłuch i za­ufanie ludzi, poruszając sprawę Intronizacji Jezusa Króla Polski, któ­ra dla tysięcy Polaków jest sprawą najwyższej wagi. Jest to prawdzi­we nieszczęście, że na jej stronie to, co dobre i słuszne, przeplata się ze skrajną głupotą, fanatyzmem i ewidentnymi błędami teologiczny­mi i logicznymi. Ten eklektyzm zamieszczonych na stronie symboli związanych z Intronizacją, jak również treści sobie przeciwstawnych, powoduje kompletną dezorientację świadomości ludzi. Jest to typowe działanie demoniczne, charakteryzujące współczesną nam cywiliza­cję, polegające na współwystępowaniu poglądów przeciwstawnych jako równoprawnych i równo prawdziwych.

     Mieszanie prawdy z fałszem, treści faktycznie wyrażających istotę In­tronizacji Jezusa Króla Polski z fałszywymi lub błędnie sformułowanymi jest działaniem ulubionym przez duchy zwodzenia. Pani Mieczysława na swej stronie obok symboli i treści błędnych umieszcza także nasze sym­bole związane z Intronizacją, jak obrazy Jezusa Króla Polski i zdjęcia figurki, eksponując je i pieczętując nimi swe bzdurne i przewrotne pu­blikacje. Przez te zabiegi sugeruje ludziom, że z nią współpracujemy lub że ma nasze poparcie, by tym skuteczniej mieszać ludziom w głowach. Ogłaszała na swej stronie również nasze akcje, różne inicjatywy i mate­riały związane z Intronizacją Jezusa Króla Polski, choć nie miała na to naszej zgody i nigdy by jej nie otrzymała ze względu na charakter swej działalności. Efekty takich poczynań łatwe są do przewidzenia.

Jak wielkie spustoszenie może spowodować oszukańcza działalność pani Mieczysławy, niech zobrazuje wydarzenie, które miało miejsce na Jasnej Górze, w Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata w 2011 r. Po­lonia z USA ufundowała obraz przedstawiający Jezusa Króla Polski, który ofiarowała ojcom Paulinom w dniu 15 VIII 2011 r. w Uroczystość Wniebowzięcia NMP. W Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata miało się odbyć na Jasnej Górze złożenie dalszych wotów związanych z obrazem: korony, berła i pierścienia.

Nie naszym zamiarem jest komentowanie sa­mego pomysłu Polonii z USA. Natomiast chcemy się odnieść do związa­nej z tym wydarzeniem aktywności pani M. Kordas na jej stronie interne­towej. Ogłosiła, że w tę Uroczystość dokona się na Jasnej Górze uroczysta Intronizacja Jezusa Króla Polski i zaprosiła na nią w imieniu Jezusa Króla, Boga Ojca i Matki Najświętszej wszystkich ludzi z całej Polski, których przybycie miało być dowodem wierności Bogu i naszej Ojczyźnie. Prze­drukujemy tylko fragmenty przesłań z tym zaproszeniem związanych.

 

M. Kordas: Panie Jezu - prosimy Cię - ulituj się nad swym wybranym narodem i pomóż zwyciężyć PRAWDZIE I SPRAWIE­DLIWOŚCI.

Pan Jezus: Drodzy moi umiłowani wszyscy wierzący w Boga w Trójcy Świętej Jedynego i niewierzący. (...) Zapraszam was na ucztę weselną, na której dokona się uroczyste ofiarowanie Mnie­ Królowi Polski, całego Narodu i całego Kraju. Przypominam o szczególnym przygotowaniu się do tej wielkiej uroczystości. (...) Zapraszam przede wszystkim cały rząd waszej Ojczyzny oraz cały Episkopat. (...) "Pamiętajcie - czekam na was. Przy­bywajcie przygotowani do objęcia władzy w sposób pokojowy razem ze mną, ponieważ tam gdzie Ja będę królował nie ma sług ani poddanych a wszyscy są przyjaciółmi Króla - i współrzą­dzący. Wasz Król- Jezus Chrystus - Bóg szczęśliwy"

Bóg Ojciec mówi do Polaków: Zapraszam! Z Moim Synem Je­zusem Chrystusem i Jego Matką Maryją na ważną Uroczystość do Częstochowy na Jasną Górę w dniu 20 11 2011 r. na odno­wienie chrztu świętego waszego Narodu oraz zawierzenia Polski Chrystusowi Królowi pod natchnieniem Ducha Świętego. (...) Daję wam jeszcze jedną szansę, prawdopodobnie ostatnią i sko­rzystajcie z naszego zaproszenia i przybądźcie przygotowani na wielką Uroczystość - zawierzenia waszego Kraju Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Aktami tymi z waszą pomocą zaprowadzę po­kój na ziemi. Bóg Ojciec Wszechmogący - Zaprasza.

 

Matka Boża - zaprasza do Częstochowy:

Ja Matka boleściwa

Jestem w Częstochowie na polecenie mego Syna. Już nareszcie przyszedł czas,

Aby mój Syn a wasz Król mógł być wśród nas.

Jesteś mi wierny Narodzie Polski,

Ale już na firmamencie waży się los Polski.

Posłuchaj drogi mój Episkopacie

I przybądź w chwale mego Syna, bo Naród czeka na cię.

Tak samo i rząd polski, nie-polski,

Jeśli chcesz rządzić dłużej niż twoje wnioski. Ukorzcie się przed tronem Królowej

I posłuchajcie świętego głosu onej.

 

Powyższe zaproszenie do Częstochowy "Pana Jezusa" i "Boga Ojca" brzmi na tyle poważnie i zachęcająco, aby wielu ludzi uczciwych dało się nabrać. Zaproszenie rządu i Episkopatu w tej formie jest nonsen­sem, gdyż nikt tego nie uzgodnił z Paulinami obsługującymi sanktu­arium na Jasnej Górze. Było to jednak przebiegłe, bo podkreślało wagę wydarzenia. Natomiast wymyślone przez panią Mieczysławę rzekome zaproszenie Matki Bożej miało tylko tyle wspólnego z Częstochowską Królową Polski, że to wierszydło, upokarzające Matkę Bożą, zostało napisane rymami częstochowskimi.

Efekt zwodzenia dokonanego za pomocą pani M. Kordas miał fatal­ny skutek. Ponieważ podczas Mszy świętej na Jasnej Górze nie tylko nie została dokonana Intronizacja Jezusa Króla Polski, ale oprócz ogól­nej intencji jednego z kapłanów koncelebrującego Mszę świętą: O In­tronizację Jezusa Króla nie pojawił się żaden akcent, który nawiązy­wałby do zaproszenia ze strony "Echo Chrystusa Króla". Rozgoryczony kilkutysięczny tłum nieświadom, że padł ofiarą manipulacji, pod koniec Mszy świętej zakłócił świętość miejsca, wznosząc okrzyki pełne prote­stu, oskarżeń i bólu. Oczywiście w powszechnym odbiorze to nie diabeł zwodziciel działający przez panią Kordas narozrabiał, ale to ojcowie Paulini nie wykonali poleceń Trójcy Świętej, i w dodatku Królowej Pol­ski, ,,nie nalali wody do stągwi" i dlatego nie doszło do uczty weselnej.

Natomiast w dalszych orędziach pani Mieczysławy pojawiły się ataki na ojców Paulinów. Wkładane przez nią w usta Pana Jezusa sło­wa stwierdzają:

Największy przykład lekceważenia Mnie - dali Paulini (...) Je­stem bardzo smutny, gdy patrzę, że do wrogów waszych zaliczam kapłanów Kościoła katolickiego ostatnio nawet ZAKON PAU­LINÓW. A wy Polacy tak zaufaliście tym ludziom jako" ostoi" polskiego katolicyzmu. Mogę śmiało i otwarcie powiedzieć: TWIERDZA - KLASZTOR JASNA GÓRA ZOSTAŁA ZDOBYTA PRZEZ WROGÓW - TYLKO IM ZNANYM SPOSOBEM

 

Jak to jest w stylu pani Mieczysławy - której prymitywna buta się­ga często zenitu - mści się również na Episkopacie Polski za to, że nie przyjął jej głupkowatego zaproszenia do Częstochowy:

W 2011 roku Boży człowiek usłyszał Moje wołanie i pragnął uczy­nić swego Stwórcę - Królem, gdyż przejął się Moim orędziem na 2011 rok. W tym celu Boży ludzie udali Się do Grodu Królewskie­go Mojej Matki z pięknym wizerunkiem Chrystusa Króla, malowa­nym pod Moje dyktando, przygotowali koronę królewską i berło ­insygnia władzy królewskiej. A Episkopat Polski - skorumpowa­ny, bezczelny, zatracony, zagubiony, zaprzedany Mojemu wrogowi uczynił najgorszy grzech w swojej działalności pasterskiej - nie przybył na Moje zaproszenie, aby mnie wywyższyć...

 

Do tej nieszczęsnej kobiety przylgnęły - jak widać - całe tabuny du­chów zwodzenia i pędzą ją w obłęd bluźnierczego przypisywania swych orędzi powadze Bożego Majestatu. Te jawne prowokacje, knute przez duchy zwodzenia z niesłychaną przebiegłością, nie tylko wbijają klin pomiędzy wiernych a pasterzy, ale dodatkowo ośmieszają Boży Maje­stat, wkładając w usta Pana Jezusa stwierdzenia prymitywne i błędne:

 

M. Kordas: Jezu - podyktowałeś mi, że nie ma " nieomylności pa­pieży ", bo tylko Bóg jest nieomylny a ja otrzymuję listy, że" dogmat nieomylności papieża obowiązuje" i został oficjalnie ustanowiony przez Watykan ale przeczy to rozumowi i nauce apostolskiej.

Pan Jezus: Ja powiedziałem tobie i wszystkim powtarzam to samo, że wiele zarządzeń papieży nie zatwierdziłem, bo nawet nikt Mnie o to nie pytał. (...) Żaden papież w historii Mojego Kościo­ła Katolickiego nie był "nieomylny " i nawet nie powinna nigdy wyjść z ust człowieka taka propozycja, bo to pomysł diabelski.

 

Urąganie dogmatowi o nieomylności papieża, gdy naucza ex cathe­dra o wierze i moralności w zgodności z Pismem Świętym i Tradycją, zatwierdzonemu przez jednego z największych papieży Kościoła katolic­kiego, Piusa IX, męczennika obrony czystości wiary w konfrontacji z mo­dernizmem, powoduje, że to sama pani Mieczysława winna uważać, by faktycznie nie ściągnąć na siebie kary piekła ognistego, którą tak hojnie straszy osoby wytykające jej błędy i wzywające ją do zaprzestania jej zło­wieszczej działalności. Perfidia wkładanych w usta Pana Jezusa słów po­lega na tym, że ogłaszanie dogmatów w Kościele należy do niepodważal­nej Władzy Kluczy, a jeśli papież naucza w sprawach wiary i moralności zgodnie z Pismem Świętym i Tradycją, to jak może się mylić?

 

Zwodzących Pan Bóg wydaje na pastwę zwodzenia (por. 2Tes 2,11­-12). Pod koniec 2011 roku kontrolę nad panią Mieczysławą przejęło Stowarzyszenie Leona XIII, schizmatycki odłam Kościoła katolickie­go, do tej pory pozostający w Polsce w całkowitym cieniu. Musieli zwietrzyć okazję do szerszego zaistnienia i do dotarcia ze swą buntem zatrutą wiarą do tysięcy osób złapanych na lep diabelskich sztuczek propagowanych przez stronę pani Mieczysławy. Od tej pory na stronie „Echo Chrystusa Króla" głupota goni głupotę, w coraz większym tempie odciągając ludzi od źródła łaski: Tak samo mówiłem Mieczysławie, że podczas, gdy świecka osoba podaje Mnie w Hostii ludziom, to nie ma Mnie w tej Hostii i wtedy ludzie przyjmują do ust zwykły opłatek traktując ją jako symbol. Tak samo jest, gdy ktoś kładzie Mnie na rękę nie ma Mnie tam, bo Ja nie jestem zabawką, tylko Bogiem.

 

Jak naiwne jest powyższe twierdzenie, niech świadczą fakty powszechnie znane, że nawet podczas bestialskich profanacji podob­nych tej, dokonanej w XIV w. przez żydowskich rabinów w Poznaniu (źródło: M. Noskowicz, Najświętsze Trzy Hostie. Cud Eucharystyczny w Poznaniu w 1399 roku), a obecnie podczas rytualnych profanacji do­konywanych przez satanistów, konsekrowany opłatek nigdy nie zostaje opuszczony przez Pana Jezusa. A powyższe brednie, judzące bezpod­stawnie wiernych przeciw władzy pasterskiej hierarchii kościelnej są obecnie autoryzowane i potwierdzane "autorytetem" Starokatolików vel Stowarzyszenia Papieża Leona XIII. Warto dodać, że Stowarzy­szenie Leona XIII to nic innego, jak schizmatycki Katolicki Kościół Apostolski założony w 1945 r. w Brazylii przez zbuntowanego prze­ciw władzy papieskiej i nauce społecznej papieży biskupa Carlosa Du­arte Cestę, gorącego zwolennika komunizmu. W swoim heretyckim kościele zniósł on celibat i wprowadził zmiany w liturgii. Został eks­komunikowany - on i złączeni z nim kapłani - przez świątobliwego Piusa XII. Ostatnio znany stał się w Polsce biskup tego kościoła Chri­stian Lambert. Wystarczy posłuchać tego biskupa, aby zrozumieć, jak uwodzącym językiem posługują się duchy zwodzenia.

Podsumowując działalność pani M. Kordas, należy z mocą stwier­dzić, że nie tylko ośmiesza Intronizację Jezusa Króla Polski, negatyw­nie nastawiając do niej zarówno duchownych, jak też trzeźwo myślą­cych wiernych, ale dodatkowo zatruwa dusze śmiertelnym jadem zwo­dzenia tych wszystkich, którzy dają jej wiarę.

Uwaga! Z chwilą, kiedy oddajemy do druku drugie wydanie broszurki Czas zwodzenia!, strona "Echo Chrystusa Króla" zosta­ła przez p. M. Kordas częściowo wykasowana.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!