Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 59 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow krótko arrow To przecież oddziaływanie marginalne, a wpływ niszowy...
Tuesday 25 June 2019 10:00:19.27.
migawki

Zadziwiająca jest potęga naszych wrogów i równie zadziwiające są ich słabości. Istnieje stare przysłowie:

Złość często sama siebie złością niszczy. [Tolkien]

Wszystkich zainteresowanych twórczością Andrzeja Sarwy proszę o pokorną modlitwę o jego zdrowie.

                                                       =====================

                                                                                    W ramach dalszego doskonalenia walki o wolność i swobody 

Publiczny różaniec w intencji zadośćuczynienia Panu Bogu za grzechy aborcji i w obronie życia dzieci nienarodzonych

 
W Y S Z U K I W A R K A
To przecież oddziaływanie marginalne, a wpływ niszowy... Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
30.08.2008.

To przecież oddziaływanie marginalne, a wpływ niszowy...

            Jakiś, nieznany mi osobiście Paliwoda, czy Terlikowski (a może Pawlikowski, nieważne), czy inny Superson, blokują mi publikacje w gazetach o dużym nakładzie. Dotyczy to np. artykułu o efekcie cieplarnianym, czy o agenturze umocowanej w Episkopacie, lub o koszcie energii jądrowej. „Zapis na osobę, nie na tematykę”, mówiło się o tym w PRL-u. Może wie (jeden z drugim), że nie specjalnie odróżniam Palikota od Paliwody czy Palimąki. Można zastanowić się, czy to animozje osobiste, czy decyzje prowadzącego (wydawcy? oficera?) Ale po co tracić czas i nerwy na takie zastanawianie się. Lepiej więc publikować u siebie, na Stronie. Prześmiewcy mówią, że przypomina to wykrzykiwanie swej wiedzy do rury kanalizacyjnej, gdzieś głęboko w piwnicy. Przyjąłem to zdanie z rezygnacją: jak się nie ma, co się lubi...

            Ku naszemu zdziwieniu, czasem otrzymujemy sygnały, iż teksty marginalne pracowicie się jednak studiuje. Parę przykładów:

            Gdy umieściłem tekst pani Falzmannowej pt. „Dzienna zmiana” (o stylu przejmowania władzy przez odpowiednich oficerów u Donka), to po paru dniach w prasie wysoko-nakładowej pojawiło się nie tylko to sformułowanie, ale i charakterystyczne dla Autorki zwroty.

            Gdy umieściłem tekst krytyczny o zboczeniach w kosmologii na temat ilości i jakości kosmitów (promocja wymyślonych problemów w wykonaniu prof. M. Hellera), to facet, który oficjalnie ignoruje moje teksty, napisał podobny, ale płytszy artykuł o ideologiach i ufoludkach.

            Gdy w Radio Polonia w Chicago (gdzie mówię co tydzień do tysięcy odległych od kraju Polaków) analizowałem masońskie oraz alkoholowe zdarzenia wśród członków Episkopatu, to na wstępie poprosiłem, by siostra „biskupa Flaszki” włączyła magnetofon i przekazała tę wypowiedź Bratu. I rzeczywiście, po paru dniach otoczenie Biskupa zauważyło, jak Ekscelencja poruszone przeze mnie kwestie – wyjaśnia i interpretuje.

            Gdy umieściłem na mej stronie tekst pani Falzmannowej o skutkach referendum w Irlandii, to zauważyliśmy z rozbawieniem i satysfakcją, że prezes PiS w oficjalnym przemówieniu użył zawartych tam argumentów i to z wykorzystaniem nietypowej dla siebie składni. Może ktoś z jego pijaru (PR), z piszących mu przemówienia zajrzał na stronę, a może - to wisiało w powietrzu, to zbieżność przypadkowa.

            Niedawno, w drugiej połowie sierpnia, umieściłem teksty, m. inn. źródłowe, b. prokuratora Andrzeja Czyżewskiego o mafii paliwowej i roli sądów i prokuratury w tej sprawie. Teksty trudne, pisane często językiem sądowym. Gazety wysoko-nakładowe nie chciały TEGO wcześniej (bez radykalnego złagodzenia) przyjąć. Mówiono otwarcie, że to zakaz (i strach..) Szefa (-ów). Zauważyłem, że dla tych tekstów dzienna liczba wejść na mą stronę podwoiła się. Szczególnie pilnie czytają prokuratorzy z Bogatyni i Dolnego Śląska.

            Przełamujemy tabu związane z neo-darwinizmem. Już tylko bezczelni propagandyści nazywają to-toteorią”, a sporo ludzi (w wysoko-nakładowych!!) ośmiela się pisać, że to „zbiór sprzecznych między sobą hipotez”, a nie teoria. Pisze się już też, że ewolucjonizm, jako podawana do wierzenia ideologia, jest naukowo niefalsyfikowalny, więc poznawczo nieprzydatny. Podobnie zaczynają zmieniać się komentarze do pojęć „wszechświaty równoległe” i „zbawienie kosmitów”. Tu nie przypisuję sobie przyczyny sprawczej, ale miło być choć ziarenkiem w tamie przeciw zalewowi obłudy i kłamstwa.

            Oby tak dalej... Liczne strony w internecie to obecnie jedyna oaza nieskrępowanej dyskusji i rozpowszechniania prawdy.

            Na razie postępowi i ekumeniczni nie zdecydowali się wypuścić wirusa, który by niewygodne strony zabijał, właśnie w imię dialogu i tolerancji.

ŻYJEMY, trochę oddziałujemy..

Zmieniony ( 06.09.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.