Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 47 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow fasada a tyły arrow Ani żadnej rzeczy, która jego jest
Sunday 28 February 2021 07:41:44.32.
migawki

27.02.2021 Kielce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

28.02.2021 Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

Różaniec za Ojczyznę przy grobie błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki

W środę 24-go, piątek 26-go i sobotę 27-go Suche Dni Wielkiego Postu.

Nie podają statystyki zgonów na covid osób, które już zaszczepiono i nabrały rzekomej odporności.

  W styczniu otworzono na tej stronie [czy przeczytano do końca i ze zrozumieniem?] dwa miliony 84 tysiące artykułów. Kolejny rekord. Propagujcie więc, proszę, szczeg. wśród znajomych przestraszonych i tracących nadzieję. Powinna im pomóc. Żebyśmy w lutym wyrównali tę liczbę, a będzie o 10% dni mniej...

  My obecnie zachowujemy się często jak w ariergardzie pobitej armii, a to Awangarda Zwycięstwa, kiedy nastąpi ten przełom - zależy od nas.

                                                                                                     Ja mam zamiar się zaszczepić. Ale tylko przez telefon. Tak, jak mnie leczą, tak będę się szczepił
 
W Y S Z U K I W A R K A
Ani żadnej rzeczy, która jego jest Drukuj Email
Wpisał: z Gazety Polskiej   
01.09.2008.

[           To nieinteresujące, takich spraw mamy przecież tysiące.. Nie będę znów się dosmucał czytaniem o kolejnym rabunku, oczywiście dokonywanym w majestacie prawa.

Tak reagujemy na odważne doniesienia o odebraniu nam (o rabunku!!) jakichś Zakładów Energetycznych, lub Uzdrowiska w Konstancinie, czy – jak w tym przypadku – czterysta lat liczącego Bractwa Dobroczynności w Krakowie. A jak mętnie to wygląda! To nie wyjątek, proszę Państwa!

            Gdyby pijany łobuz wlazł nam do ogródka i wyrywał ukochaną różę żony, to byśmy wyskoczyli doń z mocnym słowem i z siekierką. A TO , opisane w gazecie, dzieje się ze szkodą dla Warszawy, czy dla Krakowa, czy Polski. Czy Kościoła. Przywykliśmy, nuuudaaa...

            To tak nami sterują, tak nas już wysterowali? A jeszcze część matołów uważa, że to przypadek, a nie PLAN

Wzięte z Gazety Polskiej, z 27 sierpnia 2008            MD  ]

Gdy bractwo funkcjonowało nor­malnie; było instytucją charytatyw­ną wspomagającą biednych, siero­ty, wdowy, organizującą garkuchnie i przytuliska dla ubogich. Czynsz z posiadanych 17 kamienic prze­znaczało na wspomaganie ponad 6 tysięcy ubogich rodzin.

Ani żadnej rzeczy, która jego jest

 Anna M. Sekretarska , Ryszard Kapuściński

            O sporze między Kościołem a świeckim Arcybractwem Miłosierdzia w Krakowie już pisaliśmy na ła­mach "Gazety Polskiej". Przypo­mnijmy jeszcze raz historię tego bractwa oraz przebieg sporu.

Rzut oka wstecz

Bractwo Miłosierdzia i połączony z nim Bank Pobożny został założony z inicjatywy ks. Piotra Skargi 7 paź­dziernika 1587 r. Ks. Skarga ułożył statut dla powstałej organizacji, któ­ry obowiązywał od 1588 r. Pismo określało dwa najważniejsze warun­ki działalności bractwa: członkowie byli zobowiązani do konkretnych praktyk religijnych oraz do działań charytatywnych.

Statut o takim charakterze zatwier­dził nuncjusz papieski Hipolit Aldobrandini 29 listopada 1588 r. papież Grzegorz XVI w 1591 r. Dokument zaakceptował król Zygmunt III Waza, zatwierdzając go 29 grudnia 1611 r. Kamienicę bractwa, tzw. rezydencjonalną, przy ul. Siennej 5 uwolnił od ciężarów państwowych. Przywilej Zygmunta III potwierdził Jan Kazimierz, a następnie Michał Korybut Wiśniowiecki. W 1815 r., gdy powstało Wolne Miasto Kraków, opiekę nad majątkiem bractwa przejął pełniący funkcję rządu Senat Rządzący.

W 1817 r. przyjęto nowy statut, którego art. 1 mówił: "Bractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego w przed­miotach ekonomicznych będzie pod­legać władzy krajowej rządzącej, [...] w przedmiotach religijnych zaś, jaki­mi są obowiązki religijne, [...] Właści­wa władza duchowna czuwać będzie nad ich wykonaniem". Ordynacja weszła w życie w 18181.

Ostatnia niewielka zmiana statu­tu nastąpiła w 1911 r. Art. 7 brzmiał: "Arcybractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego zarządza mająt­kiem swym przez radę [swoją -przyp. red.] samodzielnie [...]". Na podstawie rozporządzenia prezydenta RP z 1927 r. bractwo, jak i inne placówki opieki społecz­nej, zostało uznane za instytucję państwową. Podlegało również ustawie o stowarzyszeniach, która weszła W życie w 1932 r.

Podczas okupacji władze Gene­ralnego Gubernatorstwa zlikwido­wały je, a jego majątek przejęła Ra­da Główna Opiekuńcza. Po woj­nie, 15 listopada 1949 r., bractwo zarejestrowano ponownie w krakowskim urzędzie wojewódzkim ja­ko stowarzyszenie świeckie dobro­czynne, posiadające osobowość prawną.

W 1951 r. zarejestrowało je jako organizację świecką dobroczynną Prezydium Rady Narodowej w Kra­kowie. Niestety w 1960 r. znów nastąpi­ła jego likwidacja, na podstawie art. 26 pkt. 4 ustawy o stowarzysze­niach z 1932 r. Majątek trwały i pie­niądze przejął skarb państwa.

Po zmianie ustrojowej w 1989 r. dawni członkowie Arcybractwa dopro­wadzili do jego reaktywacji. Czwartego grud­nia 1989 r. uzyskali orzeczenie o uchy­leniu wyroku o likwidacji z 1960 t; podpisane przez dyrektora Departa­mentu Społeczno-Administracyjnego MSW Powstał nowy statut, który ja­sno wskazywał na świecki charakter organizacji.

Z przedstawionego rysu histo­ryczno-prawnego wynika niezbicie, że stowarzyszenie to było od zawsze organizacją świecką.

Widzą co Innego

Decyzja o unieważnieniu orzeczenia z 1960 r. stworzyła możliwość do odzyskania majątku trwa­łego Arcybractwa - 17 kamienic w centrum Krakowa, których war­tość szacuje się na 300 mln zł Zarząd organizacji wystąpił o wpis do KRS i dokonano go postanowie­niem Sądu Wojewódzkiego w Kra­kowie z 1 marca 1990 r.

Problemy pojawiły się w 2002 r., kiedy zarząd bractwa zwlekał ze zwołaniem walnego zgromadzenia. Część członków zaczęła protesto­wać i domagać się zmiany kierow­nictwa zarządu. Do Arcybractwa dotarł wtedy list z kurii, w którym pisano, że na wniosek Brata Star­szego opiekunem duchowym stowarzyszenia zostaje ks. Bronisław Fidelus. - Nikt nigdy nie składał takiego wniosku - mówi Brat Podstarszy Piotr Chojnacki.

Pod pretekstem niemożności wy­łonienia nowych władz 24 czerw­ca 2003 r. kard. Franciszek Machar­ski razem z ks. Fidelusem wręczyli zarządowi Arcybractwa dekret po­wołujący na pełnomocnika stowa­rzyszenia dotychczasowego człon­ka Rady Arcybractwa, mec. Krysty­nę Sieniawską (było to wbrew statutowi, ponieważ zgodnie z nim w razie wątpliwości powołuje się komisję rewizyjną, której sprawozdania są rozpatrywane na walnym zgromadzeniu). Zażądano również, by przekazać Sieniawskiej wszystkie klucze; dokumenty i pieczęcie bractwa. Polecenie spotkało się z odmową. Wówczas stowarzysze­nie podzieliło się na dwa obozy; jed­ni popierali decyzję Brata Starszego o niewykonaniu polecenia kurii, drudzy zaś się z tym nie zgadzali. - Kościół próbuje udowodnić, że Arcybractwo zostało wpisane do KRS przez pomyłkę i należy je stamtąd wykreślić. Wtedy będzie można przejąć nasz majątek – mówi Chojnacki.

Uzyskaliśmy odpowiedź od kanclerza krakowskiej kurii, ks. Piotra Majera, który pisze m.in.: "Kard. Ma­charski postąpił zgodnie z § l kodek­su prawa kanonicznego, który brzmi: »W specjalnych okoliczno­ściach, gdzie domagają się tego po­ważne racje, władza kościelna mo­że wyznaczyć pełnomocnika, a w jej imieniu kierował przejściowo stowarzyszeniem«. Tak uczyniono, ale niektórzy członkowie Arcybrac­twa nie podporządkowali się tej decyzji. Arcybractwo przez wieki funk­cjonowało jako organizacja kościel­na i na forum kościelnym nigdy nie przestało istnieć. Problem polega nie na istnieniu dwóch antagoni­stycznych organizacji, ale na tym, że bractwo zostało cywilnie zareje­strowane w dwóch trybach: jed­nym, przewidzianym dla stowarzy­szeń świeckich (wpis do KRS), dru­gim - prawidłowym dla organizacji kościelnych - na mocy rozporzą­dzenia ministra MSWiA".

Potrzebne drugie bractwo

17 czerwca 2004 r. decyzją abp. Franciszka Macharskiego wyda­no dekret erygujący organizację ko­ścielną - Arcybractwo Miłosierdzia p.w. Bogurodzicy Najświętszej Marii Panny Bolesnej. Nie jest ono tożsame ze świeckim Arcybractwem Miłosierdzia, reaktywowanym w 1990 r. jako stowarzyszenie ludzi świeckich. Potwierdzają to m.in. ekspertyzy Departamentu Analiz Prawnych MSWiA.

Jednakże wprowadzenie organizacji o niemal identycznej nazwie wywo­łało ogromny chaos.

Pełnomocnictwo mec. Sieniaw­skiej wystawione w 2003 r. odnosiło się do tego "drugiego", kościelnego bractwa, i co więcej, w momencie wystawienia dotyczyło ciała, które jeszcze nie istniało. Rektor Wyższej Szkoły Europej­skiej im. ks. J. Tischnera, poseł PO Jarosław Gowin, mimo że wynaj­muje od Arcybractwa budynek, w którym znajduje się uczelnia, nie płaci czynszu. Dług wynosi już 1,2 mld złotych. Gowin twier­dzi, że władze kościelne nakazały mu dokonywać wpłat za czynsz na ich konto, odrzuciły natomiast jego pomysł wpłaty pieniędzy na depozyt. Tymczasem świeckie bractwo nie dość że nie otrzymuje pieniędzy za wynajem, to musi jeszcze odprowadzać od najmowa­nego budynku podatki.

Od 2004 Kościół próbuje udowodnić, że bractwo pw. Bogurodzicy (teraz pw. ks. Skargi) jest jedynym, prawnym spadkobiercą majątku za­branego w PRL i że Arcybractwo od zawsze miało charakter kościel­ny, wobec czego cały majątek należy się krakowskiej kurii.

Dodajmy, że MP Bolesna nigdy nie funkcjonowała w nazwie świec­kiego bractwa, jedynie w 1878 r. sta­ła się jego patronką.

"Salomonowe" wyroki

Kuria zwróciła się do krakowskie­go sądu o wykreślenie świeckiego stowarzyszenia z KRS. Wniosek ten został w 2005 r. oddalony przez sąd rejonowy, gdyż wpis do KRS doko­nany przez sąd wojewódzki był pra­widłowy. Kuria odwołała się do sądu okręgowego, który uchylił werdykt sądu rejonowego. W uzasadnieniu nie wspomniano o prawnych kon­sekwencjach tej decyzji. Bractwo zwróciło się do Sądu Najwyższego, który orzekł, że postępowania jesz­cze nie zakończono i powinno być kontynuowane przez sąd pierwszej instancji.

28 września 2006 r. Sąd Rejono­wy w Krakowie wykreślił Arcybrac­two z KRS. Odwołano się od tego wy­roku do sądu okręgowego. Odwoła­nie wsparła prokuratura, uznając wyrok sądu rejonowego za niebez­pieczny precedens, gdyż zapadł on bez udziału reprezentantów strony pozywającej, uniemożliwiając im tym samym obronę. Dodatkowo wy­kreślono świecką organizację bez przeprowadzenia postępowania li­kwidacyjnego, co jest nieprawidło­wością. Uniemożliwiło to władzom bractwa kontrolę nad majątkiem. 20 kwietnia sąd okręgowy przychylił się do tego wniosku i skierował spra­wę do ponownego rozpatrzenia.

- Tymczasem kościelna organiza­cja posługuje się naszym adresem (ul. Sienna 5) i numerem NIP - mówi Piotr Chojnacki.

- Wystosowaliśmy w 2006 r. pi­smo do urzędu skarbowego z py­taniem, dlaczego bez naszej wie­dzy i zgody wykorzystuje się nasz NIP. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi - dodaje.

"Korzystamy z tego adresu dlate­go, że jest tylko jedno Arcybractwo Miłosierdzia mieszczące się właśnie przy ul. Siennej 5 w Krakowie" - pi­sze ks. Majer.

Z powodu toczącej się sprawy Ar­cybractwo trwa w zawieszeniu. Nie­bawem od nowa rozpocznie się ca­ła procedura prawna, która będzie nadal utrudniać jego pracę.         .

Gdy bractwo funkcjonowało nor­malnie; było instytucją charytatyw­ną wspomagającą biednych, siero­ty, wdowy, organizującą garkuchnie i przytuliska dla ubogich. Czynsz z posiadanych 17 kamienic prze­znaczało na wspomaganie ponad 6 tysięcy ubogich rodzin.

Co dalej

14 sierpnia zarząd Arcybractwa otrzymał prawne uzasadnienie wyroku, który zapadł w krakowskim Sądzie Okręgowym odwoław­czym 30 maja. Wyrok brzmiał: Ar­cybractwo od zawsze było organiza­cją kościelną.

- To wbrew załączonym doku­mentom, choćby z 1951 r. Dodat­kowym kuriozum jest orzeczenie, że odmówiono bractwu wpisu do KRS w 1949 r. - oburza się Piotr Chojnacki. ­

- Będziemy składać skargę kasa­cyjną do Sądu Najwyższego; także do Strasburga, jeśli będzie trzeba. Sąd nie może decydować o zmianie charakteru organizacji - mówi. - Według statutu tylko walne zgromadzenie może zmienić cha­rakter stowarzyszenia. A to zostało dokonane przez sąd wbrew woli członków - dodaje.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.