Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 81 gości
S T A R T arrow Kościół arrow Malachi Martin arrow Negocjacje, uzgodnienia, wyjaśnienia Procesu...
Monday 20 January 2020 21:48:10.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Negocjacje, uzgodnienia, wyjaśnienia Procesu... Drukuj Email
Wpisał: ks. Malachi Martin   
14.06.2012.

Negocjacje, uzgodnienia, wyjaśnienia Procesu...

 

[z książki Malachi MartinaDom Smagany Wiatrem”, wydanie II, poprawione, str. 163, Antyk, 2012;

Kardynał Maestroianni - jakby bliźniak Agostino kard. Casaroli, Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej. Profesor Channing - wielki Architekt Procesu. md]

 

 

[---]

- Rozumiem - skwitował wynurzenia kardynał Maestroianni i spojrzał na Channinga. Chciał usłyszeć potwierdzenie z jego własnych ust.

Channing doskonale zrozumiał wyzwanie. Odpowiedział więc w tonie równie kategorycznym, starannie dobierając słowa:

 

- Wasza Eminencja wie, jak dalece zaszedł Proces w zakresie ekono­micznego, finansowego i kulturalnego ujednolicenia narodów Zachodu. Chodzi o łączną populację blisko miliarda osób. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z pla­nem, za dwa do czterech lat narody należące do Wspólnoty Europejskiej zmie­nią swój charakter. Każdy z krajów członkowskich utraci kontrolę w większości obszarów życia gospodarczego i polityki. Już teraz polityka zagra­niczna i bezpieczeństwa jest przynajmniej częściowo kształtowana zgodnie z potrzebami transnarodowymi. Suwerenne państwa narodowe wkrótce odejdą bezpowrotnie w przeszłość.

 

Maestroianni cierpliwie kiwał głową. Nie musiał go nikt pouczać o osią­gnięciach i zaletach Procesu.

Channing pojął, że wypada podkreślić osobiste sukcesy gospodarza.

 

- Wiem, że w czasie, gdy Wasza Eminencja pełnił funkcję sekretarza sta­nu, polityka zagraniczna Stolicy Apostolskiej pokrywała się z linią przebiegu Procesu. Używając własnych słów Eminencji, przez ostatnie ćwierć wieku Ko­ściół "przyłączył się do wysiłków ludzkości, by uczynić z ziemi godne miejsce jej przebywania". Ba, nawet podstawowy akt kultu religijnego - msza - nosi obecnie znamię naczelnego celu naszego działania. Nazywacie wszak ten ryt Novus Ordo, czyli Nowy Porządek!

 

Channing popisał się taką klasą, że Maestroianni zaczął mięknąć.

 

- Nie będzie to nic odkrywczego, Eminencjo, jeśli powiem, że ta polityka biura kierowanego przez Waszą Eminencję uczyniła głęboki wyłom w posta­wach hierarchii kościelnej. Na ile ja i moi koledzy jesteśmy to w stanie osą­dzić, znaczna większość biskupów - zwłaszcza na Zachodzie - entuzjastycznie przyjmuje tę nową orientację Kościoła. W końcu są to ludzie praktyczni, któ­rym przyszło borykać się z życiem poza murami suwerennego miasta-państwa Watykanu - tu profesor zrobił wymowny gest, wskazując na Wieczne Miasto rozciągające się za oknami gabinetu. - Podlegają presji ekonomicznej Wspól­noty Europejskiej, KBWE i układu o wolnym handlu między Europą, Ameryką Północną i Azją.

 

Wszyscy, nie wyłączając waszych biskupów, zdają sobie sprawę, że albo ci ostatni włączą się aktywnie do budowy Nowego Porządku, albo znikną w tłumie współobywateli. Jak wyglądałby wówczas Kościół, Eminencjo? Ozna­czałoby to powrót do katakumb! A wówczas katolicy mieliby tyle do powie­dzenia w świecie, co tybetańscy astrologowie w NASA!

 

------------------------------------   

[----]

[Wahanie Channinga:]

 

Jak daleko ma posunąć własną inicjatywę? Może jeszcze jeden mały kroczek. Profesor Channing znów pochylił się do przodu.

 

- Presja czasu, Eminencjo. Oto, co łączy naszą trójkę. Zdaję sobie sprawę z tego, gdzie jestem i mam nadzieję, że nie przekroczę granic zdrowego roz­sądku, kiedy będę mówił szczerze, jak między braćmi. - Nie mogę zdradzać tajem­nic zawodowych, lecz Eminencja z pewnością zdaje sobie sprawę, że nasz czas jest również ograniczony. Oczekujemy wielkich zmian w rodzinie narodów. Według naszej oceny pozostało nam zaledwie pięć lat, aby się do tego przygo­tować. To wielkie wydarzenie, o którym mówię, ma oczywiście związek z Nowym Porządkiem, jaki zapanuje pośród narodów. Chciałbym podkreślić, że nie będzie to wydarzenie natury li tylko ekonomicznej, społecznej czy poli­tycznej. Mogę powiedzieć tylko tyle: będzie to transformacja ludzkości o wy­miarze czysto duchowym.

 

Tu Channing zawiesił głos, pozostawiając towarzyszy w niepewności co do znaczenia swych słów.

 

- W takim razie, profesorze - wyrzekł kardynał z głębokim westchnie­niem - połączmy nasze siły.      

 

[Rozmówcy dokładnie wiedzą, o jakim to "wielkim wydarzeniu" mówi Profesor: Widzialna Intronizacja Księcia tego świata... md]

Zmieniony ( 25.10.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.