Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 64 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Agentura ma się nieźle... arrow Quiz
Wednesday 20 November 2019 20:41:40.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Quiz Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
03.09.2008.

Quiz

(a może kłiz? wszystko szybko chamieje, język też)

wygłoszone w Radio Polonia, Chicago, 25. 08.2008

            Zastanówmy się, co łączy następujące sprawy: Są to sprawy dość przypadkowo dobrane, bo według klucza, iż aktualne, t.j. dziś w me®diach omawiane.

a)      Olimpiada – największa w historii ekipa Polski, największe wydatki, a tylko 10 medali...

b)      Protest sadowników: W tym roku są największe zbiory wszystkich owoców, a za np. jabłka płacimy w mieście 2-5 zł, gdy sadownicy dostają 12-15 gr./kg

c)      IPN – publiczna furia Wałęsy, bo nie znalazł się w pierwszej grupie (2 tys. z 40 tys) t.zw. poszkodowanych.

d)      Nieruchomości, np. w Warszawie; od starych ludzi „uprawnienia” są wykupywane przez gangi prawnicze za 1-5% wartości, lub wyłudzane.

e)      Afery gruntowe, np. zamiana klasyfikacji gruntu z rolniczej na budowlaną.

f)        Bankructwo Wyścigów Konnych na Służewcu.

g)      Propaganda na rzecz drogiej, przestarzałej i niebezpiecznej energetyki jądrowej.

h)      Banki: wysokie procenty przy pożyczkach, ogromne zyski, przy jednoczesnej katastrofie ciułaczy na giełdach.

i)        „Rura” gazowa przez Bałtyk, Sznepf (Niezatapialny) znów u władzy, a bezpieczeństwo energetyczne Polski.

j)        Filar rządu Tuska Boni (TW Znak), a filar Jaruzela i...  jezuitów generał LWP L. Wojtasik.

k)      Finanse państwa – ogromny rabunek poprzez np. FOZZ, a „przedawnienia” w sądach; rola sędzi Piwnik a „rozkwit” agenta Przywieczerskiego i jego interesów w USA (a Mazur i jego liczni mocodawcy ???).

l)        Aneks Grupy Weryfikacyjnej do Raportu o WSI – prezydent Kaczyński nie udostępni...

 

            Co ma piernik do wiatraka, jak mówiło się przed wiekiem? Zobaczmy.

 
            Ad a) Dopiero po zawstydzającym laniu w Pekinie zawodnicy i część działaczy (np. Jan Tomaszewski) ośmielili się stwierdzić: Działacze „sportowi”, szczególnie w związkach, to partyjna nomenklatura, dożywająca (i dopijająca) swych lat na sportowych synekurach. Cóż ich obchodzi opieka lekarza czy psychologa nad zawodnikami? "Takiego skur... jeszcze nie widziałem" mówi trener kajakarek (Anety Koniecznej, która wspólnie z Beatą Mikołajczyk zdobyła srebrny medal - to z der Dziennika). Dodam, że sam prezes olimpijski tow. N. jest głęboko „zamoczony” np. w sięgający 400 milionów zł przekręt gruntowy między SGGW (rektorem) i działaczami PO w Konstancinie ( por. np. GaPol z 27 sierpnia 2008). Jest też obecny wśród b. aktywistów FOZZ i w Raporcie z weryfikacji WSI. A Listkiewicz – Nieusuwalny z PZPN (teraz kumpel Platiniego..) to jakiś potomek krwawej komunistki Wery Kostrzewy. Jak pisze p. Michalkiewicz, stalinięta i fejginięta.

            Ad b) Po roku ’89 usiłowałem uruchomić firmę przetwórstwa rolnego (sery, przetwory owocowe). Robiłem to wraz ze Stanisławem Helskim (o nim zob. we „Wspomnieniach”) , działaczem chłopskim, znanym później z tego, że przekonywał p. Jaruzelskiego (kamieniem z Kobylej Głowy), iż jego osiągnięć nie lubi. Niezależne przetwórstwo okazało się niemożliwe: Wszystko w urzędach mogli załatwić jedynie czerwoni, partyjni i ubecy. A gdy mówiłem o tym Waldkowi Kuczyńskiemu w 1990 r. (wtedy byłem jeszcze z typem per ty), bredził coś ze złośliwym błyskiem w oczach  o rynku i konkurencji. Wtedy celowo zniszczono m.inn. wszystkie małe tłocznie oleju, których po paru latach tak dramatycznie było nam brak przy uruchamianiu produkcji paliw płynnych roślinnych. Wtedy też zobaczyliśmy w praktyce trwały sojusz starej i nowej nomenklatury. Ci ze służb mieli w biznesach zielone światło.

            Ad c) „Bolek”. Wiemy przecież, że również agenci byli za komuny rutynowo śledzeni przez innych agentów. Więc fakt, że „na kogoś” są donosy, w niczym go nie oczyszcza z podejrzeń o zdradę. A tego człowieka pogrążają jego własne odręcznie pisane donosy i branie za nie judaszowych 13 100 zł. Widzieliśmy kopie tych donosów w prasie już w 1990 roku (m.inn. w pismach Solidarności Walczącej). Ale.. czynna agentura dalej broni swego „Bolka” , również ta uplasowana w sądach (por. strona K. Wyszkowskiego).

            Ad d) Są to znane, opisane w prasie fakty, nazwisk nie podam, choć są powszechnie znane. Wyróżnia tych gangsterów bezkarność – bo są ze służb... Czyli z SB – i ważniejsi – z WSI czyli ponurej pamięci Informacji.

            To samo dotyczy punktów e) oraz f).

            Ad g) Niejaki major Strup, od dziesięcioleci powtarzający na wykładach, w prasie wysoko-nakładowej i w oficjalnych dokumentach dla władz kłamstwa o taniości i nieszkodliwości energetyki jądrowej, w przystępie dobrego humoru, a może sklerozy, opowiada studentom w 2006 r., jak przy implantacji EJ w Polsce chodził „z pistoletem w kieszeni”. Inni - też. Trochę piszę o tym we Wspomnieniach (z Dubnej).

            Ad h). Tu wystarczy powtórzyć wyświechtany z lat 90-tych slogan, że nomenklatura partyjna (a głównie szpiegowska) zamieniła „książeczki partyjne na czekowe”. I w tych bankach się zakorzenili... Ze szkodą dla bankowości, oczywiście. Bo umiejętności żadnych, a bezczelność  ogromna.

            Ad i) „Rura” gazowa przez Bałtyk, przeciw której od lat walczymy w środowiskach specjalistów od strategii energetycznych, m. inn. w kwartalniku Rurociągi, znalazła uznanie p. Sznepfa z rządu Marcinkiewicza. Po tym skandalu został usunięty w cień. Ponieważ jednak ma odpowiednie powiązania, Ryszard Schnepf (mąż dziennikarki Doroty Wysockiej, więc i w me®diach mocny), w 2008 okazał się ważną postacią w rządzie Tuska. Jest też członkiem założycielem jedynej chyba rasowej loże masońskiej B’nai B’rith w Polsce, zob.  

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=360&Itemid=53

            Sznepf (zwany w kręgach Niezatapialny). Ileż to służb go ceni?

            Ad j) i k). Czy warto jeszcze dalej pisać? I argumentować? Bo byłyby to tylko podobne do poprzednich przykłady.

Przed 18-tu laty może 1-2 % myślących Polaków znało poprawną odpowiedź na taki quiz.

            Ok. 10% mówiło cicho, że może i jest trup w szafie, ale „dla dobramilczmy i nie badajmy! W 2008 r. już jawnie wy-gwizdano i wy-buczano Borsuka (to teraz marszałek senatu) pod Pomnikiem Sierpnia. Czy można ocenić ułamek Polaków już teraz poprawnie odpowiadających na ten quiz na 30% ? Czy 70 % ? Bo ta liczba szybko rośnie, to pewne. Od tej liczby zależy przecież ścieżka, po której (jako Naród) pójdziemy dalej.

                        Ad l)  Lepiej przejdźmy do pointy. Narzuca się: Polska jest w każdej dziedzinie rządzona, a właściwie pisząc, eksploatowana przez tajne struktury i ich ludzi. Oto, jak ujął tę sprawę St. Michalkiewicz:  z  http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=483

            ...Pan prezydent Kaczyński zdezawuował Antoniego Macierewicza. Nie tylko bowiem nie opublikuje aneksu do Raportu o rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych, ale uzasadnił swoją powściągliwość tym, iż Antoni Macierewicz sporo w tym „aneksienakonfabulował. Jest to powtórzenie zarzutów, jakie pod adresem Antoniego Macierewicza kierowała razwiedka jeszcze przed przekazaniem aneksu prezydentowi. Być może zatem te zarzuty były słuszne, ale równie dobrze można przyjąć, że pan prezydent po prostu się do razwiedki dostroił. Czy dlatego, że część przewerbowała się do CIA i Mosadu, a więc nie wychodząc wprawdzie ze złowrogiego „układu” stała się „sojusznikiem naszych sojuszników”? Wszystko to być może, zwłaszcza, że dymisję ze stanowiska szefowej Kancelarii Prezydenta złożyła również minister Anna Fotyga, zaś prezydent Kaczyński dymisję przyjął. Niektórzy politolodzy twierdzą, że pani Fotyga została spławiona w związku z przygotowaniami do reelekcji prezydenta Kaczyńskiego. Te przygotowania mają polegać na eliminowaniu z otoczenia prezydenta osób niechętnie widzianych przez „media”, czyli agentów razwiedki odkomenderowanych na odcinek frontu ideologicznego. Jeśli to prawda, to i poświęcenie (przez prezydenta) Macierewicza wydaje się lepiej zrozumiałe.

             Gdzież więc nasza nadzieja? Musimy się obudzić i znów, jak co pewien czas - spójnie działać. Jak? Piszę o tym od dawna pod Kościół, dalej Drogi wyjścia.

Zmieniony ( 03.09.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.