Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 49 gości
S T A R T arrow Podśmiewajki (zanęta...) arrow podśmie.. wajki arrow Pacykowanie politycznej rzeczywistości? zerżnięte!!
Tuesday 25 June 2019 10:08:23.27.
migawki

Zadziwiająca jest potęga naszych wrogów i równie zadziwiające są ich słabości. Istnieje stare przysłowie:

Złość często sama siebie złością niszczy. [Tolkien]

Wszystkich zainteresowanych twórczością Andrzeja Sarwy proszę o pokorną modlitwę o jego zdrowie.

                                                       =====================

                                                                                    W ramach dalszego doskonalenia walki o wolność i swobody 

Publiczny różaniec w intencji zadośćuczynienia Panu Bogu za grzechy aborcji i w obronie życia dzieci nienarodzonych

 
W Y S Z U K I W A R K A
Pacykowanie politycznej rzeczywistości? zerżnięte!! Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
04.09.2008.

[Aj, aj, aj!! jak tu się powstrzymać przed zerżnięciem?? Oceńcie Państwo sami, czy to możliwe?? Panie Redaktor, może zapłacę 10 groszy?? MD]

Pacykowanie politycznej rzeczywistości?
Komentarz  ·  „Dziennik Polski” (Kraków)  ·  2008-09-03  |  www.michalkiewicz.pl

Transatlantyk „Polonia” pływał przed wojną na linii palestyńskiej, między rumuńskim portem Konstancą, a Hajfą i Jaffą. Ponieważ w trakcie rejsu często wypadał szabat, podczas którego Żydom nie wolno podróżować, w takich przypadkach delegacja za każdym razem „kupowała” statek od intendenta za 10 groszy, dzięki czemu była „w domu”, a nie „w podróży”. Zdarzyło się pewnego razu, że delegacja pomyliła kabiny i zamiast do wtajemniczonego intendenta, zapukała do kapitana Mamerta Stankiewicza. Ten ani w ząb nie mógł zrozumieć, w jaki sposób delegacja „zawsze” kupuje jego statek za 10 groszy i nawet zareagował oburzeniem na sugestię, że może tym razem chce więcej pieniędzy. Kiedy wreszcie zrozumiał o co chodzi, oświadczył, że nie zamierza brać udziału w tym oszukiwaniu Pana Boga. Wtedy oburzony przewodniczący delegacji powiedział: „Uj, jak pan dużo o sobie myśli! Pan Bóg nie ma nic lepszego do roboty, tylko patrzeć, co też pan uważa! Ja takiego zarozumiałego człowieka jeszcze nie widziałem!”

Na zaproszenie red. Roberta Krasowskiego Jan Maria Rokita „wrócił do polityki” w charakterze stałego współpracownika dziennika „Dziennik”, w którym zamierza „podjąć próbę regularnego używania ludzkiej władzy sądzenia do politycznej rzeczywistości” m.in. dlatego, że „nie umie malować”. No, no...! Ho, ho...! Trochę to niepokojące; Adolf Hitler zajął się polityką, bo podobno też nie umiał malować, ale przynajmniej próbował.

Stanisław Michalkiewicz
  www.michalkiewicz.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.