Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 15 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Mądra Jola 12 arrow "Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości"
Saturday 24 October 2020 05:27:56.30.
migawki
 

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
"Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości" Drukuj Email
Wpisał: Damian Warszawski   
20.07.2012.

"Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości"

 

S. Aleksijewicz - recenzja

Damian Warszawski

 

19 lipca 2012 http://www.historia.org.pl/index.php/recenzje/recenzje/historia-najnowsza/3190-czarnobylska-modlitwa-kronika-przyszoci-s-aleksijewicz-recenzja.html

Dla jednych historia, dla drugich współczesność. Ponad miesiąc temu minęła 26-ta rocznica wybuchu reaktora w Czarnobylu. Starsi z nas pamiętają jeszcze smak płynu Lugola i zakłamanie władz radzieckich. Białoruska dziennikarka zabiera nas w podróż po świecie Czarnobyla, świecie tajemniczym i trudnym do zrozumienia, ale niezwykle ciekawym.

Autorka książki Swietłana Aleksiejewicz, polskiemu czytelnikowi znana jest przede wszystkim z reportażu historycznego o kobietach walczących w czasie II wojny światowej pt. Wojna nie ma w sobie nic z kobiety.

Urodzona w 1948 reporterka poświęciła 20 lat swojego życia na badanie skutków pożaru reaktora w czarnobylskiej elektrowni. Spotkała się z żołnierzami, ratownikami, nawet myśliwymi, których zadaniem była likwidacja zwierząt z terenu skażonego. Najciekawszymi z jej bohaterów są jednak zwykli ludzie. Często niepiśmienni chłopi, którzy po awarii reaktora nie ewakuowali się jak inni, lecz pozostali w swych małych wioskach. Dalej mieszkali w domach, których napromieniowanie przekraczało skalę urządzeń mierniczych.

Dziennikarka trafiła do ludzi wyklętych lub ich rodzin. Bowiem w większości przypadków czarnobylscy bohaterowie spoczywają już na cmentarzach, przykryci wieloma warstwami betonu – nawet po śmierci ich napromieniowane szczątki są niebezpieczne dla otoczenia.

Na wstępie możemy przeczytać wywiad autorki z samą sobą. Wyjaśnia w nim, dlaczego pisze o Czarnobylu.

"nie jest to książka o Czarnobylu, ale o świecie Czarnobyla. O samym wydarzeniu napisano już tysiące stron i nakręcono tysiące metrów taśmy filmowej. (....) Staram się wychwytywać życie..."

Cel ten jest realizowany na ponad 250 stronach tekstu. Reporterka ukazuje “wydarzenia czarnobylskie” z perspektywy dziesiątek swoich bohaterów. Tworzy mozaikę faktów, z której wyłania się pełny obraz tragedii. Książka jest podzielona na trzy rozdziały: Ziemia Umarłych, Korona Stworzenia, Zachwycenie Smutkiem. Każdy z nich to około 15 historii ludzi, którzy w przeróżne sposoby doświadczyli Czarnobyla, od tadżyckiego uchodźca po członków fundacji pomagających dzieciom.

Prawie każda opowieść ma w tytule słowo monolog np. Monolog o tym dlaczego ludzie wspominają. Reporterka bardzo rzadko ujawnia swoją osobę. Bohaterowie mówią w liczbie pojedynczej, co zmniejsza dystans z czytelnikiem.

Rozważania często mają charakter filozoficzny. Katastrofa w Czarnobylu staje się metaforą klęski człowieka XX wieku na płaszczyźnie społecznej, emocjonalnej i ekologicznej. Można ten reportaż potraktować jako dokumentację z wydarzeń roku 1986, jako jeden z wielu aspektów związanych z upadkiem ZSRR. Ale można również czytać go jako lekcję moralności.

Głównym atutem reportażu jest ujęcie problemu w charakterze makro. Swietłana Aleksiejewicz dużo uwagi poświęca na przedstawienie problemów Związku Radzieckiego u schyłku jego potęgi.

Na przykładzie ochotników biorących udział w usuwaniu skutków katastrofy przedstawia mechanizm produkcji homo sovieticus. Indoktrynacja od podstawówki, wpajanie wzorców radzieckich, sprawiła że nie brakowało młodych ludzi gotowych do śmierci za kraj w skażonej strefie.

Dziennikarka podczas przedstawiania społeczeństwa ZSRR często zwraca uwagę na “paradoks atomowy”. Ludzie od dziecka uczyli się jak przetrwać wojnę atomową, a nie umieli sobie poradzić z pożarem reaktora. Jej zdaniem odpowiada za to podział na atom pokojowy i wojenny.

Język reportażu niezwykle pobudza zmysły. Naturalistyczne opisy budują niezwykłą atmosferę grozy i nihilistycznej pustki. Pozwalają też dotknąć świata, który otwiera przed nami Swietłana Aleksiejewicz, poczuć zapach chemikaliów zrzucanych z helikopterów na reaktor. Książkę wydano na dobrej jakości papierze i precyzyjnie zszyto.

Dzieło Swietłany Aleksijewicz polecam wszystkim fanom dobrej literatury. Nie jest to tylko reportaż. Wydawnictwo Czarne serwuje nam nowe dziennikarstwo. Pełne refleksji i filozoficznej zadumy nad losem człowieka.

Plus minus:
Na plus:
+ nowe spojrzenie na problem Czarnobyla
+ język reportażu
+ wydanie 
Na minus:
Moim zdaniem brak

Tytuł: Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości
Autor: Swietłana Aleksijewicz
Wydanie: 2012
Wydawca: Wydawnictwo Czarne
ISBN: 978-83-7536-371-5
Stron: 281
Oprawa: twarda
Cena: ok. 40 zł
Ocena recenzenta: 10/10

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.