Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 15 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Kapitan Nemo arrow Czyżby wszyscy posłowie PIS wyjechali na wczasy poprzez biuro podróży, które w międzyczasie...
Friday 15 November 2019 01:17:58.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Czyżby wszyscy posłowie PIS wyjechali na wczasy poprzez biuro podróży, które w międzyczasie... Drukuj Email
Wpisał: Kapitan Nemo   
29.08.2012.

Czyżby wszyscy posłowie PIS wyjechali na wczasy poprzez biuro podróży, które w międzyczasie zbankrutowało

 

Konstruktywne wotum w wirtualnym świecie

 

...w wirtualnym świecie polskiej polityki żadne zasady logiki już nie obowiązują, jak i elementarna matematyka

 

Dochodzę do przekonania, że cała nasza klasa polityczna funkcjonuje już w wirtualnym świecie Donalda, gdzie wyborcę można traktować, jak idiotę. W wirtualnym świecie Komorowski mógł więc zapowiedzieć, że już wkrótce zbudujemy własną tarczę anty-rakietową, tak jak Tusk mógł przez dwa lata spokojnie bredzić o Zielonej Wyspie. Nie zdziwi mnie już żadna zapowiedź, wypływająca z tego świata, nawet o wystrzeleniu w kosmos pierwszej polskiej kosmonautki Kidawy- Błońskiej... 

Niestety, do tego wirtualnego świata przyłączył się i PIS, mówiąc ustami rzecznika Hoffmana, że na pięciolecie rządów premiera Donalda Tuska PiS złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności. Wg. rzecznika PIS, kandydat na szefa nowego gabinetu ma być spoza partii politycznych. Czyżby i PIS doszedł do wniosku, że wśród 460 posłów, żyjących w wirtualnym świecie Sejmu III RP nie ma jednego fachowca, który mógłby zderzyć się ze światem realnym, jako premier III RP ?…

A przecież parę dni temu, dyskutowaliśmy na niezależnych portalach o informacji Wprost o „politycznym trzęsieniu ziemi”, czyli o odwołaniu Tuska przez „koalicję” PIS, SLD i Ruchu Palikota oraz o powołaniu przez tę koalicję rządu „fachowców”, pod kierownictwem prof. Kleibera. W swoim blogu z 26 sierpnia br. pt. Jak uratować Donalda Tuska i jego partię ? ( http://niepoprawni.pl/blog/705/jak-uratowac-dona...) - napisałem, że najlepszym sposobem na uratowanie PO i Tuska, byłoby powołanie takiego rządu. Pomijając nawet fakt aliansu PIS z SLD i Ruchem Palikota oceniłem, że „większego debilizmu politycznego trudno byłoby się spodziewać !”

Uratowany Tusk, rozsiadł by się bowiem w ławach sejmowych, nadal dyrygując koalicją PO-PSL, która w tym sejmie ma „maszynkę do głosowania”, złożoną z 235 głosów, podczas gdy PIS ma zaledwie 157 głosów. Skoro jednak rzecznik Hoffman na poważnie mówi o konstruktywnym wotum nieufności złożonym przez partię, która ma o 78 głosów mniej, niż rządząca koalicja, to rozumiem, że do PIS wkrótce przejdzie 78 posłów, co pozwoli PIS-owi powołać nowy rząd. Bo jeśli ta zapowiedź pomija realia matematyki, to już nie wiem czemu ma ona służyć: samo-ośmieszeniu się PIS przed wyborcami, czy też wykazaniu że koalicja PO-PSL jest nie do ruszenia ?

Ale to wie każdy, kto jeszcze lekko kontaktuje, gdyż wszystkie głosowania w tym sejmie już dawno wykazały, że koalicji, która ma większość w sejmie nie da się przegłosować. Wynika to, ze zdawałoby się prostej zasady braku 12 głosów do przegłosowania koalicji PO-PSL, skoro PIS ma 157 głosów, SLD 27, zaś Ruch Palikota – 40.

Ja rozumiem, że w wirtualnym świecie polskiej polityki żadne zasady logiki już nie obowiązują, jak i elementarna matematyka. Ja jestem w stanie zrozumieć, że walka polityczna jest w istocie wojną w czasach pokoju. Ale nigdy nie słyszałem, aby przeciwnik ( w dodatku mający znacznie mniejszą armię ) ogłaszał klęskę swojego wroga w określonym miejscu i czasie: w tym przypadku – w Sejmie RP w pięciolecie rządów Tuska! Ja mogę się z każdym założyć o duże pieniądze, że PIS tę bitwę przegra, podczas gdy już dzisiaj mógłby osiągnąć duże sukcesy, prowadząc wojnę z silniejszym przeciwnikiem na zasadach partyzantki.

Partyzantka - to jest w sposób, który my tutaj – na niezależnych portalach uprawiamy od lat. Zwłaszcza teraz, w okresie mega- afery, poza europosłem Januszem Wojciechowskim – nie widzę jednak żadnego z grupy 157 posłów PIS, którzy by dzień po dniu nękali Platformę za nepotyzm, kolesiostwo, korupcję, gigantyczny deficyt, rozszerzającą się biedę i politykę pro-rodzinną. Czyżby wszyscy posłowie PIS wyjechali na wczasy poprzez biuro podróży, które w międzyczasie zbankrutowało i nie mogą powrócić do kraju ? Czyżby tylko jeden rzecznik Hoffman tutaj został, informując wyborców o następnej, przegranej bitwie z koalicją PO-PIS ?

Ja bym w tej sytuacji zrozumiał rzecznika Hoffmana, który na wakacje nie wyjechał, gdyby w dniu 28 sierpnia br. ogłosił wielką demonstrację w Warszawie na pięciolecie rządów Tuska, gdzie będą mile widziani demonstranci z taczkami.

Wtedy Tusk już by narobił w gacie, Jego Ekscelencja nagle by wyjechał z wizytą do Putina, a redaktor Michnik walnął by artykuł o odradzającym się faszyzmie. A tak, pozostaną tylko drwiny i uśmieszki z poważnej w końcu partii, która nie potrafi wrócić z letnich wakacji.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.