Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 18 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Igrzyska (bez chleba) arrow "damski bokser" - Feministyczny wyścig zbrojeń
Tuesday 22 October 2019 05:54:25.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. To jest hermeneutyka ciągłości !
 
W Y S Z U K I W A R K A
"damski bokser" - Feministyczny wyścig zbrojeń Drukuj Email
Wpisał: zetjot   
04.09.2012.

"damski bokser" - Feministyczny wyścig zbrojeń

 

 

Znają Państwo zapewne zwrot "damski bokser". Wbrew pozorom nie zawiera on aluzji do płci boksera lecz negatywną ocenę bazującą na stwierdzeniu nierówności szans, kiedy chłop bije babę.

Ale ponieważ żyjemy w świecie zideologizowanego egalitaryzmu, samo potępienie nierówności nie wystarcza i zwolennicy równości podjęli działania by tę utraconą równość przywrócić. Nie mogło pozostać tak, że chłop będzie bił babę do końca świata, więc zaczęli główkować, co zrobić żeby baba odzyskała jednocześnie podmiotowość i zachowała równość. Opcja, że baba bije chłopa, choć pociągająca ze względu na tzw. dyskryminację pozytywną i akcję afirmatywną, jednak odpadła, bo choć przywracała babie podmiotowość to powodowała zawirowania w zakresie nierówności fizycznej i społecznej.

Przypomnieli sobie tedy zwrot o "damskim bokserze" i doznali olśnienia. To było to. Okazało się, ze rozwiązanie leżało pod nosem a nikt go nie dostrzegał - trzeba było tylko potraktować ów zwrot dosłownie. Jak zwykle okazało się, że najciemniej pod latarnią. Jest tylko jedno możliwe wyjście by móc zachować podmiotowość i równość stron - kiedy baba bije babę. I tak narodził się damski, pardon, kobiecy boks.

Ale chłopska riposta nadeszła błyskawicznie. Nie mogli faceci na taką bezczelną pseudo-równość nie zareagować. I nie bacząc na zastrzeżenie by nie kopać przeciwnika, szczególnie tego leżącego, zajęli się kickboksingiem. Baby jednak nie pozostały w tyle i szybko podkradły pomysł a jednej takiej od w mordę jeża to na tej fali udało się nawet do Sejmu wskoczyć na tę platformę. Ale jak chłopy zaczęły się zajmować rozmaitymi emenemenami, to tu baby już wymiękły - górę wzięły kuchenne ciągoty i baby ograniczyły się do zmagań co najwyżej w kisielu.

Powyższe, jak i te zamieszczone w "Manifeście homoerotycznym", uwagi dedykuję pani rzecznik Kozłowskiej-Rajkiewicz, by nie ustawała w wysiłkach na rzecz wszech-kosmicznej wolności, równości i tolerancji.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.